Przejdź do treści

Jak rozpoznać rumień po kleszczu? Dlaczego nie należy go lekceważyć?

zaczerwienienie
Fot. Jerry/AdobeStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
uśmiechnięta dziewczyna
Co na zmarszczki, gdy masz 20, 30, 40, 50, 60 lat…?
termofor
Masz bolesne miesiączki? Poznaj 6 sposobów na złagodzenie bólów menstruacyjnych
„Wiele przepłakałam, bo straciłam najważniejszą część wyglądu każdej kobiety. Teraz wiem, że nie jestem z tego powodu gorsza”. Kobiety pokazują, że mimo łysienia czują się atrakcyjne
Zdrowy obiad za dychę
Przepisy na zdrowy obiad do 10 złotych!
3 problemy ze skórą głowy

Ukąszenia kleszcza mają to do siebie, że niekiedy łatwo je przeoczyć, zwłaszcza, jeśli pasożyt bytował na skórze krótko bądź w ogóle nie udało mu się w nią dobrze wczepić. Nawet jednak niewielkie ugryzienia mogą zakończyć się pojawieniem rumienia po ukąszeniu kleszcza. Nie należy więc lekceważyć objawów mogących świadczyć o tego typu wykwicie, jako że kleszcze przenoszą groźną dla człowieka boreliozę.

Nasze teksty zawsze konsultujemy z najlepszymi specjalistami

lek. Marta Dąbrowska
Marta Dąbrowska
lekarz

Czemu ważne jest rozpoznanie rumienia od kleszcza? Rumień pozostawiony po ukąszeniu kleszcza to tzw. rumień wędrujący. Jest on podstawowym objawem, wobec którego diagnozuje się boreliozę. U mniej więcej połowy chorych diagnoza jednak bywa postawiona zdecydowanie później, czy to przez brak wystąpienia rumienia, czy przez jego przeoczenie. Rumień wędrujący, jak sama nazwa wskazuje, niekoniecznie pojawia się w miejscu ukąszenia. To dodatkowo utrudnia diagnostykę, jeśli pojawi się w trudno dostępnym bądź nietypowym miejscu.

Borelioza wykryta we wczesnym stadium jest całkowicie uleczalna. Problem stanowi borelioza, której wczesne objawy przeoczono. Wtedy może wystąpić wersja przewlekła choroby, prowadząca do zapaleń: stawów, opon mózgowo-rdzeniowych, nerwów czaszkowych, także do zaburzenia czucia i porażenie nerwów. Tę postać boreliozy wyjątkowo trudno wyleczyć całkowicie.

Jak wygląda rumień po kleszczu i po jakim czasie się pojawia?

Rumień wędrujący jest plamą, która pojawia się średnio około tygodnia po ukąszeniu kleszcza. Niekiedy jednak zdarza się, że pierwsze objawy rumienia pojawiają się nawet po dwóch miesiącach. Pojawienie się rumienia zawsze jest oznaką zakażenia boreliozą i jest bezpośrednio wywołane przez reakcję organizmu na krętki borelii. Typowy rumień wygląda jak czerwona, płaska lub lekko wypukła plama, dość sporej – zazwyczaj na ponad pięć centymetrów – wielkości. Zdecydowana większość rumieni wędrujących ma charakter pierścieniowy: centralna część plamy jest okrągła i otoczona przez jaśniejszą obręcz lub aureolę. Dość rzadko zdarzają się rumienie wędrujące nietypowe. Wtedy zmiana może mieć jednorodną strukturę lub przypominać siniak o ostro zarysowanych konturach. Jeszcze rzadziej zdarzają się rumienie mnogie, pojawiające się obok siebie albo nawet na różnych partiach ciała. Tego typu zmianom mogą towarzyszyć pęcherze, zazwyczaj jednak rumień nie jest bolesny przy dotyku, nie powoduje także świądu. W szczególnych przypadkach rumień wędrujący może piec lub swędzieć, a jego pojawieniu towarzyszą wtedy zazwyczaj objawy podobne do grypy: gorączka, zmęczenie, bóle mięśni i stawów, uczucie zimna.

Rumień po kleszczu – jak wygląda leczenie?

W przypadku pojawienia się rumienia wędrującego, należy natychmiast udać się do lekarza. Gdy potwierdzi on diagnozę, pacjentowi zostaną podane antybiotyki. Zazwyczaj w takim wypadku podaje się amoksycylinę, doksycyklinę lub cefuroksym przez dwa lub trzy tygodnie. O dokładnej długości terapii decyduje lekarz na podstawie wywiadu oraz badań. Jeśli rumieniowi nie towarzyszą dodatkowe objawy utrudniające funkcjonowanie, w trakcie antybiotykoterapii pacjent pozostaje w pełni sprawny.

Zobacz także

Ile utrzymuje się rumień od kleszcza?

To, ile czasu będzie utrzymywał się rumień jest zależne od indywidualnych cech organizmu. Szybko podjęta antybiotykoterapia zazwyczaj sprawia, że zmiana zanika prędko, nawet w przeciągu kilku dni. Z drugiej jednak strony, rumień wędrowny jest podatny na dodatkowe zakażenia innymi patogenami. Wtedy goi się wolniej, mogą też pojawić się nagle dodatkowe pęcherze czy zmiany ropne.

