Przejdź do treści

„Zdarzało się, że nie szłam do pracy, bo nie mogłam przestać się masturbować. Jestem uzależniona od seksu i miłości”

źródło: Istock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
10 rzeczy, które możesz zrobić, aby łatwiej osiągnąć orgazm
Orgazm? Proszę bardzo! Poznaj 10 sposobów, aby łatwiej go osiągnąć
zakochana para
„Nieszczerość tylko pozornie oszczędza komuś przykrości. W rzeczywistości dostarcza jej w nadmiarze, ale z opóźnionym zapłonem”. O szczerości w relacjach rozmawiamy z psycholog Katarzyną Łapińską
Desery
Szefowie kuchni kontra rak piersi. Pink Pudding Challenge promuje zdrowe jedzenie i zapobiega nowotworom
młoda kobieta w czarnych ciuchach stoi na scenie podczas konferencji tedx
„Rak szyjki macicy jest winą chorej” – mocne słowa artystki, której choroba zmieniła życie
„Cała prawda o programie SZMATA 4+” – obrzydliwy mem, który uderza we wszystkie matki

Ada jest uzależniona od seksu i miłości. Nie, to nie jest efemeryczna „Nimfomanka”, o której fantazjują literaci i reżyserzy. To poważne zaburzenie, które stoi na przeszkodzie w stworzeniu relacji opartej na miłości, szacunku i zaufaniu, a praca nad nim zazwyczaj zajmuje… całe życie. Ada kompulsywnie rozładowywała napięcie, które w niej narastało  – Wydawało mi się, że jestem napalona, a byłam w rozpaczy, kompletnie zdewastowana od lat – mówi .  Ada zaprasza mnie do siebie. Siedzimy w jej mieszkanie na warszawskim Żoliborzu.  Z oczywistych względów nie zgadza się na portret, ale dzieli się swoją historią.

Ewa Kaleta: Jedną z pierwszych rzeczy, jakie mi powiedziałaś o sobie, zanim włączyłam dyktafon było: zniszczyłam wszystko, co mogłam, w wieku 34 lat zaczęłam budować swoje życie od nowa, na zgliszczach.
Ada: Tak jest, bilans jest ujemny. Niszczyłam związki, komplikowałam relacje w pracy, zdradzałam i odcinałam się od siebie. Bo to było moim celem, zgubić siebie, odsunąć, nie czuć. Było mi lżej, szukałam ulgi za wszelką cenę. Jak alkoholik, narkoman. Chociaż jakbyś mi powiedziała w twarz, że niszczę swoje życie, bo za dużo uprawiam seksu, to wybuchnęłabym śmiechem.

Jak to się wszystko zaczęło? Kiedy potraktowałaś sytuację poważnie?
Kiedy mój chłopak powiedział mi, że wie, z kim go zdradziłam. Podał imiona 4 chłopaków. Zamarłam, bo ich nie było 4, ale ze trzy razy tyle. Płakał, mówił, że go oszukałam, byliśmy razem niecały rok. Kłamałam, oszukiwałam go notorycznie, wszystkie swoje poprzednie związki niszczyłam w ten sam sposób. Myślałam, że mam duże potrzeby seksualne, ale to nie była prawda. Kiedy się masturbowałam, mogłam to robić przez cały dzień. Nie dlatego, że miałam taką potrzebę, ale nie mogłam przestać, nie mogłam się pohamować. Nie zawsze mi to dawało satysfakcję, czasem ból, ale i tak nie mogłam przestać. Masturbowałam się czasem w łazience przed ważnym spotkaniem, żeby się uspokoić, wiedziałam, że mnie to rozluźni, że znikną z mojej głowy niepotrzebne myśli. Zdarzało się, że nie szłam do pracy, bo nie mogłam przestać się masturbować. Udawałam, że jestem chora przed szefem, udawałam, że coś się stało moim rodzicom. Wpadałam w ciągi. Miałam kolegów od seksu, zdarzyło mi się jechać od jednego od razu do drugiego. Po ulgę.

