Przejdź do treści

„Masaż tajski wymaga zaangażowania. Mamy w nim świadomość, że jesteśmy własnymi uzdrowicielami” – mówi Katarzyna Pająk

„Masaż tajski wymaga zaangażowania, pracy nad sobą. Mamy w nim świadomość, że jesteśmy własnymi uzdrowicielami” – mówi Katarzyna Pająk / fot. arch. prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Implant zamiast tabletki przeciwbólowej? Innowacyjne rozwiązanie naukowców
Lekarze dawali mu pół roku życia. Uratował go przeszczep, podczas którego otrzymał pięć narządów naraz
Wraca zerowy podatek VAT na zagraniczne leki ze zbiórek. Walczyli o to między innymi rodzice dzieci z SMA
„To był szok. Przez ponad dwadzieścia lat nie wiedziałam, z czym chodzę w brzuchu”. Szpital popełnił błąd. Pani Wanda odszkodowania nie dostanie
Kolejna fala zakażeń. „Obecny koronawirus bardzo różni się od oryginalnego, to inna choroba, więc możemy mówić o COVID-22”

– Tradycyjny masaż tajski działa wielowymiarowo – może zarówno poprawić elastyczność ciała, poprawić funkcjonowanie organów wewnętrznych, przywrócić sprawność fizyczną, jak i być punktem wyjścia dla głębokiej, transformującej terapii – uważa Katarzyna Pająk, fizjoterapeutka, terapeutka pracy z ciałem, prekursorka masażu tajskiego w ośrodkach medycznych w Polsce.

 

Maja Mendraszek: Kiedy czytam o działaniu i specyfice masażu tajskiego, przychodzi mi do głowy jedno: to joga dla leniwych. Czy to słuszne skojarzenie?

Katarzyna Pająk: Tak, poniekąd jest to prawda, bo są tu stosowane pewne pozycje, w których rozciąga się poszczególne partie ciała. I to właśnie jest jedno z głównych zadań masażu tajskiego. Na ogół: chodzi o elastyczność. W kulturze Wschodu elastyczność jest podstawową cechą motoryczną oznaczającą zdrowie organizmu. W klasztorze Shaolin podstawą bycia doskonałym w dziedzinie sztuk walki jest bycie elastycznym.

Tymczasem powiem szczerze, że poziom elastyczności ludzi, którzy do mnie przychodzą (i są to ludzie w różnym wieku) jest bardzo niski. Ludzie całkowicie zaniedbują ten obszar. Nie myślą o tym aspekcie. A w naszym organizmie wszystko jest połączone. Jeżeli nie mamy elastyczności, zaczynamy się ograniczać ruchowo, wycofywać się z aktywności, zastygamy. Nie potrafimy zrobić przysiadu, który jest jedną z podstawowych pozycji potrzebnych nam do życia, nie potrafimy się zgiąć, skręcić – zaczynamy się więc sami ograniczać. A to pierwszy krok do utraty dobrej kondycji i zdrowia.

Masaż tajski pomaga nie tylko przywrócić pełen zakres ruchu, ale także pomoc przywrócić równowagę i prawidłowe funkcjonowanie organów wewnętrznych. Jednym z podstawowych systemów, na którym bazuje, jest system powięziowy. Coraz więcej wiemy o powięzi i jej wpływie na system mięśniowo-stawowy. Coraz częściej pojawia się też opinia, że funkcja powięzi może być nawet ważniejsza niż samych mięśni. U nas, w kulturze zachodniej dzieje się to teraz tymczasem masaż tajski ma tysiące lat, Tajowie już wtedy mieli tego świadomość.

Katarzyna Pająk/fot. arch. prywatne

Czujemy, że masaż nas rozciąga i wygina, ale jak to wpływa głębiej na organizm?

Ingerując w obszary powięziowe, pomagamy przede wszystkim udrożnić kanały krążeniowo-limfatyczne. Między innymi po to, żeby lepiej odprowadzić toksyny z ciała. Już samo to sprawia, że czujemy się po masażu bardzo doenergetyzowani. Powięzi przechodzą przez całe ciało, w tym przez brzuch, otaczają nasze organy wewnętrzne. Nie powiem, że po 3 masażach tajskich stracimy 10 kilogramów, ale na pewno usprawnimy działanie układu metabolicznego, poprawimy perystaltykę. To są najprostsze obszary – bardzo fizyczne, ale ten masaż działa też bardzo mocno na poziomie emocjonalnym, czy nawet na poziomie naszej podświadomości.

Kiedy wybierałam ten masaż, nie miałam do końca pojęcia, na co się porywam. Zainteresowała mnie na początku tradycja i forma, ale z biegiem lat znajduję coraz więcej zalet tej terapii. To, co w niej absolutnie wyjątkowe to fakt, że daje on osobie masowanej możliwość bycia świadomym i uczestniczenia w masażu. W momencie, kiedy człowiek ma wpływ na przebieg masażu, może niesamowicie zwiększyć jego efekty

Pacjenci przychodzą na masaż, aby pozbyć się traum?

Niekoniecznie. Zazwyczaj przychodzą po prostu na masaż, a pewne rzeczy wychodzą spontanicznie w czasie zabiegu. Ktoś przychodzi z inną rzeczą, niż to, czym ostatecznie zaczynamy się zajmować. Albo: ktoś nawet nie był świadomy problemu, ale ja wyczuwam w danym obszarze blokadę. Zaczynamy pracować nad tym miejscem, rozpuszczać to, co w nim siedzi. Pracujemy razem – niezwykle ważny jest tu oddech – ja prowadzę osobę masowaną i podpowiadam, jak oddychać, aby pomóc „przepchnąć” zastój. Często nie chodzi tylko o to, że pacjent ma problem stricte fizyczny, np. zlepek mięśniowy czy powięziowy, ale także związana z tym jest konkretna emocja. Zaczynają więc pojawiać się odczucia. To są bardzo intymne momenty i każdy inaczej reaguje.

