Przejdź do treści

Psychosomatyka ‒ kiedy choroba zaczyna się w głowie…

Psychosomatyka ‒ kiedy choroba zaczyna się w głowie…
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kręgosłup kocha siłownię, ale…
Owocowe chutneye – lato zamknięte w słoiku
„Nasz organizm nie przeżyje bez tkanki tłuszczowej”. Nie przejmuj się wystającym brzuchem! Fizjoterapeutka tłumaczy, dlaczego to jest zdrowe
istockphoto.com
Chcesz schudnąć? Poznaj 6 zaskakujących trików
Adidas
Adidas Originals wraz z Pharrellem Williamsem i znanymi w środowisku feministycznym działaczkami walczą o prawa kobiet

Nie zdziw się, kiedy lekarz, nie mogąc znaleźć przyczyn twoich dolegliwości, odeśle cię do psychoterapeuty. Niektóre choroby, mimo że dają realne fizyczne objawy, swoje źródło mają w emocjach. Jak je leczyć?

Agnieszka Iwaszkiewicz, psychoterapeutka z Laboratorium Psychoedukacji, przyznaje, że coraz częściej trafiają do niej pacjenci, którym lekarz medycyny polecił konsultację z psychoterapeutą. Z jakimi chorobami przychodzą? ‒ Zwykle są to schorzenia układu pokarmowego: wrzody, choroby czynnościowe jelit, choroba Leśniowskiego-Crohna, ale także przewlekłe problemy z zatokami, choroby tarczycy (Hashimoto), migreny, zaburzenia metaboliczne, np. tężyczka, oraz alergie, astma i choroby skóry. Lub objawy niespecyficzne: duszności, kołatanie serca, ból brzucha, ucisk w mostku ‒ wylicza Agnieszka Iwaszkiewicz. Specjaliści współpracują ze sobą dla dobra pacjentów. ‒ Jest niepisana zasada między psychoterapeutami a lekarzami medycyny, która działa w obie strony. Jeśli terapeuta podejrzewa, że źródło problemu może być realnie somatyczne, kieruje pacjenta do lekarza i na badania ‒ dodaje.

Choroba psychosomatyczna ‒ co to takiego?

Psychosomatyka to bardzo szerokie pojęcie. Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia choroby psychosomatyczne to „choroby przebiegające albo pod postacią zaburzeń funkcji, albo zmian organicznych dotyczących poszczególnych narządów czy układów, w przebiegu których czynniki psychiczne odgrywają istotną rolę w występowaniu objawów chorobowych i ich zaostrzeniu”. Czyli choroby, w których powstawaniu główną rolę lub jedną z głównych ról odgrywają czynniki psychiczne ‒ stres, emocje, konflikt, złość, lęk, frustracja, smutek, zwłaszcza jeśli są tłumione, niewyrażone albo przeżywane wielokrotnie ‒ i z którymi nie można sobie poradzić. ‒ Należy jednak wyraźnie podkreślić, że choroba psychosomatyczna nie jest zwykłą reakcją na stresującą sytuację ‒ mówi Agnieszka Iwaszkiewicz. ‒ Czym innym jest biegunka ze stresu spowodowanego np. jakimś ważnym, incydentalnym wydarzeniem, a czym innym wieloletnie dolegliwości związane z zespołem jelita nadwrażliwego ‒ wyjaśnia ekspert. Jedną z zasadniczych różnic między zaburzeniami nerwicowymi a psychosomatycznymi jest to, że przyczynę nerwicowej reakcji ciała łatwo wytropić, bo efekt tej reakcji następuje dość szybko w stosunku do bodźca (np. ból brzucha, kołatanie serca i pocenie się rąk pojawiają się w dniu egzaminu lub poważnej rozmowy z partnerem), a przy chorobie psychosomatycznej już nie. Powód? Reakcja fizyczna na długotrwały stres, traumatyczne przeżycie czy konflikt psychiczny jest odroczona w czasie. Dlatego właśnie zanim lekarz postawi właściwą diagnozę, mija często wiele miesięcy, a pacjent przechodzi wiele badań i konsultacji. W tym czasie objawy się zmieniają, znikają, powracają ‒ co oczywiście nie ułatwia sytuacji. Ani lekarzowi, ani pacjentowi.

Psychosomatyka ‒ kiedy choroba zaczyna się w głowie…

Jak to rozpoznać?