Ukąszenie kleszcza – co zrobić, aby uniknąć rumienia?

Nie ma stuprocentowo skutecznego sposobu na uniknięcie rumienia po kleszczu, jeśli dojdzie już do ugryzienia. Badania wykazują, że najwięcej patogenów zostaje uwolnionych w momencie przebicia skóry. Z drugiej strony jednak długa ekspozycja wydatnie zwiększa ryzyko zakażenia. Pasożyta należy więc pozbyć się jak najszybciej. W tym celu należy wyciągnąć kleszcza przy pomocy pęsety, chwytając go jak najbliżej otworu gębowego. Jeśli nie mamy pewności, czy kleszcz wyszedł w całości, warto z raną udać się na lokalny SOR. W przeciwnym wypadku wystarczy jedynie zdezynfekować miejsce ugryzienia. Kontrolę pod kątem pojawienia się rumienia należy przeprowadzać, oglądając całe ciało, nie tylko miejsce ugryzienia. Warto pamiętać, że rumień może pojawić się nawet do miesiąca po ukąszeniu przez kleszcza. W przypadku mnogich ugryzień, a więc wysokiego prawdopodobieństwa zakażenia krętkami borelli, lekarz może zadecydować o wdrożeniu antybiotykoterapii jeszcze przed pojawieniem się rumienia. Zdarza się to jednak dość rzadko i zdecydowana większość specjalistów czeka na jednoznaczne objawy wskazujące na zarażenie.

Najnowsze w naszym serwisie

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

istockphoto.com

Masz trądzik? Wszystkiemu winne może być to, co jesz!

kobieta przed komputerem

„Im bardziej napinasz szyję, tym mocniej „ciągniesz” również za nerwy, które przechodzą przez nadgarstek”. Fizjoterapeuta o syndromie biurowego nadgarstka

istockphoto

Wrastające włoski po depilacji? Dermatolook wyjaśnia, jak zlikwidować ten dokuczliwy problem

istockphoto.com

5 codziennych zagrożeń dla kręgosłupa

Chcesz mieć zdrową skórę? Utrzymuj stabilny poziom cukru. Radzi autorka bloga Natura Pod Lupą

Zajady – jak powstają? Poznaj 5 głównych przyczyn

Masz cerę naczynkową? Zobacz, dlaczego fotoprotekcja jest dla ciebie tak ważna! Ostrzegają dermatolożki z Dermatolook

Kompleksy i historie, które kryją się za nimi. Seria zdjęć „Rock Your Body” pokazuje, jak odważna jest prawda

Chcesz mieć piękną i zdrową skórę? Oto produkty, które powinny lądować na twoim talerzu

Jak zmienia się skóra w trakcie menopauzy? Tłumaczy kosmetolożka Joanna Skrzypczak

klimatyzacja

Klimatyzacja – poznaj jej plusy i minusy

Czerniak – 8 rzeczy, których możesz o nim nie wiedzieć

swędząca skóra

Dlaczego skóra swędzi? Sprawdź, jaka może być przyczyna problemu

Nagietek – kwiat, który nie tylko leczy, koi i pielęgnuje skórę. Jakie są jego magiczne właściwości i jak zrobić nagietkową maść? Tłumaczy autorka bloga Natura Pod Lupą

Pani Łuska: zaakceptowałam łuszczycę, żeby mi się lepiej żyło

Hello my Hero. Dominika Jeżewska, Pani Łuska: zaczęłam widzieć więcej szczęścia w łuszczycy, bawić się nią i doceniać, że dzięki niej dbam o wiele bardziej o swój organizm

cellulit

Cellulit – da się go pokonać?

paznokcie

Paznokcie mówią wiele o twoim zdrowiu. Sprawdź, jakie ostrzeżenia mogą ci wysyłać

maliny

„Olej z pestek malin – stanowczo NIE dla ochrony UV”. Dermatolog ostrzega przed chwytem marketingowym

kobieta ucząca się reanimacji

Reanimacja a resuscytacja. Jaka jest różnica? Jak je przeprowadzić?

„Posiadanie na swej twarzy czegoś odmiennego daje mi siłę i nadzieję. Cieszę się, że jest coś, co mnie wyróżnia, tańsze niż tatuaż” – mówi Anna, założycielka profilu NaTwarzyPL

dermatolog Agnieszka Kobyłka-Dziki

„Nam atopikom łatwiej jest walczyć i akceptować siebie, jak widzimy, że ludzie nie traktują nas inaczej”. Jesteś atopikiem? Sprawdź, na co musisz uważać

Kobieta przegląda się w lustrze

„Skóra jest bezpośrednim odbiorcą stresu. Stres może też pogorszyć łuszczycę, trądzik różowaty i wypryski”. Dermatolożka o wpływie stresu na skórę

Wiesz, jakiej ochrony słonecznej używać na promieniowanie UVA, a jakiej na UVB? I co to jest to PPD? Tłumaczy Ekspert Kosmetyczny

kobieta opala się

Przyłóż plasterek pomidora na poparzone miejsce. Oparzenia słoneczne – jak możemy sobie pomóc?