Transplantacja (łac. transplantare – „szczepić”, „przesadzać”) to przeniesienie tkanek lub narządów między dwoma organizmami lub w obrębie jednego organizmu. Pierwsza udokumentowana transplantacja została opisana w kronikach chińskich w III wieku p.n.e. Jest to opowieść o nadprzyrodzonych umiejętnościach wybitnego medyka Biana Que, który zamienił sercami dwóch swoich pacjentów. Jak zapisano, mężczyźni przyszli po poradę w sprawie innych dolegliwości. Medyk zdiagnozował u nich jednak problemy z charakterem – jeden miał mieć słabą wolę i silną duszę, a drugi słabą duszę i silną wolę. Operacja miała zakończyć się pełnym sukcesem, wielką zagadką było jednak to, że po wyzdrowieniu każdy z nich poszedł za głosem swojego nowego serca, do innego domu.
W świecie chrześcijańskim za pierwszych specjalistów od przeszczepów uważa się Kosmę i Damiana, rzymskich lekarzy z II wieku i jednych z pierwszych chrześcijańskich męczenników, patronów chirurgów. Mieli oni wymienić chorą nogę diakona Justyniana na zdrową, pochodzącą od zmarłej osoby. W XVI wieku Gaspar Tagliacozzi przeprowadzał rekonstrukcje nosów, wykorzystując do tego płat skóry z ramienia. Kościół uznał to jednak za próbę zmiany boskich planów i chirurg został wyklęty. W Polsce podobne doświadczenia przeprowadzał lekarz Stefana Batorego, Wojciech Oczko.
Pierwsze eksperymenty z ksenotransplantacją, czyli przeszczepami organów zwierzęcych ludziom, przeprowadzał holenderski chirurg Job Janszoon van Meekeren, który w 1666 roku wykorzystał fragment kości psa do zoperowania czaszki żołnierza. W tym przypadku władze kościelne także uznały, że posunął się za daleko, ale ponieważ operacja była udana, ostatecznie nie usunięto kości z ciała.
Na przestrzeni wieków przeszczepiać próbowano wszystko: nosy, skórę, kości, zęby, a nawet jądra. Jonathan J. Moore w książce „Przerażające choroby i zabójcze terapie” opisuje kilkunastoletnie doświadczenia ordynującego w Paryżu chirurga Serga Voronoffa, który przeszczepiał starszym mężczyznom jądra od młodych mężczyzn albo małp i przekonywał, że faktycznie odzyskiwali oni sprawność seksualną, mieli też lepszą pamięć i wzrok. Opracowana przez niego technika szczególnie popularna zrobiła się w latach 20. i 30. XX wieku, z czasem jego uczniowie wykonywali takie zabiegi na całym świecie.
Wielki postęp w transplantologii rozpoczął się wraz z rozpowszechnieniem narkozy i środków septycznych. Była wreszcie większa szansa, by operowany nie umierał z powodu zakażenia. Kamieniem milowym była też opracowana w Instytucie Rockefellera w Nowym Yorku technika chirurgicznego łączenia naczyń krwionośnych. Jej twórca, Alexis Carrel, laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii z 1912 roku, eksperymentował z transplantacją serca na zwierzętach, ale próby te nadal kończyły się niepowodzeniem. Dopiero po II wojnie światowej odkryto antygeny zgodności tkankowej i dowiedziono, że drogą do sukcesu przeszczepu jest jak największe powinowactwo autoimmunologiczne.
W 1952 roku, dzięki zastosowaniu hipotermii, przeprowadzono pierwszą operację załatania ubytku w przegrodzie serca u dziecka. Rok później amerykańscy lekarze po raz pierwszy na świecie wykonali operację na otwartym sercu, wykorzystując nowy wynalazek – aparaturę do krążenia pozaustrojowego. Pierwsza transplantacja serca u człowieka odbyła się 23 stycznia 1964 roku w Ośrodku Medycznym Uniwersytetu w Missisipi. Zespół Jamesa Hardy’ego wszczepił 63-letniemu mężczyźnie serce szympansa, jednak pracowało ono w ciele chorego tylko 90 minut. Tak było jeszcze przez kilka lat – pacjenci przeżywali operację, ale umierali – najpierw po kilku dniach, potem po kilkunastu miesiącach.
