Łagodzenie bólu przy endometriozie
Na endometriozę cierpi co dziesiąta kobieta na świecie. Ta przewlekła choroba charakteryzuje się obecnością komórek błony śluzowej trzonu macicy, czyli endometrium, poza jamą macicy m.in. w: jajnikach, jamie otrzewnej, ścianie pęcherza moczowego lub końcowego odcinka jelita grubego, a także, dużo rzadziej, na powierzchni przepony czy nawet w opłucnej. W wyniku choroby tworzą się guzy, nacieki i zrosty, co powoduje nie tylko uciążliwe dolegliwości bólowe, ale również często zmniejszoną płodność. Endometrioza wpływa na zdrowie psychiczne i ogólną jakość życia.
Objawy endometriozy mogą być bardzo zróżnicowane i najczęściej są uzależnione od lokalizacji zmian. Do typowych dolegliwości zalicza się tu niezwykle bolesne miesiączki czy przewlekły ból w okolicy podbrzusza. Ból ten jednak można zredukować odpowiednią dietą czy suplementacją. Problem ten poruszył na swoim profilu na Instagramie Michał Kot zajmujący się dietetyką hormonalną kobiet. Jak wyjaśnia, czynniki inicjujące zapalenie wchodzą w interakcje z neuronami czuciowymi, przez co kobieta odczuwa wzmożony ból.
„Logiczne więc, że zahamowanie ich aktywności będzie sprzyjało redukcji bólu. Jedną z takich cząsteczek jest prostaglandyna E2, interleukina 1B czy interleukina 6. Wykazano również, że zwiększona ilość tej pierwszej znajduje się w płynie otrzewnowym u kobiet cierpiących na endometriozę i jest skorelowana z jej rozwojem” – tłumaczy Kot.
Ekspert zaznacza również, że najczęściej do redukcji bólu przy endometriozie stosuje się niesteroidowe leki przeciwzapalne. Nadużywanie ich jednak powoduje wystąpienie skutków ubocznych.
Rolki
Dieta redukująca ból przy endometriozie
W dalszej części swojego wpisu Kot wyjaśnia, że odpowiednia dieta powinna zredukować ból przy endometriozie. Jak powinna wyglądać?
„Warto podejść do redukcji bólu (w mojej opinii powinno stanowić to fundament) również za pomocą przeciwzapalnej diety z ograniczeniem przetworzonej żywności, cukru prostego czy tłuszczów trans. Warto dodać do diety produkty bogate w polifenole, antyoksydanty, witaminy, składniki mineralne, błonnik czy wielonienasycone kwasy tłuszczowe” – tłumaczy.
Michał Kot dodaje, że warto również sięgnąć po odpowiednią suplementację związkami, które „wykazują zdolności do hamowania wymienionych wcześniej cząsteczek”. Wymienia tu:
- apigeninę,
- resveratrol,
- kwercetynę,
- kurkuminę,
- puerarynę.
Michał Kot – kim jest?
Michał Kot jest studentem dietetyki i absolwentem kierunku elektroradiologia na Medycznym Studium Zawodowym im. Stanisława Liebharta w Lublinie. W swojej pracy w szczególności zajmuje się dietetyką hormonalną kobiet.
W mediach społecznościowych chętnie dzieli się swoją wiedzą. Jego profil na Instagramie obserwuje niemal 53 tys. osób.
Rozwiń