Przejdź do treści

„Masz za mało żelaza we krwi? Wbij kilka gwoździ do jabłek, później je wyjmij, a owoc zjedz!” Ostrzegamy przed tym niebezpiecznym trendem

Unsplash
Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Nasz organizm nie przeżyje bez tkanki tłuszczowej”. Nie przejmuj się wystającym brzuchem! Fizjoterapeutka tłumaczy, dlaczego to jest zdrowe
istockphoto.com
Chcesz schudnąć? Poznaj 6 zaskakujących trików
Adidas
Adidas Originals wraz z Pharrellem Williamsem i znanymi w środowisku feministycznym działaczkami walczą o prawa kobiet
pexels.com
Często kłócisz się z partnerem? Sprawdź 6 sposobów na to, by wymiana zdań wyszła wam na dobre
Fitness dla oczu. Wypróbuj tych ćwiczeń i ciesz się dobrym wzrokiem przez lata

„Zakupiłam gwoździe stalowe surowe. Włożyłam do bio jabłek wieczorem. Dołączam zdjęcie. Mam prośbę czy to tak ma wyglądać? Jestem w 34. tygodniu ciąży. Pozdrawiam” – właśnie taki post pojawił się jakiś czas temu w sieci. Lek. Dawid Ciemięga, znany z walki z antyszczepionkowcami, od razu postanowił na nie odpowiedzieć. 

Suplementacja żelaza

Nie jestem przeciwniczką metod niekonwencjonalnych. Zdarza się, że są one lepsze niż farmakologia. Nie zawsze jednak medycyna alternatywna pomaga, a może nawet i zaszkodzić. Tak właśnie jest w przypadku nowego trendu, który pojawił się w sieci. Chodzi o wkładanie stalowych gwoździ do jabłek. Według zwolenników tej metody, dzięki temu organizm otrzyma potrzebną dawkę żelaza. 

Wszystko zaczęło się od wrzuconego zdjęcia przekrojonych jabłek z pytaniem: „czy to ma tak wyglądać?”. Kobieta, zgodnie z instrukcją przeczytaną w internecie, wbiła w jabłka gwoździe. Miało to pomóc w „naładowaniu” jabłek cennym żelazem.

Głos postanowił zabrać lek. Dawid Ciemięga.

Laborantka wykonuje badanie żywej kropli krwi

O co chodzi z gwoździami w jabłkach?

„Może Was zaskoczę – to nie jest aż takie głupie, jak się wydaje, ale jednak głupie jest. Szczególnie dla kobiet w ciąży.

O co chodzi z gwoździami w jabłkach? To jedna z metod suplementacji żelaza, przez niektórych uważana za metodę eko naturalną, choć naturalne występowanie gwoździ w przyrodzie jestem skłonny poddać w wątpliwość.

To nie jest też tak, że ja wyśmiewam wszystkie niekonwencjonalne metody, wszystko co odmienne i dziwne. Jeśli coś ma jakiś sens, to trzeba go dostrzegać. Zapytałem więc moją żonę, która jest doktorem nauk technicznych – inżynierii chemicznej, czy warto wbijać gwoździe w jabłka celem produkcji leczniczych jabłek? Zastanowiliśmy się razem nad tematem i oto Nasze wnioski” – zaczyna swój post lekarz.

Specjalista dodaje, że istnieje jedna publikacja z 1982 roku w której autorzy wykazali, że stalowe gwoździe wbite w jabłko na 24 godziny prowadzą do wytworzenia związków żelaza, które są przyswajalne, ale… dla szczura. Włożenie 8 gwoździ w jedno jabłko na 24 godziny miało dostarczać 15 mg przyswajalnego żelaza.

„Niby fajnie, ale:
1. Gwoździe są ze stali – czyli stopu żelaza z węglem + domieszki innych substancji, domieszki tych innych substancji są potencjalnie toksyczne, m.in dlatego gwoździe sprzedają w marketach budowlanych, a nie w spożywczaku. Gwoździe są też niejadalne, bo – hmm to gwoździe…

2. Obecnie mamy modę na sięganie do średniowiecznych metod, tzw. metod naturalnych – ziołowe wywary, jedzenie gwoździ, czapki ze sreberka. Wiele z tych metod ma w sobie jakiś sens, ziołolecznictwo nie jest przecież szarlataństwem tylko działką medycyny. Ale należy zadać sobie pytanie, czy ludzie nie przesadzają?

Bo jak kogoś w gardle drapie czy oko łzawi, to oczywiście szałwia i rumianek mogą przynieść ulgę. Ale te metody na wiele innych dolegliwości są niewystarczające. Po co jeść gwoździe, kiedy można żelazo uzupełniać zmianą diety, a gdy trzeba leczyć niedobór żelaza i anemię, bo dieta jest niewystarczająca, to mamy skuteczne leki z wysoce biodostępnym żelazem.

3. Czarne plamy w jabłku to prawdopodobnie produkt korozji gwoździ – tlenek żelaza, czyli rdza, no tak – niektórzy ludzie widocznie jedzą rdzę. Równie dobrze można by obgryzać starą pralkę.

3. Będąc w ciąży i jedząc jabłka potencjalne nafaszerowane szkodliwymi substancjami z gwoździ, to nie jest ani „EKO” ani „Natural”. To po prostu głupie.

4. Jakiś bardzo niewielki sens w tym odnaleźliśmy, w przeciwieństwie do antyszczepionkowych bredni, gdzie żadnego sensu jeszcze nie znaleziono.

5. Jak widać, internetowe porady jak były głupie, tak są dalej, a internetowi eksperci mogą innym bardzo zaszkodzić.

Nie polecam jeść gwoździ, ale polecam wspierać zbiórkę na moje projekty i walkę z tego typu pseudonaukowymi bredniami w internecie.” – pisze lek. Dawid Ciemięga.

Metoda naszych prababek?

Metoda suplementacji żelaza poprzez jedzenie „zardzewiałych jabłek” nie pochodzi jednak z 1982 r. Już kilka wieków temu kobiety chorowały na blednicę – chorobę związaną z niedoborem żelaza. Bogatsze panienki wysyłano do sanatorium, gdzie przez kilka tygodni leżały w wygodnych łóżkach i spożywały czerwone mięso.

A co z biedniejszymi kobietami? Tym podawano tzw. zardzewiałe jabłka, czyli owoce, w których przez kilka dni tkwiły gwoździe. Nie wiemy, czy nie miało to szkodliwego wpływu na ich zdrowie (a najprawdopodobniej tak właśnie było).

Właśnie dlatego bezpiecznie jest łykać suplementy diety oraz jeść produkty z żelazem – wątróbkę, pistacje, kakao, otręby czy ryby.

Okiem eksperta

Sposób na uzupełnienie braku żelaza w naszym organizmie z wykorzystaniem jabłek i gwoździ nie ma żadnych potwierdzeń medycznych. W internecie można zauważyć, że ten trend jest szczególnie modny w kręgu kobiet w ciąży, co jest wyjątkowo nieodpowiedzialne.

Gwoździe są ze stali, czyli stopu żelaza z węglem oraz z domieszką innych substancji potencjalnie dla nas toksycznych. Czarne plamy w jabłku po wyjęciu gwoździ to nie wartościowe dla nas żelazo, a produkt korozji – tlenek żelaza, czyli najprościej mówić rdza, która nie ma nic wspólnego ze zdrowiem – mówi lek. med. Joanna Pietroń z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Jabłka na patyku. Uważaj, ten deser może uzależnić!

Szarlotka wegańska – najszybsza i najprostsza

Sałatkowy dream team: jabłka i maliny

Sałatkowy dream team: jabłka i maliny

Skorzystaj z mocy polskich jabłek. Oto przepis na gryczane galette z jabłkami i kozim serem

Ocet jabłkowy – sprawdź, jakie ma właściwości zdrowotne. I czy faktycznie odchudza?

Suszone jabłka – genialna przekąska zamiast chipsów

Jabłka w cieście naleśnikowym

Top 10 produktów na leniwe jelita

Woda smakowa – zrób ją sama!

istockphoto.com

Masz trądzik? Wszystkiemu winne może być to, co jesz!

Jak wzmocnić odporność przed sezonem infekcyjnym? Wyjaśnia farmaceutka, Zofia Winczewska

bananowe ciasteczka owsiane

Bananowe ciasteczka owsiane. Pyszności na drugie śniadanie

Masz niedobór żelaza? Nie zapomnij o najważniejszych zasadach jego suplementacji

Ciasto na pizzę – zdrowe, bo razowe

Ciasto na pizzę – zdrowe, bo razowe

istockphoto.com

Domowa piekarnia – dwa przepisy na chleb, który zrobisz sama w domu!

Tagliatelle z porem i łososiem

Tagliatelle z porem i łososiem

borowiki

Sezon na borowiki trwa! Wypróbuj ten przepis

owsianka z bananami

Jak łączyć produkty na talerzu?

Razowe gofry z pomarańczami

Razowe gofry z pomarańczami

miód

5 najlepszych zamienników cukru

Domowe wypieki dla początkujących

Domowe wypieki dla początkujących. Wypróbuj nasze przepisy i przekonaj się, jakie to proste

Jedzenie przed snem – czy naprawdę powinniśmy go unikać?

kiszone ogórki

3 przepisy na kiszone ogórki. Dla początkujących, nieco wtajemniczonych i kiszonkowych wymiataczy

Unsplash

Zmagasz się z niedoczynnością tarczycy? Dietetyczka wyjaśnia, co powinno znaleźć się na twoim talerzu