Go to content

Człowiek, który chce żyć wiecznie, być może napotkał przeszkodę. „Mój żołądek zjada sam siebie”

Bryan Johnson, biohaker i przedsiębiorca

Bryan Johnson/ fot. GettyImages

Bryan Johnson to amerykański przedsiębiorca technologiczny, inwestor i biohaker, który wszystko w swoim życiu podporządkował jednemu celowi: życiu wiecznemu. Niedawno poinformował jednak, że cierpi na nieuleczalną chorobę autoimmunologiczną, w wyniku której jego „żołądek zjada sam siebie”. Postanowił jednak się nie poddawać i podkreśla, że „rozwiąże ten problem”.

Udostępnij
Przeczytasz w 4 min

Pokonać śmierć

Choć wielu życie wieczne wydaje się jedynie niedoścignionym marzeniem, to Johnson naprawdę wierzy w to, że jest w stanie pokonać śmierć. Aby tego dokonać, codziennie łyka 100 suplementów i poddaje dokładnej analizie wszystko, co ląduje na jego talerzu. W połowie września 2024 r. zorganizował nawet szczyt długowieczności w Singapurze o nazwie „Don’t Die Summit”. Wszystko to jest częścią eksperymentu, który Bryan Johnson nazwał „Project Blueprint”.

Wielu jednak zaczęło obawiać się o przyszłość nietypowego projektu po wiadomości, którą przekazał biohaker. Poinformował on niedawno w swoich mediach społecznościowych, że cierpi na nieuleczalną chorobę autoimmunologiczną, w wyniku której jego „żołądek zjada sam siebie”.

Przypadłość, którą zdiagnozowano u Johnsona, to autoimmunologiczne zapalenie żołądka (AIG) – przewlekła, rzadka choroba, w przebiegu której układ odpornościowy „omyłkowo”  atakuje swoje własne komórki. U osób, które się z nią zmagają, nadmierna odpowiedź immunologiczna prowadzi do stopniowego niszczenia komórek okładziowych w żołądku, przede wszystkim błony śluzowej trzonu i dna żołądka.

Rolki



Cicha, podstępna choroba

Choć choroba rozwijała się w organizmie Johnsona od lat, to wcześniej mężczyzna zupełnie nie zdawał sobie z tego sprawy. Podkreśla, że przez lata nie zaobserwował u siebie żadnych objawów AIG. Jednak teraz, z perspektywy czasu, powoli zaczyna łączyć kropki i dostrzegać wczesne oznaki choroby.

Johnson zwraca uwagę m.in. na niski poziom ferrytyny (białka, które magazynuje żelazo) przy jednoczesnym braku anemii. Pomimo suplementowania żelaza nadal było jej za mało w jego organizmie, co skłoniło 48-latka do przeprowadzenia serii badań lekarskich.  Miały one ustalić, dlaczego, jak pisze, „jego żelazo stale znikało”. Kolonoskopia wykluczyła raka jelita grubego, więc lekarze zdecydowali się na wykonanie dwukierunkowej endoskopii, aby obejrzeć cały przewód pokarmowy i zbadać biomarkery krwi. Wyniki badań krwi wykazały podwyższony poziom przeciwciał przeciwko komórkom okładzinowym, co wskazywało na AIG. Jednak pełny obraz dały biopsje żołądka, dzięki którym lekarze zobaczyli, że wyściółka żołądka jest osłabiona.

Autoimmunologiczne zapalenie żołądka często nazywane jest podstępną chorobą, ponieważ potrafi rozwijać się latami po cichu, dając objawy łatwe do zbagatelizowania. Niepokojące oznaki to: zawroty głowy, senność, problemy z koncentracją, zmęczenie, przyspieszone tętno. Istnieje też kilka symptomów, spowodowanych niedoborem witaminy B12, do którego dochodzi wskutek AIG. Obejmują one:

  • problemy z odczuwaniem smaku,
  • nudności,
  • dyskomfort w okolicy brzucha,
  • uczucie pieczenia języka,
  • uczucie przepełnienia,
  • utratę masy ciała.

Często diagnoza autoimmunologicznego zapalenia żołądka to dopiero wierzchołek góry lodowej.

„Rozpoznanie powinno zawsze skłaniać do poszukiwania innych chorób autoimmunologicznych oraz do objęcia chorego długoterminową obserwacją gastroenterologiczną” – podkreśla we wpisie na swoim profilu na Instagramie Dr n. med. Katarzyna Muras-Szwedziak, lekarka specjalizująca się w nefrologii, chorobach wewnętrznych i reumatologii. „Wśród chorób ogólnoustrojowych i narządowych najczęściej współistniejących z AIG należy wymienić niedokrwistość Addisona-Biermera, bielactwo nabyte, łysienie plackowate, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń rumieniowaty układowy oraz zespół Sjögrena” – dodaje.

48-latek nie zamierza jednak porzucać planów. Swoich fanów uspokaja, że postara się pokonać przeszkodę, która stanęła mu na drodze do celu. Zmierzenie się z podstępną chorobą nie jest jednak takie proste.

Nie istnieje jeszcze metoda, która pozwoliłaby na zatrzymanie procesu autoimmunologicznego, wyniszczającego komórki błony śluzowej żołądka. Leczenie choroby opiera się więc na suplementacji witaminy B12, żeby pozbyć się niedoborów, które są jej skutkiem. Często stosuje się też dożylne wlewy żelaza, które także przyjął Johnson.

Dalsze kroki? Rutynowe monitorowania kilku istotnych parametrów diagnostycznych, w tym ferrytyny i żelaza, witaminy B12, chromograniny A (białko wykorzystywane jako główny marker nowotworów neuroendokrynnych) i gastryny. Ponadto zespół lekarski biohakera wykona kolejne biopsje, co jest bardzo istotne dla wczesnego wykrycia zmian nowotworowych, oraz opracuje „eksperymentalne metody leczenia” w zależności od wyników. Dla 48-latka jest więc to zatem kolejne wyzwanie i zdecydowanie odrzuca sugestie, że jego plan na życie wieczne właśnie się zawalił. 

Źródło: New York Post, gastroenterolog.pl

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.