‒ Psychosomatyka to worek, do którego można wrzucić wiele rzeczy ‒ podkreśla Agnieszka Iwaszkiewicz. Dlatego według terapeutki z Laboratorium Psychoedukacji warto wyraźnie oddzielić choroby psychosomatyczne od dolegliwości psychosomatycznych. Choroby psychosomatyczne to te, w których przyczyną lub jedną z przyczyn może być komponent psychiczny i które dają realne objawy medyczne. Ich efekty widać w badaniach (np. stany zapalne w stawach przy reumatoidalnym zapaleniu stawów). Do takich chorób zalicza się tzw. psychosomatyczną siódemkę, zwaną też chicagowską siódemką. Opisał ją w połowie poprzedniego wieku amerykański lekarz i psychoanalityk węgierskiego pochodzenia Franz Aleksander, który badał m.in. wpływ fizjologii na psychikę, zachowanie i rozwój człowieka. Do siódemki chicagowskiej zalicza się: wrzody układu pokarmowego (część nowszych badań co prawda wskazuje, że wrzody powoduje bakteria Helicobacter pylori, jednak ponieważ 4 na 5 nosicieli bakterii nie choruje, specjaliści z Academy of Behavioral Medicine Research doszli do wniosku, że wrzody nie są tylko i wyłącznie infekcją bakteryjną, ale trzeba w ich przypadku uwzględnić również czynniki psychologiczne), astmę, choroby jelit, reumatoidalne zapalenie stawów, chorobę nadciśnieniową, niektóre choroby skóry i tarczycy. Listę schorzeń psychosomatycznych można po kilkudziesięciu latach rozszerzyć o migrenę, zaburzenia odżywiania, zaburzenia snu, schorzenia autoimmunologiczne. I takie właśnie choroby, które dają prawdziwe efekty fizyczne potwierdzane badaniami medycznymi, ale ich powstanie i przebieg mają podłoże psychologiczne, warto leczyć, łącząc leki i zabiegi medyczne z psychoterapią.

Druga grupa zaburzeń psychosomatycznych to większe wyzwanie i dla lekarzy, i dla terapeutów. Są to bowiem realne objawy ze strony ciała, dla których nie wykryto żadnej przyczyny medycznej. Przykłady: wysypka i inne problemy skórne, duszności, kaszel, kołatanie serca ‒ jest objaw, ale nie można podporządkować go żadnej chorobie. W badaniach też nic nie wychodzi ‒ serce i płuca są zdrowie, brak alergii w wynikach testów alergicznych, wyniki badań neurologicznych bez zarzutu, a ból głowy lub pleców nie pozwala normalnie funkcjonować. ‒ I właśnie te objawy, które nie mają żadnych podstaw medycznych, dają podstawę do leczenia pacjenta psychoterapią ‒ mówi Agnieszka Iwaszkiewicz. Pytanie, jak się zorientować, że z przewlekłym bólem głowy lub zapaleniem zatok należy iść do psychoterapeuty, i co robić, żeby jak najbardziej skrócić czas diagnozowania. – Niestety, kłopot polega na tym, że pierwsze doznanie jest fizyczne ‒ ból, dyskomfort itp. ‒ i ciężko natychmiast uznać je za psychosomatyczne. Po wykluczeniu somatyki, czyli po rzetelnych badaniach medycznych, można dopiero szukać pomocy u psychoterapeuty. Jeśli pacjent podejrzewa chorobę, która nie ma przyczyn organicznych, mimo że daje realne objawy fizyczne, i tak najpierw musi iść do lekarza medycyny, zrobić badania i dopiero potem próbować terapii ‒ tłumaczy Iwaszkiewicz.

Psychoterapia może pomóc?

Są pewne objawy, które mogą na samym początku terapii ukierunkować terapeutę. Kołatania serca mogą pojawiać się przy lękowych tendencjach, kłopoty z jelitami mają zwykle osoby kompulsywne, perfekcjoniści lub osoby przeżywające wstyd czy skrępowanie. Zaburzenia sercowe, duszności pojawiają się m.in. w przypadku kłopotu z relacjami. Natomiast nie ma tu sztywnych reguł i zawsze trzeba podejść indywidualnie do pacjenta. Agnieszka Iwaszkiewicz zapytana, kto jest w grupie ryzyka, a kto nie, odpowiada: ‒ Pacjenci, którzy mają zdolność symbolizacji i przetwarzania różnych przeżyć w głowie, łatwiej przerabiają w psychice swoje konflikty wewnętrzne i dzięki temu rzadziej zapadają na choroby psychosomatyczne. A ci, którzy tego nie umieją, przeżywają te konflikty w ciele, co manifestuje się bólem, problemami skórnymi, wypadaniem włosów itp. Jeśli nie przerobimy problemu psychicznego, który nas dręczy, zacznie on dręczyć nasze ciało. Niestety, wielu pacjentów z chorobami czy objawami psychosomatycznymi nawet na wyraźną sugestię lekarza nie idzie do terapeuty ‒ bo albo nie wierzą lekarzowi, że za ich stanem zdrowia mogą stać emocje, albo boją się łatki „chorego psychicznie”. Należy jednak terapię traktować jako część leczenia danej choroby. ‒ Terapeuta pokaże pacjentowi, jak reagować na wewnętrzny konflikt, i w trakcie psychoterapii nauczy przepracowywać owe konflikty czy też stres, emocje lub inne problemy w psychice. To pomoże uwolnić ciało od nękających je dolegliwości. Terapeuta może też pomóc zamienić mechanizmy obronne z tych pierwotnych na bardziej złożone ‒ opowiada psychoterapeutka.

