Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Bezpruderyjnie

Cyberseks - kuszące iluzje

Cyberseks - kuszące iluzje
Ilustracja: Magdalena Pankiewicz | www.magdalenapankiewicz.com

Cyberseks - pozornie zwykłe zjawisko polegające na użyciu nowoczesnych technologii do seksu - wcale nie jest taka zwykłe... Uruchamia w naszych mózgach silne i trudne do skontrolowania reakcje. Tak może rodzić się kompulsja - najpierw tylko chcieliśmy, teraz już musimy…

Co z tego, że cyberseks tylko iluzja, skoro daje nam złudzenie nowości, ekscytacji. Stymuluje nasz mózg do intensywnej pracy, która nie zawsze daje te efekty, o które nam chodziło. Przeżywamy bowiem cykl złudzeń, z których nawet orgazm przed komputerem – choć realny – nie jest do końca prawdziwy. Skoro wiemy, że seks przez sieć to tylko iluzja, dlaczego tak łatwo dajemy się nabrać i, co ciekawe, dlaczego tak łatwo się uzależniamy?

Mózg w sieci

W dużym projekcie badawczym na temat pornografii (The Great Porn Experiment) naukowcy doszli do ciekawych wniosków. Badając strukturę męskiego uzależnienia od porno, uznali, że na męski mózg najsilniej działa mechanizm nowości. Oto dzięki porno w sieci codziennie, nawet kilka razy dziennie, mężczyzna może oglądać angażujące sceny erotyczne z dowolną ilością nowych partnerek. Męski mózg, ewolucyjnie nastrojony na poszukiwanie „nowości”, staje u raju bram. Oto może kopulować z taką ilością samic, jaka nie śniła się jego neolitycznym przodkom. Jest tylko jeden malutki szczegół. Malusieńki. Kopulacja tak naprawdę się nie odbywa... Pobudzony mózg reaguje, jak powinien, ale samice nie istnieją. Można założyć, że mężczyźni mogą się przy tej okazji masturbować, ale ich szczytowanie nie będzie porównywalne z przeżyciem prawdziwego orgazmu z prawdziwym człowiekiem.

Niby wiemy, że cyberseks to iluzja, ale powiedzcie to uzależnionym, a w zasadzie ich mózgom. Mózgi traktują to dość poważnie i szybko wpadają w spiralę uzależnienia. Było dobrze, chcę więcej, bo to mniej coraz mniej mnie satysfakcjonuje. Badania prowadzone na Uniwersytecie Stanforda pokazują, że według ostrożnych szacunków od cyberseksu jest uzależnione 1% populacji korzystającej z seksu w internecie. A że jedna trzecia wszystkich odwiedzin w sieci to odwiedziny związane ze stronami erotycznymi, porno, chat-roomami, wszelkiej maści forum, to realna liczba osób mających niezdrowe związki z cyberseksem jest gigantyczna. „Na pewno nie ja” – już sobie myślicie. Pomyślcie drugi raz, bo kompulsywne korzystanie z wirtualnego seksu jest tematem najczęściej pomijanym w czasie terapii. Jest też tematem, w którym najczęściej kłamią sobie ludzie pozostający w związkach i są ku temu konkretne powody.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Łóżkowy savoir-vivre

Marta Niedźwiecka

Powiązane artykuły

8 sposobów na podniesienie libido

To nierówna walka. Stres, przemęczenie, zła dieta, brak ruchu, problemy hormonalne, rutyna w związku......
To nierówna walka. Stres, przemęczenie, zła dieta, brak ruchu, problemy hormonalne, rutyna w związku... A po drugiej stronie ringu – twoje libido. Nie odpuszczaj! Libido bywa kapryśne, ale na wszystko jest sposób.

4 wymiary seksu

Wszyscy mamy fizyczność, jesteśmy wyposażeni w emocje, korzystamy z umysłu, a część z nas mocno czuje...
Wszyscy mamy fizyczność, jesteśmy wyposażeni w emocje, korzystamy z umysłu, a część z nas mocno czuje i docenia swoją duchowość. Warto sprawdzić, jak wyglądają te 4 wymiary seksualności na naszym życiu. Jak je rozumiemy i jak czujemy?

Chcę dobrze myśleć o seksie

Przychodzi czasem taki moment - na warsztacie, na sesji - że kobieta stojąca przede mną dociera do drugiej...
Przychodzi czasem taki moment - na warsztacie, na sesji - że kobieta stojąca przede mną dociera do drugiej warstwy. Ma wtedy takie spojrzenie niedowierzające, ale i błysk objawienia w oku, że zrozumiała, w czym rzecz. To piękny moment. O co chodzi z tą drugą warstwą?

Seks po porodzie. Jak to zrobić?

Co z seksem po narodzinach dziecka? To pytanie nurtuje kolejne pokolenia kobiet i jakoś nie wygląda,...
Co z seksem po narodzinach dziecka? To pytanie nurtuje kolejne pokolenia kobiet i jakoś nie wygląda, żebyśmy miały szybko uporać się z tym wyzwaniem.