Przejdź do treści

„Kobiety często zapominają, że mogą kreować swoje życie. Nasze matki, nie umiały mówić NIE. Na szczęście to się zmienia” – mówi Renata Dulewicz, trenerka komunikacji opartej na empatii

Światowy Dzień Empatii
Renata Dulewicz. Zdj: archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta
Gdzie są wolne terminy na szczepienie? Rząd udostępnił mapę z danymi
"Strefy erogenne nie mają orientacji seksualnej" - podkreśla edukatorka seksualna Natalia Grubizna. Wyjaśnia, jak czerpać przyjemność z assturbacji
„Strefy erogenne nie mają orientacji seksualnej” – podkreśla edukatorka seksualna Natalia Grubizna. Wyjaśnia, jak czerpać przyjemność z assturbacji
Częste mycie skraca życie? W czasie pandemii wiele osób zaczęło kierować się tą zasadą
Częste mycie skraca życie? W czasie pandemii wiele osób zaczęło kierować się tą zasadą
Będzie krótszy odstęp pomiędzy dawkami szczepionki przeciw COVID-19, ale niekoniecznie dla wszystkich. Co z tymi, którzy już przyjęli pierwszą dawkę przed wprowadzeniem zmiany?
Krótszy odstęp pomiędzy dawkami szczepionki przeciw COVID-19. Co z tymi, którzy przyjęli pierwszą dawkę przed wprowadzeniem zmiany?
Szczepienia przeciw COVID-19 dostępne dla dzieci w kolejnym kraju. FDA dopuściła tam podawanie jednej ze szczepionek już 12-latkom
Kolejny kraj wprowadza szczepienia przeciw COVID-19 dla dzieci. Szczepionkę mogą przyjąć już 12-latkowie

– Kobiety zapominają, że mają prawo zadbać o swoje potrzeby. Boją się, że zostaną nazwane egoistkami. Nie wiedzą, że wybór myśli czy uczuć należy do nich – uważa Renata Dulewicz, założycielka Pracowni Diety i Rozwoju Efekt Motyla. Jako trener komunikacji opartej na empatii tłumaczy, w czym empatia przydaje się w codziennym życiu. 2 października to Międzynarodowy Dzień Empatii.

Ewa Podsiadły-Natorska: Czym jest empatia?

Renata Dulewicz: Empatię mogłabym nazwać jednym słowem: współodczuwanie. Prawdziwe bycie z drugim człowiekiem, z objęciem jego wszystkich uczuć i potrzeb. Empatia jest jednak prawdziwa dopiero wtedy, kiedy jest niczym tykanie wskazówek zegara: opiera się na braniu i dawaniu. Co to oznacza? Że jeżeli chcę komukolwiek dać empatię, to najpierw muszę dać ją sobie. Emocje powinny przez nas przepływać. Jeśli spotykam kogoś i zaczynam go oceniać, etykietować, to prawdopodobnie to samo robię sobie. Głęboko wierzę, żeby aby być i współodczuwać z drugim człowiekiem, trzeba najpierw nauczyć się być ze sobą.

Czym w takim razie empatia nie jest?

Empatia nie jest ocenianiem, etykietowaniem, zaprzeczaniem, stawianiem żądań. Paradoksalnie nie jest też radzeniem. Ludzie często uważają, że gdy usiądą z osobą w potrzebie, powinni zacząć udzielać jej rad, powiedzieć, co byłoby dla niej najlepsze. Tymczasem prawdziwa empatia to bycie z drugim człowiekiem w takim miejscu, gdzie wierzę, że ma on w sobie tyle wiedzy, energii i siły, że jest w stanie sam znaleźć dla siebie rozwiązanie. My nie musimy brać odpowiedzialności za uczucia innych. Udzielamy wsparcia samą swoją obecnością.