Kiedy można uznać, że jest się wyleczonym? ‒ Wtedy, kiedy objawy ustępują, pacjent zamienia zachowania destrukcyjne na konstruktywne ‒ wyjaśnia Agnieszka Iwaszkiewicz. ‒ Ale nie da się całkowicie zlikwidować konfliktów wewnętrznych: na tym polega życie, zawsze coś będziemy przeżywać. Ważne jest umieć przeżywać ‒ dodaje. Terapia to pomoc w danym momencie, nie ma gwarancji, że kiedyś objawy nie wrócą przy okazji jakiegoś wydarzenia, stresu. W trakcie leczenia chorób psychosomatycznych psychoterapią pacjent z reguły dowiaduje się, co uruchomiło jego dolegliwości, i uczy się postępować tak, by konflikt psychiczny, który przełożył się na objaw somatyczny, rozwiązać lub nazwać. Czasami wystarczy poznać problem, nazwać go, a nawet niekoniecznie rozwiązać, by objawy zniknęły. Przestają wypadać włosy czy szaleć serce. Nie trzeba zmieniać pracy, gdy się w niej stresujemy, czasami wystarczy nauczyć się rozładowywać stres po pracy. Nie trzeba rozstawać się z partnerem, bo drażni nas swoim zachowaniem, wystarczy podjąć jakąś decyzję ‒ i to niekoniecznie „rozstajemy się”, ale np. „akceptuję to”. Jeśli to pomoże nam pozbyć się choroby, to… czemu nie spróbować?

Chcesz mieć szybszy metabolizm?

Ciało kobiety cały czas się zmienia. Czasem chcemy mieć więcej przemiany, a mniej materii. Sprawdź jak WIMIN może Ci w tym pomóc

Sprawdź

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

5 sygnałów, których nie wolno lekceważyć

7 mitów o alkoholu

Unsplash

Zmagasz się z niedoczynnością tarczycy? Dietetyczka wyjaśnia, co powinno znaleźć się na twoim talerzu

istockphoto.com

6 par chorób, które łatwo ze sobą pomylić

kobieta przed komputerem

„Im bardziej napinasz szyję, tym mocniej „ciągniesz” również za nerwy, które przechodzą przez nadgarstek”. Fizjoterapeuta o syndromie biurowego nadgarstka

istockphoto.com

Jelita to nasz drugi mózg. To, co jesz, ma na niego duży wpływ

istockphoto.com

5 codziennych zagrożeń dla kręgosłupa

gettyimages

Denise Richards ma problemy z tarczycą. To fani zauważyli specyficzny objaw choroby

Chora tarczyca – jak rozpoznać pierwsze sygnały? Przyjrzyj się swoim włosom! Ostrzega trycholożka Magdalena Kania

Nasz mózg nie jest więc w stanie zablokować tego, co narozrabialiśmy w jelicie, a przez to spada nasza odporność

„Prawidłowo funkcjonujący układ odpornościowy dla kobiet w okresie rozrodczym to prawdziwy skarb” – o naszej odporności mówi dr Anna Romaniuk, mikrobiolog, immunolog, psychodietetyk

„Widzę mankamenty mojego ciała, jestem ich świadoma, ale po prostu akceptuję je. Jeśli chodzi o poczucie kobiecości, worek mi go nie zabrał” – mówi Małgorzata Jakowiec, która żyje z wyłonioną stomią

nabiał

Masz Hashiomoto i chcesz wyeliminować z diety nabiał? Dowiedz się, co sądzi na ten temat dietetyczka

dziewczyna z liściem monstery

Bez wyraźnej przyczyny kręci cię w nosie? To może być alergia. Sprawdź, co najczęściej ją wyzwala. Mamy aż 8 podejrzanych

Błędy młodości, które mogą skutkować reumatyzmem

Unsplash

Gdy nie dbasz o zęby, chorują jelita

Dieta a choroba tarczycy. O najczęściej popełnianych błędach pisze dietetyczka Anna Reguła

klimatyzacja

Klimatyzacja – poznaj jej plusy i minusy

Zimnem czy ciepłem – jak pokonać częste dolegliwości?

swędząca skóra

Dlaczego skóra swędzi? Sprawdź, jaka może być przyczyna problemu

woda kokosowa

Woda kokosowa odmładza? Poznaj fakty i mity na jej temat

pływalnia basen

Kąpiel z dreszczykiem, czyli co na nas czeka na publicznych kąpieliskach?

dziewczyna z lodami

Niepozorne nawyki, które niszczą zęby. Oto 6 rzeczy, których dla dobra zębów lepiej nie robić

lewandowska

„Jeżeli ktoś twierdzi, że się wyleczył z Hashimoto, bo zmienił coś w diecie, to jest to tylko dowód anegdotyczny” – mówi Agata Lewandowska, dietetyk i autorka książki „Hashimoto. Dieta i styl życia w chorobie”

paznokcie

Paznokcie mówią wiele o twoim zdrowiu. Sprawdź, jakie ostrzeżenia mogą ci wysyłać