Przejdź do treści

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
termofor
Masz bolesne miesiączki? Poznaj 6 sposobów na złagodzenie bólów menstruacyjnych
„Wiele przepłakałam, bo straciłam najważniejszą część wyglądu każdej kobiety. Teraz wiem, że nie jestem z tego powodu gorsza”. Kobiety pokazują, że mimo łysienia czują się atrakcyjne
Zdrowy obiad za dychę
Przepisy na zdrowy obiad do 10 złotych!
3 problemy ze skórą głowy
Bulion, sałatka, a może stir-fry? Algożercy, szykujcie się na ucztę!

Zastępuje ci seks, hobby, urlop, wyjścia z rodziną i przyjaciółmi. Myślisz o niej w dzień, śnisz o niej w nocy. Chcesz jej poświęcać jak najwięcej czasu. Gdyby tylko doba miała więcej godzin… O czym mowa? O twojej miłości, obsesji, a jednocześnie największym przekleństwie – pracy.

Przedstawiam ci typowego pracoholika Jana Kowalskiego. Jan ma obsesję na punkcie swoich obowiązków zawodowych. Spędza w pracy ponad 50 godzin w tygodniu. Dzieci widuje tylko wieczorami, i to najczęściej wtedy, kiedy już śpią. Nie pamięta już, kiedy był z żoną na randce. Śpi z telefonem służbowym przy uchu.

‒ Pracoholik ma poczucie wewnętrznego przymusu pracowania – mówi life coach i psycholog Kinga Ślużyńska. ‒ Praca pochłania go tak bardzo, że zaniedbuje inne sfery życia, nie potrafi odpoczywać, a czas bez pracy określa jako zmarnowany – dodaje.

W książce „Pracoholizm. Uzależnienie czy pasja” terapeutka Lucyna Golińska zwraca uwagę, że pracoholizm jest sposobem ucieczki od trudów i problemów w życiu prywatnym. Zamiast do kieliszka lub do strzykawki Jan Kowalski zagląda więc… do biura.

Błędne koło

Według ostrożnych szacunków co dwudziesta osoba na świecie jest pracoholikiem. Jednak najnowsze badania norweskiego uniwersytetu w Bergen opublikowane w sierpniu 2014 r., wykonane na próbie tysiąca osób, wskazują, że problem dotyka już nieco ponad ośmiu procent pracujących Norwegów. Dlaczego aż tylu? Ulegnięcie nałogowi jest dość proste.

Dr Kamila Wojdyło w swoim tekście dla „Nowin Psychologicznych”, powołując się na badania Mentzela, Oatesa i Wackera, wyróżnia trzy fazy: wstępną, krytyczną oraz najgorszą – chroniczną. W początkowej fazie Kowalski zwiększa ilość czasu spędzanego na pracy. W efekcie jest wyczerpany, odczuwa zaburzenia koncentracji. W fazie krytycznej objawy uzależnienia stają się silniejsze, mimo że próbuje jeszcze wyznaczać sobie pewne granice. Faza chroniczna to już podporządkowanie całego życia zawodowym obowiązkom. Życie Jana Kowalskiego ogranicza się do spania, jedzenia i pracy.

Kobieta pije kawę przed monitorem

Przez pracę do śmierci

‒ Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne – ostrzega Kinga Ślużyńska. ‒ Ciągła praca prowadzi do zaburzeń koncentracji i snu, alergii, bólów w klatce piersiowej, zaburzeń lękowych i seksualnych, a nawet zawałów serca ‒ dodaje psycholog.

W najgorszym wypadku Jan Kowalski może (dosłownie!) poświęcić swoje życie dla pracy. W Japonii mają już nawet na to słowo – karoshi, czyli nagła śmierć z przepracowania. Ofiary karoshi zazwyczaj są zdrowe i chętnie podejmują wyzwania. Praca przez 60‒70 godzin tygodniowo i ciągły stres powodują jednak, że pewnego dnia zamiast do pracy, pracoholicy trafiają na cmentarz.

Pracoholizm drogą do… bezrobocia?

Paradoksalnie, pracoholizm i bycie dostępnym 24/7 wcale nie sprawia, że Jan Kowalski jest lepszym pracownikiem. Wręcz przeciwnie – to pogarsza jego wyniki! Leslie Perlow z Harvard Business School przeprowadziła prosty eksperyment. W The Boston Consulting Group niektórzy pracownicy spędzali na zawodowych obowiązkach ponad 65 godzin tygodniowo, nie licząc 20 godzin spędzonych na ciągłym sprawdzaniu służbowych smartfonów. Perlow nakazała im zaplanować całą jedną noc w tygodniu bez myślenia o pracy. W rezultacie, ku swojemu zaskoczeniu, byli bardziej produktywni i dostarczali lepsze rozwiązania swoim klientom.

