Przejdź do treści

Jak prawidłowo robić kupę? Poznaj kilka wskazówek od pani doktor

Istock.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta je hamburgera
GIS wycofał popularne produkty gotowe do spożycia. Powodem jest obecność bakterii wywołującej listeriozę
Jak sobie poradzić z diagnozą o raku? Rozmowa z psychoonkolog Mileną Dzienisiewicz
Jak sobie poradzić z diagnozą o raku? Rozmowa z psychoonkolog Mileną Dzienisiewicz
Testy na nietolerancje pokarmowe IgG – marketing czy wiarygodna diagnostyka?
Testy na nietolerancje pokarmowe IgG – marketing czy wiarygodna diagnostyka?
Zatkany kanalik – kiedy może się pojawić taki problem i jak temu zaradzić? Odpowiada Hafija
Zatkany kanalik – kiedy może się pojawić taki problem i jak temu zaradzić? Odpowiada Hafija
"Czy naprawdę ryzyko zakażenia przewyższa ryzyko łamania praw rodziców?". Centrum Nauki o Laktacji apeluje o złagodzenie przepisów dotyczących izolowania dzieci od matek po porodzie
„Czy naprawdę ryzyko zakażenia przewyższa ryzyko łamania praw rodziców?”. Centrum Nauki o Laktacji apeluje o złagodzenie przepisów dotyczących izolowania dzieci od matek po porodzie

Popracuj nad pozycją

Pamiętam, że gdy pierwszy raz spotkałam się z toaletą bez sedesu w jednym ze schronisk górskich byłam lekko zdezorientowana. Zaraz, zaraz, ale jak ja mam się właściwie załatwić – pomyślałam. Potem była jeszcze dziura w ziemi na obozie harcerskim i okazało się, że oba rozwiązania sprawdzały się zaskakująco dobrze. Fizjologia właśnie tak to wymyśliła, człowiek powinien wypróżniać się w kucki, a nie siedząc “na tronie”.

Pozycja siedząca to nie jest dobra pozycja do wypróżniania się. Gdyby siedzenie było odpowiednie do procesu defekacji to za każdym razem w tej pozycji czulibyśmy silne parcie na kał. Na szczęście tak nie jest, bo przecież siedząc spędzamy większą część dnia! Naturalną pozycją, która sprzyja wypróżnieniu jest pozycja kuczna. Tak, jak to się robi w Egipcie czy Turcji! Badania wykazały, że załatwiając się w kucki możemy przyspieszyć wypróżnienie o 100 proc. – wyjaśnia doktor nauk biologicznych Patrycja Szachta.