Przejdź do treści

Anya Taylor-Joy: W chwili stresu trzeba zrobić krok w tył i powiedzieć sobie: nikt nie umiera, nie jesteś chirurgiem, wszystko będzie dobrze

Tekst o karierze i życiu Anyi Taylor-Joy. Na zdjęciu: Kobieta w złotym garniturze - HelloZdrowie
Anya Taylor-Joy: W chwili stresu trzeba zrobić krok w tył i powiedzieć sobie: Nikt nie umiera. Nie jesteś chirurgiem. Wszystko będzie dobrze Dia Dipasupil/Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

 „Uczyłam się wszystkich ruchów pięć minut przed zdjęciami i używałam pamięci krótkotrwałej. Pomógł mi też balet. To było jak choreografia dla palców” – zdradza kulisy roli  szachistki Beth Harmon,  bohaterki głośnego ostatnio filmu „Gambit królowej”. Kim jest Anya Taylor-Joy?

 

Urodziła się w Miami, wychowała w Argentynie, a dorastała w Wielkiej Brytanii. Jej rodzice, Argentyńczyk szkockiego pochodzenia, były bankier, i fotografka z Republiki Południowej Afryki o brytyjskich i hiszpańskich korzeniach, przeprowadzili się do Europy, kiedy miała sześć lat. „Dorastałam w wielu różnych miejscach. Kiedy przynależy się wszędzie, nie przynależy się nigdzie” – mówi po latach. Przyznaje też, że z trudem odnalazła się w innej kulturze i długo odmawiała mówienia po angielsku. Przełamała się dopiero dla książek o Harrym Potterze.

Rodzice posłali ją do prestiżowych, prywatnych szkół, szybko jednak jej niebanalna uroda zwróciła uwagę Sarah Doukas, założycielki Storm Models i agentki Kate Moss. Pierwsze doświadczenia zdobywała na wybiegu, ale w ślad za tym szybko przyszły propozycje filmowe. Choć ma dopiero 24 lata, zagrała już w ponad 20 produkcjach.

Musisz się za sobą wstawić. Kiedy coś uderza w twoje poczucie własnej wartości, musisz się zastanowić, skąd to przychodzi? Czemu tak się czujesz? Czy to pochodzi od ciebie samego czy społeczeństwa? A może od tego, co ktoś raz powiedział 7 lat temu? Trzeba racjonalizować!

Wielu fanów kojarzy ją przede wszystkim z Giną Grey w „Peaky Blinders” i Emmą Woodhouse w „Emmie”, adaptacji Jane Austen, w której wystąpiła obok Johnny’ego Flynna. „Pokazać młodość, młodość i brak doświadczenia to zabawa w domek dla lalek prawdziwymi ludźmi i ich życiem. Utożsamienie się z tym jest niezwykle łatwe. Kiedy jesteśmy dziećmi, myślimy, że wiemy wszystko, ale naprawdę nie wiemy nic, zupełnie nic! Nic nie wiesz, Johnie Snow!”– wspomina pracę nad rolą Emmy.

Anya ma szczęście do skomplikowanych i  niejednoznacznych ról kobiecych: „Wiele moich ról mnie przeraża. Gina jest seksualna w sposób, który zupełnie nie przypomina mojego normalnego życia. Codziennie przechodziłam przez proces powolnego, zmysłowego 'przebierania się’ w Ginę. Nie mogłabym zagrać ot tak, po prostu” – wspomina rolę w „Peaky Blinders”.

Tekst o karierze i życiu Anyi Taylor-Joy. Na zdjęciu: Kobieta w sukience - HelloZdrowie

Edward Berthelot/Getty Images

Beth Harmon z kolei, główna bohaterka bardzo komplementowanego ostatnio tytułu Netfflixa, „Gambit Królowej”, to geniuszka szachów w czasach, kiedy ten sport był przypisany wyłącznie mężczyznom.  Choć aktorkę i jej bohaterkę wiele dzieli, Anya także ma fotograficzną pamięć: „Uczyłam się wszystkich ruchów pięć minut przed zdjęciami i używałam pamięci krótkotrwałej. Naprawdę pomógł mi też balet. To było jak choreografia dla palców” – zdradza kulisy tak przekonującego zagrania Beth.