Ada
Udawałam, że jestem chora przed szefem, udawałam, że coś się stało moim rodzicom. Wpadałam w ciągi. Miałam kolegów od seksu, zdarzyło mi się jechać od jednego od razu do drugiego. Po ulgę

Niepohamowana chęć rozluźnienia?
Tak, takiego, którego się nie da niczym innym zastąpić. Doświadczałam wtedy takiego spokoju i zmęczenia, które pozwalało mi na chwilę przestać się bać i stresować. A stres i lęk to była moja codzienność. Tylko rozładowanie tego stresu trwało przez chwilę, z czasem coraz więcej było bólu fizycznego, poczucia zeszmacenia, samotności, wszystko wracało z podwojoną siłą. Czułam się obrzydliwie, miałam poczucie winy, czasem się mimo wszystko konfrontowałam z rzeczywistością i widziałam, że nie umiem żyć normalnie. Kiedy mój partner powiedział, że chce mieć ze mną dzieci, zdałam sobie sprawę, że ja jestem niezdolna do takiego normalnego życia. Jakie dzieci? Miałabym żyć tak, jak żyję z dzieckiem w brzuchu? To nie wchodziło w grę. Ale gdzieś głęboko bardzo chciałam żyć normalnie, jak człowiek, tylko nie miałam na to siły.

Kiedy trafiłaś na terapię?
Kiedy musiałam zmienić pracę, miałam kilka razy seksualny układ z podwładnym, zaczął mi robić problemy, kilku osobom powiedział, że go molestowałam. Potem się z tego wycofał, więc oficjalnie mnie nie oskarżył, ale atmosfera się zagęściła. Nie miałam już siły, żeby walczyć z firmą, nie miałam siły kłamać, że wszystko jest okej. Ciągi z przypadkowymi facetami zdarzały mi się coraz częściej. Czekałam na wyniki badań, czy nie mam HIV. Byłam wrakiem.

 

hiv

Twoje życie seksualne kiedyś było normalne?
Nigdy. Kiedy miałam 7 lat, byłam ofiarą molestowania. Spędzałam wakacje u wujka z dwiema siostrami. Często nas wołał do pracowni, gdzie amatorsko, dla rodziny, robił jakieś meble albo coś odnawiał. Chciał nam pokazać, jak się robi taboret i tak raz wołał jedną, raz drugą, raz trzecią. Straciłam dziewictwo, kiedy miałam 14 lat, udawałam, że to dla mnie nic nowego. Dużo się masturbowałam. Kilka razy nakryła mnie siostra i wyśmiewała mnie przy wszystkich. Moja rodzina była patologiczna, ojciec pił i bił, byłyśmy wszystkie skrajnie zaniedbane. Moim życiowym celem było być inną niż rodzice, nie skończyć w kawalerce z trójką dzieci i zachlanym mężem.

 

Moim życiowym celem było być inną niż rodzice, nie skończyć w kawalerce z trójką dzieci i zachlanym mężem.

Ada

Co było w leczeniu najtrudniejsze?
Zobaczyć rozmiar zniszczeń. Zobaczyć, ile osób skrzywdziłam, jak wykorzystywałam i manipulowałam wszystkimi dookoła. Ale też trudno mi było uznać siebie jako ofiarę przemocy, jak kogoś słabego, za wszelką cenę nie chciałam być słaba. Straciłam też szanse na miłość, na zdrowy związek. Przyciągałam facetów, którzy tolerowali moje zdrady, moje ucieczki. Straciłam pracę i dobre stanowisko. Na początku tłumaczyłam, że mam po prostu duże potrzeby seksualne, ale sama do końca w to nie wierzyłam. Po prostu chciałam, żeby wszyscy dali mi spokój.

A jak udało ci się to odróżnić?
Pomógł mi terapeuta. Zobaczyłam, ile mam myśli lękowych codziennie i że one mnie doprowadzają do tego, żeby siebie i innych nadużywać seksualnie. Nauczyłam się o tym wszystkim mówić. Na każdą niewygodę emocjonalną reagowałam chęcią natychmiastowego rozładowania, a najszybciej i najskuteczniej mogłam to zrobić przez seks albo masturbację. A jak zaczęłam, to nie mogłam przestać, jakbym wpadała na kołowrotek, nie wystarczył raz, potem nie wystarczyły dwa razy i tak dalej. Ale zaczynało się od tego, że każde wydarzenie mnie destabilizowało. Miałam tyle nieuświadomionych myśli na swój temat i temat mojego życia, że to nie mogło się inaczej skończyć.