 

Chcesz mieć lepszą koncentrację?

Umiejętność skupienia się to prawdziwy skarb – sprawia, że wszystko idzie łatwiej i przyjemniej. Sprawdź jak WIMIN może wesprzeć Twoją koncentrację.

Sprawdź

Samodyscyplina to podstawa!

‒ Pracoholik często zaprzecza istnieniu i wadze uzależnienia. Dlatego pierwszym krokiem do wyjścia z nałogu jest przyznanie się przed sobą: tak, mam problem i potrzebuję wsparcia – twierdzi Kinga Ślużyńska.

Psychiatra dr n. med. Bohdan T. Woronowicz radzi, by ustawić wyraźne granice między pracą a życiem osobistym. Pracoholik musi wyznaczyć godziny i dni, które poświęci wyłącznie na sprawy niezwiązane z pracą. W egzekwowaniu tego mogą pomóc najbliżsi. Jan Kowalski musi sobie przypomnieć, co kiedyś sprawiało mu przyjemność i w jaki sposób spędzał wolny czas przed nałogiem.

Pracodawca powinien dostać jasny sygnał, by kontaktował się z Janem Kowalskim po godzinach pracy tylko w sytuacjach naprawdę koniecznych. Dlatego Kowalski nie powinien też brać ze sobą na urlop służbowego telefonu i laptopa. Czasami konieczne jest jednak drastyczne rozwiązanie – zmiana miejsca pracy.

Nierzadko pracoholik ląduje na terapii u specjalisty. Może też uczęszczać na spotkania… Anonimowych Pracoholików. W Polsce funkcjonuje już kilka takich grup wsparcia. Ważne, by pracoholizm potraktować jako realny, a nie wyimaginowany problem. Jako nałóg, przy wychodzeniu z którego wsparcie jest niezbędne.

A jeszcze lepiej w ogóle do rozwoju tego uzależnienia nie dopuścić. Dlatego, by nie wpaść w szpony pracoholiczego nałogu, po napisaniu niniejszego tekstu autor udaje się na spoczynek. Zasłużony!

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Im bardziej jesteśmy zestresowani, tym częściej chorujemy, tym częściej ulegamy kontuzjom” – mówi Agnieszka Bonar-Sadulska, trenerka rozwoju osobistego

istockphoto.com

Jak polubić swoją pracę?

Nie uciekaj od smutku

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

dziewczyna samolot

Panicznie boisz się latać? Ten tekst pomoże ci przezwyciężyć wszelkie lęki związane z podróżowaniem samolotem

Déjà vu, czyli „czkawka mózgu”

kobieta przed komputerem

„Im bardziej napinasz szyję, tym mocniej „ciągniesz” również za nerwy, które przechodzą przez nadgarstek”. Fizjoterapeuta o syndromie biurowego nadgarstka

Zazdrość nie musi być niczym złym, przekuj ją we własne powodzenie

Koszmar senny koszmarem dla organizmu

Koszmary senne negatywnie wpływają na nasz organizm. Jak im zapobiegać?

rower

Do pracy rowerem czy pieszo? Którą opcja niesie więcej korzyści?

Katarzyna Dowbor

Katarzyna Dowbor: mając 60 lat nie trzeba zamykać się w skorupie starszej pani

kobieta na hamaku

5 powodów, dla których praca zdalna jest zdrowsza

Stresujesz się? Poćwicz!

Stresujesz się? Poćwicz! Propozycje ćwiczeń

Chcesz mieć udany dzień? Nie wstawaj lewą nogą!

Jak się nauczyć skutecznie odpoczywać? Co radzi psycholog?

uśmiechnięta para

„To pokazuje naszą dojrzałość, odpowiedzialność i świadomość siebie” Psycholog podpowiada, jak przyznawać się do błędów

dwie dziewczyny rozmawiają

Sukces wpędza cię w zakłopotanie? Nie umiesz się nim chwalić? Skorzystaj z rad psychologa

Zerwij z „Czy zasługuję?” i ciesz się życiem. Jesteś tego warta!

Jak zniszczyć sobie odporność latem? To wcale nie takie trudne

Unikaj psychologicznej pułapki 90:10 a twój dzień będzie lepszy

nuda

Kiepska pogoda pokrzyżowała twoje plany urlopowe? Zobacz, jak nudzić się w kreatywny sposób

Twoja mama ma nadciśnienie? Zobacz, co możesz dla niej zrobić!

Przełom w świecie nauki! Uniwersytet Technologiczny w Eindhoven zatrudni wyłącznie kobiety

5 razy TAK dla wakacji solo

Zastanawiasz się, czy wakacje solo to oby na pewno dobry pomysł? Poznaj 5 korzyści płynących z takiego urlopu