Przejdź do treści

Żeby nasz seks był udany. Kogo należy wyprosić z sypialni?

Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Joga na dobranoc
Joga na dobranoc. Wypróbuj, zanim pójdziesz spać!
Szarlotka wegańska – najszybsza i najprostsza
Szczere, na luzie i z uśmiechem. Najfajniejsze konta mam na Instagramie
Chipsy z liści kalafiora – lekkie i chrupiące
Kilka prostych patentów na poprawę krążenia. Twój organizm ci za nie podziękuje

Sporo się pisze o tym, jak powinna wyglądać sypialnia pary, żeby się w niej dobrze odpoczywało, spało, uprawiało seks. Ale nawet jeśli zastosujemy wszystkie dobre rady w duchu feng shui, tę naszą idealnie zaaranżowaną intymnie przestrzeń mogą zaatakować inne przeszkadzacze – te ożywione.

Wiemy już, że żaden telewizor czy komputer nie powinien dzielić z nami przestrzeni sypialnianej, że smog elektromagnetyczny i cała reszta, a ponadto jak już wpuścisz maszynę do łóżka, to skończy się tak, że będziecie zajmować się oglądaniem kolejnego odcinka „Gry o Tron” zamiast patrzeć na siebie i uprawiać seks. Telefony odsuwamy od wezgłowia, ściany malujemy kolorowo, upiększamy wnętrze tak, by wyrażało naszą potrzebę zmysłowości. Wiemy, że sypialnia to nie pralnia, suszarnia, gabinet do pracy, ani skład tych-rzeczy-które-nie-mieszczą-się-nigdzie-indziej. Ogólnie, dajemy radę, przystosowując sypialnię do jej dwóch podstawowych funkcji: spania i seksualnej intymności.

Ale na progu czają się malutkie, słodziutkie agresorki. Nasze kochane psiaki, kociaki, dzieciaki z pluszakami w łapkach i z tym bezbronnym wyrazem pyszczka mówiącym „jak mnie teraz nie przytulisz, to jesteś wyrodna zołza”. Stoją i patrzą. A potem lokują się na nas, między nami, zabierają nam kołdry, poduszki, tlen, przestrzeń. I panoszą się jak u siebie. A my to z pokorą znosimy, bo przecież jest cel nadrzędny.

 

Ile ja razy słyszałam, indagując parę o ich zwyczaje seksualne, że w ciągu tygodnia w zasadzie nie ma jednej nocy, żeby ktoś albo coś na nich nie spało. Pary mają czasem wieloletni staż, a dzieci na nich śpiące nie są niemowlakami przy piersi, tylko zyskującymi samodzielność kilkulatkami. Czasem są to zwierzęta, do których uczucie także potrafi zaćmić nam zdolność racjonalnego myślenia. Przecież wszystko to są małe, ciepłe stworzenia pragnące miłości i utulenia. Odmówienie im jest najtrudniejszą sprawą na świecie. Trudniejszą niż rezygnacja z ulubionego serialu.

Nie zrozumcie mnie źle. To nie jest tekst o tym, że dzieci i zwierzęta powinny mieszkać na balkonie w okresie od marca do października. A w zimie w przytułku. To jest refleksja nad faktem, że nie dajemy sobie ani czasu, ani przestrzeni, żeby swobodnie i po dorosłemu pobyć ze sobą we własnym łóżku. Bo nasze dzieci potrzebują opieki i mogą bać się w nocy, poza tym kontakt z rodzicami jest najważniejszy. A nasz zwierzak, właśnie wyratowany albo po zabiegu, też potrzebuje naszej obecności, przecież nie można być tak nieczułym. I dajemy się nieźle zwariować. Wszyscy, ze mną włącznie. Jakiś czas temu doszło do sytuacji, w której musiałam moje sierściuchy przekupywać smakołykami, żeby móc się zamknąć w sypialni (nawet na drzemkę), bo tak się rozbisurmaniły. Gdy tylko kładłam się na łóżku, któreś z nich pojawiało się obok mnie i żądało drapania. Wyrzucone za drzwi darły się tak, że nie tylko namiętne uniesienia, ale nawet prosty relaks stawał się niemożliwy.

 

Piszę o eksmisji zwierząt i dzieci nie ze względu na obawy zdrowotne, bo gdy dzieci i zwierzęta żyją razem w mieszkaniu/domu, to i tak mają ze sobą ciągły kontakt. Obce są mi troski o porządek i czystość, bo realia życia w parze z dziećmi i zwierzętami pozbawiły mnie złudzeń co do świeżo wykrochmalonych prześcieradeł i bielutkich koronek na poduszkach. Myślę raczej o potrzebach drugiej strony (odpowiednio partnera/partnerki), którzy mogą czuć się zazdrośni, odsunięci, nieistotni.

Pójdźmy dalej i upersonifikujmy nasz seks, robiąc z niego „coś”, co samo może powiedzieć nam o swoich potrzebach. Wiecie jakie proste by się okazały? Minimum raz w tygodniu łóżko puste i czekające na dorosłych chcących się sobą zająć. Klucz w zamku. Dzieciory albo poza domem, albo ułożone do snu wystarczająco wcześnie, żeby rodzice nie padali na twarz o 23, marząc o objęciach, ale Morfeusza. Domowa chudoba odizolowana gdzieś, żeby nie miauczała, skomlała, piszczała. Tego chce nasz seks – przestrzeni i jakościowego czasu tylko dla niego. Bo nasz seks nie warczy ani nie płacze, tylko cicho usycha. A gdy wrócimy do niego po kilku latach, może się okazać, że mamy zdrowe i odchowane dzieciaki, kociaki i psiaki, tylko nasz seks przypomina kaktus po dekadzie bez wody. I że ciężko go już odratować.

 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

kobieta trzymająca w rekach środki antykoncepcji zastanawia się które z nich jest skuteczniejsze, na podstawie wskaźnika Pearla

Skąd wiemy, jak skuteczna jest dana metoda antykoncepcyjna? Wskaźnik Pearla – zastosowanie.

5 rzeczy, których lepiej nie mówić partnerce w łóżku

„W sztuce miłosnej lepiej czasem po prostu milczeć”. Oto 5 rzeczy, których lepiej nie mówić partnerowi czy partnerce w łóżku

Dlaczego udajemy orgazm? 5 powodów, dla których warto przestać to robić

Rodzice z dzieckiem

„Nie chodzi o to, żeby ośmiolatkowi pokazywać, jak zakłada się prezerwatywę”. O tym jak rozmawiać z dzieckiem o seksie, wyjaśniają edukatorki seksualne

para seks

Majówka w pełni. Czas pomyśleć więcej o …seksie

„Co miałaś na sobie?”. Wystawa, która prezentuje ubrania, jakie miały na sobie ofiary gwałtu w momencie napaści

Antykoncepcja czy koncepcja – jak odwrócić myślenie o unikaniu ciąży?

Krwinki powodujące krwawienie po stosunku

O czym może świadczy krwawienie po stosunku? Czy jest się czego obawiać?

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

seks szczęśliwa para

Slow food, slow life… Czas na slow sex! Czy leniwy seks oznacza nudę?

para w łóżku

Pozycje seksualne – cały wachlarz możliwości. Gimnastyka w łóżku dobrze wam zrobi!

Czy w ciąży można…? – odpowiada lekarz Łukasz Stelmaszczyk

Dziewczyno – rozbierz się i pochwal się sobie. Dzisiaj wieczorem koniecznie zrób to ćwiczenie

Pięć rodzajów dotyku – który lubisz najbardziej?

Prezerwatywy, do otwarcia których potrzebne są cztery ręce. „Tylko jeśli istnieje zgoda, jest przyjemność”

„Seks podczas okresu kobieta może odczuć jako olbrzymią akceptację ze strony mężczyzny, dowód, że jest dla niego atrakcyjna w każdych warunkach”

Seks jest zdrowy. Ale właściwie dlaczego?

Młoda kobieta jest w sexshopie. Uśmiecha się, w rekach ma bicze

W seksie i związkach ciągle gramy o władzę – BDSM na każdym polu

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach

Co czujesz kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

„Masturbacja przy partnerze czy partnerce może być wyrazem ogromnej intymności i zaufania” – mówi Anna Golan, seksuolożka

Sex coach – kto to taki?

Pod lupę bierze seksualność i relacje intymne. Sex coach – kto to taki i czym różni się od seksuologa?

Koniec zakochania: teraz pustka i rozstanie czy dojrzała miłość?

Kobieta z dyspareunią leży przygnębiona w łóżku obok swojego partnera.

Dyspareunia – nietypowa dysfunkcja seksualna. Przyczyny, objawy i leczenie bólu podczas stosunku