Przejdź do treści

7 sygnałów niedoboru witaminy B12

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
miód, propolis
Propolis może mieć działanie przeciwnowotworowe
ruch uliczny, samochód, autobus, dym z kominów
„Smog ma wpływ nie tylko na kobietę w ciąży, ale także na jej dziecko” – mówi Emilia Piotrowska z Warszawskiego Alarmu Smogowego
pluszaki zaprojektowane przez dziecko dla ikea
8-latka z Polski finalistką w światowym konkursie IKEA
Gaydos i Nergal w sesji
Melanie Gaydos. Modelka, które zainspirowała Nergala
Kobieta w ciąży, która układa dziecięce ubranka
Matki częściej cierpią na depresję poporodową, jeśli mają syna? Ginekolog komentuje

Zmęczenie, rozdrażnienie, problemy z koncentracją, drętwienie nóg i rąk – to wszystko może oznaczać, że brakuje ci kobalaminy, czyli witaminy B12. Działaj, zanim objawy się pogorszą!

Nie mówi się o niej tyle co np. o witaminie D lub C. Nawet Madonna, której zdarzyło się zrobić sobie publicznie w samolocie zastrzyk z witaminą B12, nie przyczyniła się do zwiększenia zainteresowania tym związkiem chemicznym. A szkoda, bo wiele naszych dolegliwości zniknęłoby niemal od ręki, gdybyśmy poświęcili mu więcej uwagi. Witamina B12, nazywana również czerwoną witaminą, jest wielozadaniowa: bierze udział w tworzeniu czerwonych krwinek, uczestniczy w syntezie DNA, umożliwia prawidłową pracę układu nerwowego, zapewnia dopływ energii. Robi to wszystko, o ile znajduje się w naszym organizmie, a z tym bywa różnie. Głównym źródłem kobalaminy jest mięso (produkują ją drobnoustroje żyjące w układzie pokarmowym zwierząt), dlatego na jej niedobory szczególnie narażeni są wegetarianie i weganie.

Deficyt witaminy B12 obserwuje się także u osób, które nadużywają alkoholu, przyjmują niektóre leki (np. na refluks lub na cukrzycę), cierpią na choroby autoimmunologiczne (np. Hashimoto) lub zaburzenia pracy tarczycy. Występuje on niekiedy u kobiet w ciąży i – bardzo często ‒ u osób powyżej 50. roku życia. Wydawałoby się, że pomijając wegetarian oraz wegan, którzy powinni suplementować kobalaminę, w przypadku reszty sprawa jest prosta. Wystarczy jeść produkty zawierające witaminę B12, czyli: mięso (wątróbkę, wołowinę, cielęcinę), ryby (szczupaka, łososia, makrelę), a w mniejszym stopniu także nabiał, by uniknąć kłopotów. Niestety, sprawę komplikuje fakt, że nawet gdy do diety nie da się przyczepić, i tak czerwonej witaminy może brakować. Dzieje się tak w przypadku problemów z jej przyswajaniem. Kluczowa jest tu kondycja żołądka, do którego w pierwszej kolejności wraz z jedzeniem trafia kobalamina, oraz stan jelita cienkiego, przez które jest wchłaniana. Choroby lub stany zapalne tego odcinka układu pokarmowego sprawiają, że konieczna bywa suplementacja. Odradzamy jednak sięganie „na ślepo” po preparaty witaminowe. Sami nie ocenimy, czy rzeczywiście mamy niedobory, w tym celu należy skonsultować się ze specjalistą. A jakie objawy powinny skłonić nas do wizyty?

1. Mrowienie w nogach i rękach

Drętwienie palców, mrowienie odczuwane w kończynach, czyli tzw. parestezje, mogą wskazywać na deficyt witaminy B12. Uczestniczy ona w tworzeniu otoczki mielinowej chroniącej nerwy. Gdy otoczka ta jest osłabiona lub kiedy jej nie ma, pojawiają się dolegliwości ze strony układu nerwowego. Początkowo jest to właśnie mrowienie, wrażenie przebiegania prądu pod skórą czy dziwne wibracje. Wraz z upływem czasu mogą zacząć się także problemy z chodzeniem.

2. Bladość skóry

Brak kobalaminy powoduje zaburzenia w dojrzewaniu czerwonych krwinek, czego konsekwencją jest anemia. Świadczy o niej blada skóra, zmęczenie i brak energii. Tak samo wygląda sprawa, gdy nie mamy wystarczająco dużo żelaza, wyniki badań krwi również są wtedy podobne. Skąd więc wiadomo, że powodem anemii jest niedobór witaminy B12, a nie żelaza? Tę informację zdradza wynik morfologii, a konkretnie wartość MCV (Mean Corpuscular Volume) oznaczająca średnią objętość czerwonych krwinek. Przy anemii wywołanej niedoborem kobalaminy MCV jest w górnych granicach normy albo powyżej niej. Taka niedokrwistość nazywana jest złośliwą lub megaloblastyczną.

