Przejdź do treści

Koenzym Q10 – kto go potrzebuje?

Kobieta leży na trawie, przytula psa
Koenzym q10 - kto go potrzebuje?/iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Kto może potrzebować uzupełniania koenzymu Q10? Sportowcy, dietoholicy, a także borykający się z chorobami serca, wątroby, tarczycy i układu nerwowego… Niezły rozstrzał! To dlatego, że Q10 bierze udział w wielu ważnych procesach – produkcji energii, przemiany materii i regeneracji komórek.

Prowadzisz zdrowy tryb życia, ruszasz się, choć nie zawodowo, w twoim menu jest mięso wołowe, drób, podroby, ryby, szpinak, brokuły, produkty z pełnego przemiału, a w metryce masz mniej niż 35 lat? Ryzyko, że jesteś narażony na niedobory koenzymu Q10 (inaczej: CoQ10, ubichinon), jest niewielkie. Jednak nawet młodych i zdrowych czasami mogą dopaść przejściowe kłopoty. Przewlekłe zmęczenie, częste infekcje i spadek odporności, gorsza wydolność fizyczna i szybkie męczenie się, zaburzenia pracy serca – to wszystko może świadczyć o niedoborze koenzymu Q10. Jeśli wymienione objawy nie są ci obce, najlepiej skontaktuj się z lekarzem, który odnajdzie źródło problemów i zaleci odpowiednią terapię.

Bergamotka jest skarbnicą witaminy A i C

Kto jest najbardziej narażony na braki koenzymu Q10?

Niedoborom koenzymu Q10 sprzyja intensywne uprawianie sportu, życie w bardzo zanieczyszczonym środowisku, przesadzanie z alkoholem, nałogowe palenie papierosów oraz częste odchudzanie. Taki efekt powoduje też przyjmowanie niektórych leków np. na obniżenie poziomu cholesterolu (statyn) oraz przeciwnowotworowych. Osoby zażywające statyny są narażone nawet na 50-procentowe spadki stężenia tego związku w organizmie. Dzieje się tak z powodu wpływu tej grupy leków na wydzielanie jednego z enzymów, dzięki czemu zablokowany zostaje szlak prowadzący do powstania cholesterolu. Nie odbywa się to jednak bez strat. Cały mechanizm działania statyn przyczynia się przy okazji do obniżenia produkcji niektórych związków, w tym koenzymu Q10. Dlatego specjaliści zalecają w takich przypadkach jego suplementację.

Profesor Józef Drzewoski, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Farmakologii Klinicznej UM w Łodzi, w pracy Farmakologia kliniczna koenzymu Q10 wspomina: „Przyczyną niedoboru Q10 w organizmie człowieka może być́ zwiększone zapotrzebowanie na tę substancję. Według niektórych badaczy występuje ono u osób wykonujących intensywny wysiłek fizyczny (sportowcy) oraz w stanach, którym towarzyszy przyspieszona przemiana energii, np. nadczynność́ tarczycy. Przede wszystkim jednak jego niedobór występuje w przypadku niewydolności serca, chorób mięśni i układu nerwowego oraz wątroby. Zaobserwowano również̇, że zawartość́ Q10 w różnych tkankach i narządach jest mniejsza u osób starszych niż̇ u młodych oraz u osób palących papierosy. Niedobory ubichinonu mogą być również konsekwencją farmakoterapii lub radioterapii”.

Ważny dla wielbicieli sportu

Niemieccy badacze Dietmar Alf, Michael E. Schmidt i Stefan C. Siebrecht przed igrzyskami w Londynie w 2012 r. przeprowadzili eksperyment, który pokazał, że przyjmowanie koenzymu Q10 poprawiło siłę i moc setki badanych atletów. Wyniki opublikowali w piśmie „Journal of the International Society of Sports Nutrition” w 2013 r.

Autorzy eksperymentu zaznaczają przy tym, że te badania można przełożyć na wyniki weekendowych sportowców i amatorów. Amerykańscy naukowcy z Baylor University stwierdzili zaś, że koenzym Q10 zwiększa wydolność i wytrzymałość, oraz potwierdzili jego ochronny wpływ na organizm. Intensywny wysiłek wiąże się z występowaniem tzw. stresu oksydacyjnego. Według badań, których wyniki opublikowano w 2008 r. w „Journal of the International Society of Sports Nutrition”, u osób, które przyjmowały koenzym Q10, poziom stresu się zmniejszał.

Nasz mózg nie jest więc w stanie zablokować tego, co narozrabialiśmy w jelicie, a przez to spada nasza odporność

Jak sprawdzić, czy masz za mało CoQ10?

Nie jest to takie łatwe. Najbardziej wiarygodne wyniki można osiągnąć, mierząc stężenie ubichinonu w tkankach i narządach za pomocą biopsji, ale to rzadka metoda. Bardziej rozpowszechnione są pomiary z krwi i osocza. Jednak, jak zauważa prof. Drzewoski, „nie zaobserwowano korelacji pomiędzy stężeniem CoQ10 we krwi i w mięśniach szkieletowych u osób zdrowych” – co oznacza, że nawet jeśli we krwi poziom koenzymu Q10 jest w normie, to w tkankach, które go potrzebują, może być go za mało. Zatem chcąc sprawdzić, czy brakuje ci koenzymu Q10 i czy potrzebujesz suplementacji, najlepiej zdać się na wiedzę i doświadczenie lekarza.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.