Ile czasu spędziłaś na terapii?
Nadal jestem na terapii. 4 lat licząc całość, czyli dwóch terapeutów, jeden po drugim. Przez długi czas chodziłam na spotkania AA, nie jestem alkoholiczką, ale tam czułam się najlepiej. Nie zawsze zastanawianie się nad tym, co czuję i dlaczego akurat teraz chcę seksu wystarcza. Szukałam ludzi, którzy by to moje pragnienie zrozumieli i chodziłam na otwarte spotkanie dla AA. Bardzo mi to pomagało, szczególnie na początku, kiedy nie mogłam uprawiać seksu. Miałam w sobie taki nadmiar i taką rozpacz, że nie mogłam znaleźć dla siebie miejsca. I oczywiście zdarzały mi się wtopy. Nie dałam rady wytrzymać wiele razy.

 

Udaje ci się uprawiać seks w nieuzależniony sposób?
Tak, sądzę że tak. Miałam dwie przygody w tym roku. Długo się zastanawiałam, czy to nie jest alarmujące, ale mój terapeuta twierdził, że nie. Nadal sobie nie ufam, chociaż może to złe słowo. Sprawdzam, dlaczego czegoś chcę. Upewniam się, o co chodzi. Mam w sobie więcej ładu, więc nie muszę na siłę zagłuszać siebie. Nie jestem gotowa na stały związek. Pochodzę z trudnego domu i to dla mnie wyzwanie. W tych dwóch przygodach, które trwały po kilka miesięcy, odnalazłam dobre uczucia, zobaczyłam, że ktoś chce mnie obdarować dobrymi emocjami. Kiedy pierwszy raz uprawiałam seks po roku abstynencji, to byłam przerażona. Nie umiałam się odnaleźć, pierwsze, co zrobiłam po, to się rozpłakałam.

 

 

Nie jestem gotowa na stały związek. Pochodzę z trudnego domu i to dla mnie wyzwanie

Ada

Czym się różni seks uzależniony od tego zdrowego?
W uzależnieniu nie ma znaczenia nic oprócz szukania swojej ulgi. Nieważne z kim, nieważne jak, byleby sobie dać rozluźnienie, za wszelką cenę. A w seksie z kimś nie zawsze musi chodzić o seks, mogą być w tym różne potrzeby: bliskości, budowania więzi, frajdy, przyjemności, zabawy.

Para w łóżku

Wydajesz się być taka świadoma. Umiesz nazwać, co czujesz. Trudno uwierzyć, że byłaś więźniem samej siebie.
Jestem wygadana, nauczyłam się tego (śmieje się). 4 lata temu nie umiałam nazwać tego, co czuję. Jedyne, co czułam to, że chcę seksu, mówiłam, że jestem ciągle napalona. Nie byłam napalona, byłam zdesperowana. Musiałam zobaczyć, co jest pod tym „napaleniem”, kim jest dziewczyna, co chce ciągle seksu i ma „duże potrzeby seksualne”.

I kogo zobaczyłaś?
Dziewczynkę, która spędza wakacje u wujka i bardzo nie chce iść do jego pracowni, kiedy ją tam woła. Dziewczynkę, która patrzy na pijanego ojca i boi się, że za chwilę uderzy ją albo którąś z sióstr.

 

Kiedy dużo seksu to za dużo?


Wyjaśnia Adam Konrad Lewanowicz, psycholog, seksuolog i psychoonkolog

Adam Konrad Lewanowicz, psycholog, seksuolog, psychoonkolog i certyfikowany coach
źródło: archiwum prywatne

Adam Lewanowicz: Jeśli mamy duże potrzeby seksualne, ale nie szkodzimy sobie ani innym, to jest okej.  Jeśli mamy partnera bądź partnerów, którym to nie robi krzywdy i my sami czujemy się dobrze, to nie ma problemu. Problem pojawia się wtedy, kiedy zawalamy pracę, relacje z ludźmi, jeśli nasze zachowania seksualne to zachowania kompulsywne. Jeśli nie możemy się pohamować, jeśli z powodu naszych zachowań seksualnych cierpią inne dziedziny naszego życia, to jest to sygnał, żeby udać się do specjalisty.

Seksoholizm jeszcze nie jest oficjalnie zdefiniowany, jako zaburzenie będzie funkcjonować dopiero od 2022, kiedy wejdzie na listę ICD. Na świecie to zaburzenie występuje bardzo rzadko, od 2 do 4 procent, i bywa mylone z ponadprzeciętnymi potrzebami seksualnymi. Można spotkać pacjentów, którzy mają taki rys osobowości, ale diagnostyka jest naprawdę trudna. Warto zwrócić uwagę na rodzinne tło seksoholików.

 

Według badań Carnesa osoby uzależnione od seksu były w 82% ofiarami molestowania , 3% było zmuszane do czynności seksualne przez ojców, 11% przez matki.

Adam Konrad Lewanowicz / psycholog, seksuolog, psychoonkolog i certyfikowany coach

Według badań Carnesa osoby uzależnione od seksu były w 82% ofiarami molestowania , 3% było zmuszane do czynności seksualne przez ojców, 11% przez matki.  W 40%  przypadków przynajmniej jeden z rodziców był uzależniony od substancji chemicznych, w 36% jeden lub oboje rodziców było uzależnione od seksu oboje. Wpływ na rozwój uzależnienia może mieć brak prywatności  na przykład w  łazience lub sypialni. Dostęp do treści o tematyce seksualnej, czy ogólna „seksualna atmosfera” w domu, choćby częste komentarze.

Leczenie jest podobne, jak w przypadku alkoholizmu, czy innych uzależnień, podstawa to wstrzymanie się od czynności seksualnych, żeby sobie uświadomić, że życie bez seksu jest możliwe. W przypadku tego zaburzenia stosuję się terapię poznawczo-behawioralną (CBT).

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

10 rzeczy, które możesz zrobić, aby łatwiej osiągnąć orgazm

Orgazm? Proszę bardzo! Poznaj 10 sposobów, aby łatwiej go osiągnąć

ciało kobiety

Jak założyć i usunąć krążek dopochwowy? Przeciwwskazania, skutki uboczne, cena krążka dopochwowego

ilustracja 3D

Podwiązanie jajowodów – na czym polega zabieg chirurgicznej sterylizacji i jakie są jego skutki?

kobieta w ciąży leży na łóżku, a partner całują ją w goły brzuch

Masz ochotę na seks w ciąży, ale się boisz? „Lęki i mity na temat seksu w ciąży są w wielu przypadkach nieuzasadnione” – uspokaja dr Wojciech Falęcki

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, pijąc wino albo piwo, usprawiedliwia się, że nie ma problemu, bo nie pije wódki”. Terapeuta uzależnień o alkoholizmie kobiet

O seksie półżartem, półserio. „Jak TO robić?” – nowy kanał na YouTube

„Safe Sex Safe World” – kolekcja, która promuje bezpieczną miłość. Startuje nowy projekt Sexedpl

mężczyzna i kobieta trzymający się za ręce

Seks podczas okresu – czy można go uprawiać? Fakty i mity

Pacjentka siedzi na fotelu ginekologicznym, lekarka coś jej tłumaczy

Implant antykoncepcyjny – działanie, skutki uboczne, cena

Siostra Ewa: Ludzie są tylko ludźmi, oboje są ułomni. A Bóg mnie nigdy nie zostawi, tylko jedna strona może coś zawalić, czyli ja

Zakochanie czy pożądanie? Mózg zwodzi nasz umysł, nie tylko w dniu walentynek

„Seks obniża poziom stresu, poprawia odporność i jakość snu, łagodzi też napięcie w związku”. Jak często powinniśmy zatem uprawiać seks?