Aktorka przyznaje, że granie Beth Harmon przychodziło jej naturalnie jak oddychanie, miała wrażenie, że była do tej roli stworzona. „Ludzie chcą, żeby wszyscy byli jednakowi. Nie chcą, by maki wyrastały nad resztę. Będą je ścinać, bo łatwiej jest kontrolować resztę i usuwać trudne jednostki” – ocenia swoją bohaterkę. „Bycie wyjątkowym wiąże się z samotnością. Myślę, że to właśnie samotność doprowadza ludzi do szaleństwa” – dodaje w wywiadach.

Tekst o karierze i życiu Anyi Taylor-Joy. Na zdjęciu: Kobieta siedząca przy stole z szachownicą i ludźmi w tle - HelloZdrowie

„Gambit Królowej” fot. Netflix

Młodziutka aktorka walczy ze stanami lekowymi, które próbuje łagodzić, pracując nad swoimi uczuciami. Tęskni za tańcem, zwłaszcza za baletem, ale przyznaje, że każdy jej dzień wygląda jak intensywny trening. „Wstaję o czwartej rano i idę prosto do pracy” – mówi.

Na planie „Emmy” dostała  ataku paniki z przepracowania: „Odczuwam na sobie dużą presję. Raz podczas pracy nad „Emmą” miałam atak paniki, bo godziny pracy były bardzo wymagające i dużo się uczyłam podczas każdej sceny. Byłam przerażona. Przedłużyłam nagranie o pół godziny, ale byłam przerażona. Wszyscy byli dla mnie bardzo mili i wyrozumiali, tłumaczyli mi, że to było tylko potknięcie. Myślę, że dzięki temu jestem bardziej spokojna, bo jak każdy człowiek popełniam błędy” – wspomina.

„Spisałam zasady na nowy rok – jedną z nich było bycie swoim najlepszym przyjacielem, wybawcą i matką. Musisz się za sobą wstawić. Kiedy coś uderza w twoje poczucie własnej wartości, musisz się zastanowić, skąd to przychodzi? Czemu tak się czujesz? Czy to pochodzi od ciebie samego czy społeczeństwa? A może od tego, co ktoś raz powiedział 7 lat temu? Trzeba racjonalizować!”.

Jej podejście do siebie wciąż ewoluuje: „Jedna z bliskich mi osób zwróciła mi kiedyś uwagę, że nigdy nie mówiłabym do niej tak, jak zwracam się sama do siebie. Dało mi to do myślenia, zaczęłam inaczej patrzeć na wygrane i porażki. W momencie stresu trzeba zrobić krok w tył i powiedzieć sobie: Nikt nie umiera. Nie jesteś chirurgiem. Wszystko będzie dobrze” – tłumaczy.

Jedna z bliskich mi osób zwróciła mi kiedyś uwagę, że nigdy nie mówiłabym do niej tak, jak sama do siebie. Dało mi to do myślenia, zaczęłam inaczej patrzeć na wygrane i porażki

Fani Anyi Taylor-Joy nie będą musieli długo czekać, by zobaczyć ją ponownie. Na wiosnę 2021 roku jest planowana premiera psychologicznego thrilleru „Last Night In Soho”, w którym wystąpi obok Matta Smitha, gwiazdy „Korony” i „Doktora Who”. Zdjęcia przedłużają się w związku z pandemią Covid-19.

Aktorka jest także zaangażowana w „The Northman”, gdzie pracuje razem z Nicole Kidman. Ogłoszono także, że została wybrana do roli Furiosy w spin-offie „Mad Maxa” George’a Millera jako młodsza Charlize Theron. „Charlize wykonała tak niesamowitą i piękną pracę w 'Mad Max: Fury Road’, że nie umiem sobie  wyobrazić, jak sprostać takiemu standardowi. To będzie musiało być całkowicie odmienne, inaczej tego nie da się zrobić” – tłumaczy.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: