Przejdź do treści

„Wibrator to taki gadżet, który zawsze stoi po stronie kobiet” – mówi Joanna Keszka, ekspertka w dziedzinie kobiecej seksualności i testerka wibratorów

wibrator
Megan Madden / Refinery29/ Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Nasz organizm nie przeżyje bez tkanki tłuszczowej”. Nie przejmuj się wystającym brzuchem! Fizjoterapeutka tłumaczy, dlaczego to jest zdrowe
istockphoto.com
Chcesz schudnąć? Poznaj 6 zaskakujących trików
Adidas
Adidas Originals wraz z Pharrellem Williamsem i znanymi w środowisku feministycznym działaczkami walczą o prawa kobiet
pexels.com
Często kłócisz się z partnerem? Sprawdź 6 sposobów na to, by wymiana zdań wyszła wam na dobre
Fitness dla oczu. Wypróbuj tych ćwiczeń i ciesz się dobrym wzrokiem przez lata

– Panuje przesąd, że wibratory to mechaniczne urządzenia do wyciskania orgazmów z opornych kobiet. Uspokajam, ten gadżet nie służy do wyciskania orgazmów, tylko do zabawy. Służy do tego, żeby masować pochwę – na zewnątrz okolice łechtaczki, w środku okolice punktu „G” – mówi Joanna Keszka, ekspertka w dziedzinie kobiecej seksualności i nieustraszona testerka wibratorów. W rozmowie z Hello Zdrowie podpowiada, na co zwracać uwagę podczas zakupu pierwszego wibratora, co możemy, a czego nie powinnyśmy wkładać do pochwy oraz jak zacząć myśleć o gadżetach erotycznych, by korzystanie z nich nie było okupione wstydem i uprzedzeniami.

Marta Dragan: Prof. Lew Starowicz analizując wyniki swojego ostatniego raportu o seksualności Polaków (z 2016 r.), wskazał, że przez ostatnie lata o ok. 10 proc. wzrósł wskaźnik kobiet przyznających się do posiadania wibratorów. To niewiele, choć zdaniem seksuologa to był i tak dość duży skok w porównaniu ze stanem sprzed 10 lat. Dlaczego pani zdaniem tak mało Polek korzysta z gadżetów erotycznych?

Joanna Keszka: Wokół wibratorów narosło sporo przestarzałych mitów. Do tej pory pokutuje przekonanie, że wibrator to gadżet albo dla niewyżytych kobiet, którym penis nie wystarcza i dlatego zadowalają się wibratorem albo dla takich kobiet, którym się w życiu nie powiodło („jest samotna, nie ma faceta, więc pozostał jej wibrator”). I właśnie dlatego gros fajnych kobiet o zdrowym apetycie, które chciałyby spróbować czegoś nowego w sypialni, obawia się sięgnąć po wibrator. Z tyłu głowy odzywa się ten silny krytyk, który mówi im: „co z tobą jest nie tak? Normalne kobiety wibratorów nie potrzebują”. I najlepiej, żeby ona czekała, aż mężczyzna wyznaczy jej co wolno, a co nie. Tylko jak kobieta trafi na takiego, który poza czubkiem swojego penisa nie widzi nic, to jej seks okrojony jest na miarę jego niezbyt dojrzałych potrzeb. Dlatego zachęcam kobiety, żeby same definiowały swoje życie seksualne, żeby wnosiły do związku swoje potrzeby seksualne, a nie tylko dostosowywały się do jego potrzeb i fantazji. W sferze seksualnej ciekawość świadczy o naszym zdrowym podejściu do seksualności. Ciekawość posuwa nas do przodu.

Z jakimi jeszcze obawami mierzą się kobiety w związku z gadżetami erotycznymi?

Obawiają się na przykład, że jak zaczną bawić się z wibratorem, to im penis nie będzie wystarczał. Bo przecież ten gadżet ma siedem różnych prędkości, kilka rodzajów wibracji, można sobie wybrać wielkość i do tego sięga do łechtaczki, więc jak potem z takiego wibratora przesiąść się na zwykłego penisa? Dużo kobiet ma obawy, że od wibratora można się uzależnić. Od wielu lat sama korzystam z różnych wibratorów, wiele wibratorów pomogłam wybrać różnym kobietom w różnym wieku i jeszcze żadna z nich się od niego nie uzależniła.

 

Chcesz lepszego seksu?

Dobry seks to miks wielu czynników, o które nie zawsze łatwo. WIMIN to wsparcie dla Twoich mechanizmów relaksacji. Zadba o pożądanie i wzmocnione wrażenia. Sprawdź jak może Cię wesprzeć WIMIN.

Sprawdź

Z kolei mężczyźni drżą o to, że w porównaniu z wibratorem wypadną tak blado, że najlepiej, żeby ten gadżet w ogóle nie przekraczał progu ich sypialni. Tymczasem z wibratorami i penisami jest tak jak z chodzeniem i bieganiem. Raz chcemy zrobić sobie krótki spacer, a innym razem mamy ochotę na jogging. I to, że czasami podbiegamy nie oznacza, że nie wolno nam albo nie będziemy mogły chodzić.

Panuje też przesąd, że wibratory to mechaniczne urządzenia do wyciskania orgazmów z opornych kobiet. Uspokajam, ten gadżet nie służy do wyciskania orgazmów, tylko do zabawy. Służy do tego, żeby masować pochwę, na zewnątrz okolice łechtaczki, w środku okolice punktu „G”.

Joanna Keszka
Joanna Keszka
Z seksem jest jak z jedzeniem – dowiesz się, czy ci smakuje tylko wtedy, jak spróbujesz

Jak zatem powinnyśmy myśleć o zabawkach erotycznych, żeby korzystanie z nich przychodziło nam z większą lekkością?

Uważam, że każda kobieta powinna mieć w swojej torebce wibrator, przynajmniej wibrator łechtaczkowy, bo posiadanie własnego gadżetu dodaje nam takiej siły, mocy, jest znakiem, który wysyłamy do samej siebie i do innych, że dałyśmy sobie pozwolenie. Dałyśmy sobie pozwolenie na coś, czego nam się standardowo odmawia. Jak kobiety wchodzą w aktywne życie seksualne, to nikt nie kibicuje im i nikt nie trzyma kciuków, mówiąc: „o, żebyś miała fajną zabawę, dużo przyjemności, dużo zabawnego, radosnego seksu”. Nie ma tak. Zazwyczaj słyszmy: „żebyś tylko nie zaszła w ciążę”, „żeby cię chłopak nie wykorzystał”, „żeby nie wziął to, co chce i nie porzucił”. I na starcie faszerowane są takimi lękami. Młode dziewczyny, które wkraczają w życie seksualne, dostają jedną radę: „szanuj się”. To jest bardzo okropne określenie, które daje nam do zrozumienia, że w seksie nie jest najważniejsza zabawa, radość, przyjemność, orgazmy, budowanie bliskości z drugą osobą, komunikacja, tylko ważne jest to, żeby inni się za nas nie musieli wstydzić. Przez to, że kobiety nie są zachęcane do posiadania gadżetów erotycznych, to kiedy dadzą sobie na nie pozwolenie, idą jakby tej fali wbrew i odkrywają radość z bycia po swojej własnej stronie.

Wibrator to taki gadżet, który zawsze stoi po stronie kobiet. Dzięki niemu w trakcie solo seksu, w trakcie masturbacji możemy odkrywać, co lubimy, a czego nie lubimy i to jest bardzo ważne. Bo o ile jeszcze duża część kobiet potrafi powiedzieć, czego nie lubi w sypialni, o tyle odpowiedź na pytanie „co lubisz?”, okazuje się często dużo trudniejsza. Z seksem jest tak jak z każdą inną sferą życia – jeżeli nie wiemy, do czego dążymy, to nigdy tam nie dojdziemy. Jeśli w naszym życiu było iluś tam kochanków, ale zero orgazmów, to warto spróbować zabawy z wibratorem. Dla wielu kobiet odkrycie, że mogą mieć orgazm jest bardzo ważne, bo nagle dowiadują się, że z nimi i z ich ciałem jest wszystko w porządku. To jest bardzo budujące uczucie.

Po wibrator warto sięgać z ciekawości, żeby zobaczyć, na czym polega w ogóle ta zabawa, żeby urozmaicić swoje życie seksualne. Ważne jest, żeby w sypialni nie kierowały nami jakieś przestarzałe przesądy i niepotrzebne lęki, tylko żeby kierowała nami ciekawość, dążenie do przyjemności i chęć próbowania czegoś nowego. Kiedy słyszę „to nie dla mnie”, zadaję podstawowe pytanie: „a co zyskasz, jeśli nie spróbujesz?”. Kiedy nie próbujemy, karmimy tylko swoje lęki, uprzedzenia, a z seksem jest jak z jedzeniem – dowiesz się, czy ci smakuje tylko wtedy, jak spróbujesz.

Joanna Keszka
Joanna Keszka
Z wibratorami i penisami jest tak jak z chodzeniem i bieganiem - raz chcemy zrobić sobie krótki spacer, a innym razem mamy ochotę na jogging. I to, że czasami podbiegamy nie oznacza, że nie wolno nam albo nie będziemy mogły chodzić

Na jaki model warto zdecydować się na początek?

Swoją przygodę z wibratorem polecam zacząć od takiego klasycznego typu bullet, z ang. nabój, bo przypomina kształtem taki większy pocisk. Nie jest duży, ale dobrze sprawdza się zarówno do masowania łechtaczki, ale też można go włożyć do środka i masować wejście do pochwy.

Dużo kobiet na swój pierwszy wibrator wybiera wibrator łechtaczkowy, bo chcą sięgać tam, gdzie penis nie sięga. I to też jest świetna decyzja. W naszym butiku Love Store Barbarella mówimy o nich masażery, bo nie mają fallicznego kształtu i służą do masowania pochwy na zewnątrz. Możemy nim też masować swojego partnera, przykładając wibrator między nasadę penisa a odbyt, w miejscu prostaty. Wielu mężczyzn nagle odkrywa, że dobre wibracje są dla obu płci.

Joanna Keszka

Joanna Keszka / Archiwum prywatne

Takie klasyczne wibratory typu bullet i wibratory łechtaczkowe są bardzo dobre na początek. Natomiast jeśli jesteśmy początkujące i jednocześnie chcemy iść na całość, kupujemy wibrator, żeby mieć dużo różnych możliwości, to polecam uwadze wibrator typu królik. To wibrator, który występował w „Seksie w wielkim mieście”. Od tamtego czasu jego kariera ciągle rośnie (śmiech). Królik ma trzon, który można wkładać do pochwy, ale przy trzonie są jednocześnie uszy, które rozmasowują łechtaczkę. Jest bardzo uniwersalny, bo można się bawić tylko uszami, które masują pochwę na zewnątrz, w ogóle zapominając o trzonie, a możemy sobie włączyć trzon i mamy uczucie wypełnienia, a jednocześnie uszy masują nam łechtaczkę. Króliki mają różne wielkości. Na początek radziłabym wybrać nie od razu największy, żeby stopniowo dawkować sobie doznania. Jeśli chcemy kupić pierwszy wibrator, to polecam coś niedużego z dobrymi wibracjami i niezbyt drogiego, żeby nie inwestować w coś, co być może użyjemy kilka razy.

Niedrogi – to oscylujący w jakich kwotach?

Niezbyt drogi, ale zdrowy wibrator, czyli wykonany z bezpiecznych tworzyw kosztuje od 100 do 150 złotych.

Seks w namiocie

Po premierze książki E.L. James „50 twarzy Grey’a” Amerykanie zaczęli chętniej odwiedzać sklepy z erotycznymi gadżetami. Niestety badania opublikowane na łamach „Washington Post” pokazały, że wraz z ilością kupowanych akcesoriów wzrosła także liczba pacjentów na „urazówkach”. Jak zatem bawić się, żeby było bezpiecznie? Na co zwracać uwagę podczas wyboru wibratora?

Szukajmy gadżetów, które mają w swoim arsenale delikatne wibracje i od takich zaczynajmy swoją nową przygodę erotyczną. To ważne, żeby na początku używać wibratora na delikatniejszych wibracjach, tak, by zabawa przypominała przyjemny masaż. Niektóre panie popełniają błąd, który polega na tym, że kupują nowy gadżet i od razu włączają najmocniejsze wibracje, przez co zamiast bawić się dobrze, mają zdrętwiałą od nadmiaru bodźców łechtaczkę. I to już nie jest przyjemne. Wibrator to gadżet na całe lata, zdążymy wypróbować wszystkie tryby (śmiech). Nawet jeśli zdecydujemy się na kupno jakiegoś wypasionego sprzętu z kilkoma poziomami prędkości, to polecam, by nie rozpędzać go na początek, tylko skupić się na masażu i zobaczyć, co nam się podoba a co nie.

 

Wibrator nie może mieć zapachu. Jeżeli otwieramy pudełko z naszym gadżetem i on pachnie, to znaczy, że nie nadaje się do pochwy. Pochwa jest tak delikatna jak śluzówka oka, a do oka nie wkładamy byle czego, bo za moment jest podrażnione. Żelowe i gumowe wibratory omijamy szerokim łukiem. Wibratory, tworzone z myślą o kobietach, są przede wszystkim ze zdrowych materiałów, ale są też bardzo pięknie zaprojektowane – kolorowe, niektóre są zabawne, niektóre wyglądają bardzo elegancko. Polecam wibratory wykonane z silikonu medycznego, czyli tworzywa najbardziej zbliżonego do naszego ciała.

Po zabawie z wibratorem powinnyśmy czuć się lepiej a nie gorzej. Pochwa nie może być wysuszona, dlatego bez względu na to, jaki rodzaj wibratora wybierzemy, zawsze powinnyśmy go użyć w duecie z lubrykantem na bazie wody. Jeżeli pochwa jest nawilżona, okolice łechtaczki są nawilżone, to idzie impuls do mózgu, że jesteśmy gotowe na zabawę. A zabawa to nie jest tylko pochwa-penis, pochwa-wibrator, tylko zabawa jest całym ciałem. Dochodzi ruch, relaks, myślenie o sobie dobrze, o swoim ciele. Jak zaczniemy eksperymentować ze swoim ciałem, ze swoją seksualnością, odkryjemy takie szufladki, które były do tej pory pozamykane.

Joanna Keszka
Joanna Keszka
Dobrze wybrany wibrator to taki, który bierzemy ze sobą do domu i nie możemy się doczekać, żeby otworzyć pudełko i zacząć się nim bawić

Jakich pytań możemy spodziewać się od ekspedientki w sklepie erotycznym?

Trudno mi oczywiście powiedzieć, o co pytają ekspedientki w innych butikach, ale ja zawsze zaczynam rozmowę od pytania, czy to jest pierwszy gadżet, czy klientka miała już jakieś doświadczenia z erotycznymi zabawkami. Potem pokazuję poszczególne kategorie wibratorów: łechtaczkowe, klasyczne typu bullet, wibratory typu królik. I pytam, co jej się podoba. Nieważne, ile wibrator ma funkcji, nawet nieważne jest, czy on jest na baterie, czy ładowarkę – to jest jakby druga droga odśnieżania przy wyborze wibratorów. Ważne jest, co nam się podoba. Powinnyśmy zaufać sobie. Odkrywanie swojej seksualności to też jest uczenie się ufania sobie i swoim wyborom. Dobrze wybrany wibrator to taki, który bierzemy ze sobą do domu i nie możemy się doczekać, żeby otworzyć pudełko i zacząć się nim bawić.

W jakim wieku kobiety kupują swój pierwszy wibrator?

Na pewno muszą mieć ukończone 18 lat, bo gadżety erotyczne są dla dorosłych. Jak patrzę na moje klientki, to wiem, że każdy wiek jest dobry na to, by rozpocząć zabawę z wibratorem, bo liczy się tak naprawdę nie to, ile mamy lat, ale na jakim etapie naszego życia, odkryjemy ochotę na takie igraszki. Pierwszy wibrator kupują u mnie i studentki, i emerytki po siedemdziesiątce. Z moich obserwacji wynika, że młodsze dziewczyny częściej decydują się na wibratory łechtaczkowe, a dojrzałe (60+, 70+) chętniej sięgają po króliki.


Joanna Keszka – autorka najodważniejszej polskiej książki o seksie pt. „Grzeczna to już byłam czyli kobiecy przewodnik po seksie”. Ekspertka w dziedzinie kobiecej seksualności, autorka scenariuszy erotycznych i nieustraszona testerka wibratorów, prowadzi butik ze zdrowymi i eleganckimi gadżetami dla kobiet i dla par Love Store Barbarella.

Zainteresował Cię WIMIN?

Zobacz więcej

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Afrodyzjaki - by żądz moc móc wzmóc

Afrodyzjaki – by żądz moc móc wzmóc

Unsplash

Nie tylko cellulit i odrastające włoski. Oto 6 obaw dotyczących seksu, które wiele z nas ma w łóżku

Ameera Ibrahim / Instagram

Każdy człowiek jest potencjalnie zdolny do zdrady i każdy może zostać zdradzony – mówi Ameera Ibrahim, seksuolożka

Seks zamiast siłowni? Niestety, niekoniecznie…

Unsplash

Partner ściągnął prezerwatywę podczas seksu i nic ci o tym nie powiedział? To przemoc seksualna

Seks w upały. Jak ostudzić temperaturę, by atmosfera w łóżku pozostała gorąca?

Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański

„Minęły te czasy, gdy siedziałyśmy i czekałyśmy aż ktoś do nas zagada. Po to się matchujemy z fajnymi facetami, żeby z nimi rozmawiać” – mówi Joanna Jędrusik, autorka „50 Twarzy Tindera”

„Kobieta już nie jest i nie musi być piękna, leżąca i pachnąca, tylko potrafi być wulgarna, nieumyta, nieogolona, potrafi bekać” – mówi Agata Loewe, założycielka Instytutu Pozytywnej Seksualności

Seks w namiocie

Usłyszałaś od niego, że w gumce to już nie tak fajnie? To bzdura i manipulacja! Bezpieczny seks to podstawa

łóżko para nóg

Jak wywabić plamy po seksie z pościeli? Poznaj kilka przydatnych trików

„Zdarzyło mi się już dyskutować z 14-latką o tym, czy seks analny jest wystarczającym zabezpieczeniem przed ciążą” – mówi Milena Maria Sęp, lekarz rezydent ginekologii i położnictwa

Chcesz podkręcić swój seksualny apetyt? Sprawdź, czy twoja dieta jest bogata w tę witaminę

Dostałam nagie zdjęcie swojego kolegi. Jak mam zareagować? O tym, jak walczyć z cyber-ekshibicjonizmem, mówi seksuolog Adam Lewanowicz

„Bycie atrakcyjnym lub pociągającym ma bardzo niewiele wspólnego z rozmiarem ubrań, zaś z naszym stosunkiem do ciała i akceptacją”

Jak zmienia się seks po 50-tce? Poznaj 5 sposobów, żeby nadal mieć frajdę w łóżku

Pochwica

„Panuje u nas przekazywane z babki na matkę i z matki na córkę przyzwolenie na takie traktowanie seksualności kobiet: ma boleć” – dr Beata Wróbel o pochwicy

Zdarzyło ci się płakać po seksie? Nie ty jedna. Skąd to się bierze? Wyjaśnia ekspert

poranek po

„Gdybym tak mogła cofnąć czas…” Co zrobić, jeśli zaliczyłaś seks z niewłaściwych powodów albo z niewłaściwym facetem?

Endometrioza – oto 5 objawów choroby, które powinnaś znać

zycie seksualne

„Udane życie seksualne? Najpierw zaloguj się do siebie samej” – dr Maja Herman o intymności dla zapracowanych kobiet

kobieta wącha kwiatka

Feromony – seks masz w… nosie

porno

„Pocimy się, pozycje nam nie wychodzą, coś nas zaboli, robimy przerwy na siusiu, przeszkadzają nam zwierzęta”. O tym, jak naprawdę wygląda nasz seks, mówi edukatorka seksualna Kamila Raczyńska-Chomyn

Co słychać? O dziwnych odgłosach organizmu

owoc pochwa

„Przestańmy uważać samomiłość za gorszą formę seksu, przeznaczoną dla starych panien”. Masturbacja to rewelacja!