Niebezpieczna moda na nikotynę. Influencerzy zachwalają jej działanie, a eksperci alarmują: „nowe produkty z nikotyną niszczą zdrowie i uzależniają”
Choć palenie papierosów nie jest już tak popularne jak kiedyś, to powoli pojawia się nowa moda. Nikotyna powraca w postaci tabletek czy plasterków. Influencerzy zachwalają ich zbawienny wpływ na mózg i poprawę jakości życia, nazywając ją „darem od Boga”. Specjaliści ostrzegają: „To nie jest rewolucja w stronę zdrowia – to zmiana marketingowa, której celem jest zachowanie rynku zbytu dla nikotyny”.
Influencerzy zachwalają nikotynę
„To jest nikotyna. Byliście okłamywani na jej temat przez całe swoje życie” – mówi influencerka Janna Breslin w materiale CNN, w którym zamieszczono fragment jej instagramowej rolki. W ręce trzyma białą, niepozorną tabletkę, którą zbliża do obiektywu telefonu.
Zalety nikotyny zachwalał też ostatnio Tucker Carlson, amerykański komentator polityczny i osobowość telewizyjna. „Bardzo polecam nikotynę. To substancja poprawiającą jakość życia i prawdziwy dar od Boga” – mówi, przemawiając przed sporą widownią. Jej stosowanie rekomendował też Theo Von. „Nikotyna to stymulator dla funkcji poznawczych” – twierdzi w wywiadzie amerykański komik, którego profil na Instagramie obserwuje 9 mln osób.
Erin Oprea – instruktorka fitness, która promuje w mediach społecznościowych przyjmowanie nikotyny w czystej formie. Niemal codziennie przykleja na swoje ciało plasterek z 3,5 mg tej substancji. Jak wyjaśnia, chce się w ten sposób uchronić przed objawami menopauzy i mgłą mózgową. Od kiedy zaczęła stosować nikotynę, zauważyła skok energii, który zachęcił ją do dalszego przyjmowania substancji.
Moda na nikotynę dotarła też do naszego kraju. W Polsce jej działanie zachwala na swoim profilu @szalonybiohacking (niemal 300 tys. obserwatorów) Karol Wyszomirski, dietetyk, promotor zdrowia, szkoleniowiec i autor książek. W opublikowanym przez siebie wpisie wysnuwa tezę, że nikotyna to „największe tabu świata zdrowia”.
„Kojarzysz ją głównie z papierosami, uzależnieniem i chorobami? Nic dziwnego – tak przedstawiano ją latami. Ale co, jeśli powiem ci, że nikotyna sama w sobie nie jest tym, co szkodzi?” – tak zaczyna Wyszomirski swój post, w którym wylicza rzekome korzyści płynące ze stosowania uzależniającej substancji.
W poście influencer zauważa też, że nikotyna przecież znajduje się w bardzo niewielkich ilościach w pomidorach, ziemniakach, papryce czy bakłażanie. Jak twierdzi, te mikro dawki działają bardzo subtelnie na nasz organizm, wspierając jego funkcjonowanie. Swoim obserwatorom poleca, by sięgnęli po czyste formy nikotyny: gumy, pouches (inaczej woreczki nikotynowe) i spraye – „bez tytoniu, bez dymu, bez toksyn”. I przestali traktować nikotynę jako „wroga numer jeden”.
„Poważne zastrzeżenia”
Według autorów kampanii społecznej Planuję Długie Życie (PDŻ) nowoczesne produkty z nikotyną promowane w sieci nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.
„Na rynku pojawiły się dziesiątki nowych produktów, które mają rzekomo stanowić 'mniej szkodliwe’ alternatywy dla tradycyjnych papierosów. Podgrzewany tytoń, e-papierosy, saszetki nikotynowe, a nawet waporyzatory witaminowe – wszystkie te nowinki są intensywnie promowane jako nowoczesne rozwiązania, pozwalające zerwać z nałogiem lub ograniczyć jego negatywne skutki. Jednak z perspektywy medycznej i zdrowotnej te obietnice budzą poważne zastrzeżenia” – czytamy na stronie kampanii. „Choć brak dymu może sugerować mniejsze ryzyko dla zdrowia, rzeczywistość jest bardziej złożona” – dodają.
Specjaliści wyjaśniają w artykule, że nikotyna – bez względu na to, w jakiej formie jest przyjmowana, jest silnie uzależniającą substancją. A dawka nikotyny w nowoczesnych produktach, np. w woreczkach nikotynowych, niejednokrotnie jest znacznie większa niż w papierosach. Brakuje kompleksowych badań nad skutkami przewlekłego stosowania tzw. pouches, ale wiadomo, że ich stosowanie może prowadzić do problemów zdrowotnych w obrębie jamy ustnej i układu krążenia.
Jak zaznaczają specjaliści, wielu producentów nowoczesnych produktów z nikotyną wprost celuje w młode grupy wiekowe, tworząc złudzenie bezpieczeństwa i nowoczesnego stylu życia.
„To nie jest rewolucja w stronę zdrowia – to zmiana marketingowa, której celem jest zachowanie rynku zbytu dla nikotyny” – podkreślają eksperci.
Według ekspertów kampanii Planuję Długie Życie jedyną alternatywą dla palenia papierosów powinno być rzucenie nałogów. „To wciąż najzdrowszy wybór” – zaznaczają.
Źródła: CNN, planujedlugiezycie.pl
Polecamy
Nowy groźny trend wśród młodzieży. Szkoły ostrzegają przed snusami
Zakaz palenia na balkonach i dla rodziców dzieci do 15 r.ż. Nowa petycja wpłynęła do MZ
100 zł za paczkę papierosów. WHO chce radykalnych zmian
Kiedy Polska stanie się krajem bez papierosów? Podano konkretną datę
się ten artykuł?