Nowe przepisy, więcej badań
Jak zapowiadał resort zdrowia, 1 października została uruchomiona opieka koordynowana w przychodniach wraz z rozszerzonym pakietem badań, na które lekarze rodzinni mogą kierować pacjentów. Opieka ta dotyczy m.in. diagnostyki i leczenia niedoczynności tarczycy oraz diagnostyki guzków pojedynczych i mnogich tarczycy. A to znaczy, że skorzystają na tym także pacjenci z problemami endokrynologicznymi. Pisze o tym Aleksandra Miszkiewicz, dietetyk kliniczna na swoim profilu na Instagramie @sprawadladietetyka.
„Do tej pory lekarz POZ mógł wystawić skierowanie w ramach NFZ jedynie na TSH oraz FT4 oraz wystawić skierowanie do endokrynologa. Dopiero endokrynolog mógł przepisać w ramach NFZ skierowanie na badanie: FT3 oraz USG tarczycy”- wspomina jak było wcześniej.
Zgodnie z oficjalnym rozporządzeniem, lekarz POZ ma prawo skierować pacjenta na szersze badania tarczycowe.
Lekarz POZ może wystawić skierowanie na:
- ANTY TPO (przeciwciała przeciwko peroksydazie tarczycowej) – istotne w diagnostyce choroby Hashimoto,
- ANTY TG ( przeciwciała przeciwko tyreoglobulinie) – istotne w diagnostyce choroby Hashimoto,
- ANTY TSHR (przeciwciała przeciwko receptorom TSH) – istotne w diagnostyce choroby Gravesa-Basedowa,
- biopsję aspiracyjną, cienkoigłową u dorosłych.
Co to oznacza?
„Jeśli lekarz pierwszego kontaktu uzna za słuszne zlecenie tych badań na NFZ, wówczas ma prawo (nie mylić z obowiązkiem) wystawić ci na nie skierowanie. Może zmniejszyć to w pewnym stopniu kolejki do endokrynologów (lekarz POZ ma prawo wypisać lewotyroksynę czy też thyrozol)”- pisze Miszkiewicz.
Jednak zaznacza, że zakomunikowanie lekarzowi o objawach nadczynności/niedoczynności tarczycy oraz powiedzenie mu, że „samo TSH to za mało”, wcale nie gwarantuje, że dostanie się darmowy komplet badań na tarczycę.
„Lekarz wystawia pełne skierowanie tylko, w jego zdaniem, uzasadnionych przypadkach”- podkreśla.
Jest jeszcze jeden bardzo ważny warunek, który musi spełnić nasza przychodnia: musi ona przystąpić do Programu OK (opieka koordynowana) i wybrać ścieżkę endokrynologiczną. Jak czytamy na stronie nfz.gov.pl, „opieka koordynowana w POZ pozwoli na szybsze i skuteczniejsze diagnozowanie i leczenie chorób przewlekłych oraz ułatwi dostęp do specjalisty”.
„Jeśli placówka nie wyrazi chęci wzięcia udziału w programie, wówczas lekarz nie będzie mógł wystawić skierowania” – ostrzega Miszkiewicz.
Co sama autorka wpisu uważa na ten temat?
„Uważam, że to świetna inicjatywa i drobna zmiana w dobrym kierunku, jeśli chodzi o 'odgruzowanie’ terminów na NFZ do lekarzy specjalistów. Świetna opcja dla osób, które mają ewidentne wskazania medyczne do pełnego pakietu badań, a finansowo nie mogą sobie na to pozwolić. Niemniej jednak podejrzewam, że tak czy siak większość pacjentów badania te będzie musiała robić prywatnie” – podsumowała swój wpis.
Rolki
Aleksandra Miszkiewicz – kim jest?
Aleksandra Miszkiewicz to dietetyk kliniczna. Specjalizuje się głównie w chorobach endokrynologicznych i jednostkach często współistniejących, np. zaburzeniach gospodarki kostnej, insulinooporności, anemii, niedoborach mikroelementów, zaburzeniach żołądkowo-jelitowych, celiakii, alergiach i nietolerancjach pokarmowych oraz zaburzeniach hormonalnych. Na Instagramie prowadzi profil @sprawadladietetyka. Obserwuje go ponad 17 tys. osób.
Rozwińźródło: nfz.gov.pl