W Polsce transplantacji serca jako pierwszy podjął się w 1969 roku prof. Jan Moll, który uczył się przeprowadzania takich operacji od jej pionierów w USA. Operacja w Łodzi zakończyła się niepowodzeniem, a okoliczności pobrania narządu od dawcy – z ogromnym, społecznym sprzeciwem. Do tej pory stwierdzenie śmierci mózgowej przez lekarzy u oddychającego pacjenta spotyka się z niedowierzaniem, oporem i sprzeniewierzeniem zasadom etyki, choć w pełni reguluje to prawo. Wówczas jednak skala krytyki była tak duża, że prof. Moll już nigdy więcej nie podjął się przeprowadzania takich zabiegów.
Również w innych krajach, nawet w przodujących w tej dziedzinie Stanach Zjednoczonych Ameryki, operacje te były krytykowane i uważane za kontrowersyjne z powodu trudności ze znalezieniem dawców i odrzucaniem przeszczepów. Przełom nastąpił w 1980 roku, kiedy wynaleziono cyklosporynę, lek hamujący wytwarzanie przeciwciał. Dzięki niemu przeżywalność chorych po przeszczepach zaczęła wzrastać, coraz więcej ośrodków zaczęło podejmować się przeprowadzania takich zabiegów. Świadczą o tym dane: w 1983 roku wykonano 310 transplantacji serca na świecie, rok później już trzy razy więcej, a dziesięć lat później – dziesięć razy więcej.
Po przykrych doświadczeniach prof. Molla w Polsce przez kilkanaście lat nie podejmowano prób transplantacji serca. Powrócił do tego dopiero prof. Zbigniew Religa, który po pokonaniu wielu przeciwności, 5 listopada 1985 roku dokonał pierwszego przeszczepu w Klinice Kardiochirurgicznej Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu. Pacjenci z trzema pierwszymi przeszczepionymi sercami nie żyli długo, ale kolejne operacje były coraz lepsze. Pacjent po czwartym przeszczepie prowadził przez lata normalne życie, a jeden z pierwszych pacjentów, operowany w wieku 61 lat, przeżył jeszcze 30 lat, co do dziś jest rekordem.
Obecnie, oprócz serc, przeszczepia się także skórę, płuca, nerki, wątroby, trzustki, rogówki i szpik kostny. Dawca może być żywy (pobranie ex vivo) lub zmarły (pobranie ex mortuo). Najpowszechniejsze są przeszczepienia allogeniczne, kiedy dawca i biorcą mają podobny genotyp. Popularne i skuteczne są także przeszczepienia autogeniczne, dotyczące własnej tkanki, np. skóry. Polska transplantologia ma na swoim koncie wiele sukcesów – w 2006 roku w Trzebnicy dokonano pierwszego przeszczepu ręki, w 2013 roku w Gliwicach przeszczepiono twarz. Kilka tygodni temu cała Polska żyła przeszczepem serca przeprowadzonym w Zabrzu, w którym wykorzystano narząd od pacjenta pochodzącego z Czech. 46-letni pacjent czekał na serce od 2017 roku.
Jak wynika z danych Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji „Poltransplant” w 2022 roku przeszczepiono w Polsce 784 nerki, 334 segmenty wątroby, dokonano też 172 przeszczepów serca. Potrzeby są jednak znacznie większe – według statystyk, co pięć dni umiera pacjent oczekujący na przeczep. Jak się ocenia, jeden dawca może uratować życie nawet 8 osobom i poprawić jego jakość wielu innym.
—
Korzystałam z książek: „Przerażające choroby i zabójcze terapie, czyli historia medycyny, jakiej nie znałeś” Jonathana J. Moore’a i Jurgena Thorwalda „Stulecie chirurgów” wydanych przez wydawnictwo Znak, a także artykułu Stanisława Sterkowicza „Historia pierwszych transplantacji serca w Polsce” opublikowanego w „Kardiochirurgii i Torakochirurgii Polskiej” w 2009 roku.