3. Zawroty głowy

Jeśli często kręci ci się w głowie przy zmianach pozycji (zwykle przy wstawaniu) albo musisz łapać się poręczy, wchodząc po schodach lub schodząc z nich, powiedz o tym interniście. To też mogą być sygnały nieprawidłowej pracy systemu nerwowego i deficytu czerwonej witaminy.

Ilustracja: shutterstock

4. Depresja

Wiele badań wskazuje na związek poziomu witaminy B12 z depresją, niestety jak dotąd nie stwierdzono, na czym dokładnie on polega. Wiadomo, że witamina B12 bierze udział w syntezie serotoniny, która ma duży wpływ na samopoczucie psychiczne. Naukowcy nie są jednak zgodni co do tego, czy to depresja powoduje deficyt kobalaminy w organizmie, czy wręcz odwrotnie – jej brak jest przyczyną obniżenia nastroju. Badacze z fińskiego Uniwersytetu Kuopio udowodnili natomiast, że osoby, które mają więcej witaminy B12, lepiej reagują na terapię antydepresantami. Finowie przez pół roku poddawali testom 115 chorych na depresję. Okazało się, że leczenie było tym skuteczniejsze, im wyższy był poziom witaminy B12 u chorego.

5. Problemy z pamięcią

Regularnie zapominasz najprostsze słowa? Wkładasz klucze do lodówki, nie pamiętasz, co robiłeś, jeśli przerwiesz jakąś czynność? Niektórym z nas w takiej sytuacji od razu staje przed oczami widmo choroby Alzheimera… Tymczasem takie objawy bywają następstwem braku kobalaminy. Mówią o tym m.in. badania naukowców z Rush University w Chicago. Eksperyment przeprowadzony na 121 ochotnikach, których poddano testom sprawdzającym zdolności intelektualne, pokazał, że osoby z niedoborem witaminy B12 mają słabszą pamięć i problemy z koncentracją.

6. Utrata smaku, spadek wagi

Przy dużych niedoborach kobalaminy język staje się gładki – znikają z niego małe brodawki (zwłaszcza te na brzegach). A że właśnie m.in. dzięki nim czujemy smaki, to kiedy brodawek zabraknie, wszystko zaczyna smakować podobnie. Nic dziwnego, że tracimy apetyt, a wraz z nim także kilogramy. Niektóre osoby z deficytem kobalaminy dodatkowo skarżą się na pieczenie języka.

7. Pogorszenie wzroku

Mroczki przed oczami, niewyraźny obraz, podwójne widzenie, nadwrażliwość na światło też mogą być spowodowane niskim poziomem witaminy B12. Takie dolegliwości często oznaczają, że doszło do uszkodzenia nerwu wzrokowego. W najgorszym wypadku grozi to utratą wzroku.

Skutków niedoboru witaminy B12 w organizmie jest wiele, a niektóre z nich bywają niebezpieczne dla zdrowia. Żeby ich uniknąć, warto pamiętać o kilku zasadach. Jesteś wegetarianinem lub weganinem? Suplementuj kobalaminę. Jesz mięso oraz nabiał? W zasadzie to powinno wystarczyć. Instytut Żywności i Żywienia zaleca, by dorośli przyjmowali dziennie 2,4 mikrograma witaminy B12 (kobiety w ciąży 2,6 mikrograma). A jeśli nie wchłaniamy kobalaminy w odpowiedniej ilości i o tym nie wiemy? Zawsze bądźmy wyczuleni na wyżej opisane objawy i nie wahajmy się w razie potrzeby szukać pomocy. Gdy lekarz stwierdzi niedobory, powinien zalecić odpowiednią kurację. Niestety, o trafną diagnozę wcale nie jest łatwo, bo interniści często nie łączą zmęczenia, zawrotów głowy czy drętwienia rąk z deficytem B12. Dlatego dobrze jest wiedzieć na ten temat jak najwięcej i być dociekliwym w rozmowie ze specjalistą.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 rzeczy, których nie cierpi twój żołądek

5 zaskakujących spowalniaczy metabolizmu

Dlaczego nie cierpimy pewnych dźwięków?

Zakrzepica: czy jesteś w grupie ryzyka?

Smartfon brudniejszy niż toaleta? Niestety…

6 dowodów na to, że pisanie o emocjach służy zdrowiu

7 objawów zespołu policystycznych jajników

Lęk – jeśli nie psychika, to co?

5 objawów endometriozy, które trzeba znać

8 kobiecych chorób, których objawem jest bolesny seks

Czy wiesz, ile masz czasu na zajście w ciążę?

Toczeń: podstępna choroba