Niektórzy pozwalają sobie puścić, przepłynąć przez te emocje i poczuć ulgę, inni pozostają zamknięci. Czasami też jest to początek głębszej terapii, na poziomie bardziej już psychologicznym. To wszystko dzieje się dlatego, że masaż tajski wpływa też na układ nerwowy. Reakcje mogą tu być bardzo mocne. Rzeczy długo nie dotykane, głęboko ukryte, nagle zostają odblokowane. Można by tu odesłać do nauk takich jak psychosomatyka, czy osteopatia. Nasze emocje mają znaczny wpływ na to, jak przejawiają się nasze blokady fizyczne. Nie da tego się rozłączyć.

Powiedziałaś mi, że emocje mają bezpośredni wpływ na funkcje naszego ciała. Jak to rozumieć?

Najprostszy przykład: kiedy przeżywamy bardzo duży stres, związany z pracą, utratą kogoś bliskiego naszemu sercu – potrafi on być tak intensywny, że zaciskamy żołądek i dosłownie przestajemy jeść. Albo wręcz odwrotnie – zjadamy wszystko, co wpadnie nam w ręce, nie czując zaspokojenia. To, co czujemy bezpośrednio, odbija się na ciele. Nasze przekonania też mogą mieć ogromną moc. Efekty otwarcia się, pozwolenia sobie na spojrzenie na swoje problemy z innej strony są niebywałe, zaczyna działać w nas coś, co od dawna nie funkcjonowało. Oczywiście nie ma jednej metody od wszystkiego, ale w masażu tajskim jest duża szansa, że odnajdziemy potencjał w naszym ciele i naprawimy coś, co zostało wcześniej przez nas spisane na straty.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Prowadzę osobę masowaną i podpowiadam, jak oddychać, aby pomóc „przepchnąć” zastój. Często nie chodzi tylko o to, że pacjent ma problem stricte fizyczny, np. zlepek mięśniowy czy powięziowy, ale także związana z tym jest konkretna emocja. Zaczynają więc pojawiać się odczucia. To są bardzo intymne momenty i każdy inaczej reaguje

Czy masaż tajski musi boleć?

To bardzo względne. Zawsze zależy od osoby masowanej. Ja sama wolę konkretną wersję tajskiego masażu jednak mam świadomość, że czasami trzeba tak modyfikować intensywność, aby dopasować się danej osoby. Czasami bardzo subtelnym dotykiem można zrobić bardzo dużo (kiedy ciało jest bardzo delikatne, ma dużą wrażliwość, nie ma potrzeby przebodźcowania osoby). Ból nie jest tu celem, choć czasem jest potrzebny. Lubię najpierw poznać osobę, zrozumieć ją. Jedno jest pewne – masaż stóp jest zazwyczaj bolesny dla odbiorcy, ponieważ stymulacja receptorów pobudzających wydzielanie konkretnych substancji w organizmie i przywracających równowagę poszczególnym organom, potrzebuje ucisku zdecydowanego. A stopy to niesłychanie wrażliwa część ciała.

Podczas masażu byłam ubrana, zawsze tak jest?

W tradycyjnym masażu tajskim pracuje się na macie, a pacjent zawsze jest w wygodnym ubraniu. Są też opcje specjalnych niskich łóżek, jednak ja wolę być na ziemi. To są pewne podprogowe reakcje, bo niektórzy podświadomie trzymają ciało i nie potrafią się do końca rozluźnić, jeśli znajdują się nad ziemią. Masaż tajski często niestety wciąż ciągnie za sobą niepochlebne opinie związane z turystyką seksualną. Ale nie jest to masaż erotyczny, ale starożytna sztuka uzdrawiania. Istnieje też forma tajskiego masażu na oleju, ale nie znalazłam w niej nic specjalnie odkrywczego czy oryginalnego.

Co w takim razie odkryłaś w tradycyjnym masażu tajskim?

Kiedy wybierałam ten masaż, nie miałam do końca pojęcia, na co się porywam. Zainteresowała mnie na początku tradycja i forma, ale z biegiem lat znajduję coraz więcej zalet tej terapii. Ale to, co w niej absolutnie wyjątkowe to fakt, że daje on osobie masowanej możliwość bycia świadomym i uczestniczenia w masażu. To niebywała zaleta. W momencie, kiedy człowiek ma wpływ na przebieg masażu, może niesamowicie zwiększyć jego efekty. Kiedy sam masażysta wszystko za nas robi, nie rozpoznajemy w tym siebie i praca idzie ciężej. A tutaj osoba masowana także sama poprawia swoją formę.

Przekonałam się, że jeśli ktoś się otwiera i naprawdę zaczyna pracować, uczestniczyć – rezultaty są tak wspaniale, że ja sama często się wzruszam. Siła tradycyjnego masażu tajskiego leży w oddechu. Tylko i aż. W dawnych, wschodnich kulturach leczenia ludzie znali moc oddechu i w masażu tajskim mocno się go używa. Powiedziałabym nawet, że oddech jest głównym motorem zmian, które następują. Ten masaż wymaga zaangażowania, pracowania nad sobą, masz świadomość tego, że sam jesteś własnym uzdrowicielem. To daje osobie masowanej ogromną moc i poczucie sprawczości.

Nicole Radomska

Czy masaż tajski może być wykonywany przez każdego?

Moim zdaniem bardzo ważne jest skontaktowanie się z kulturą i źródłem, z którego dany masaż pochodzi. Ja uczyłam się od rodowitej Tajki i uważam, że to bardzo istotne, w jaki sposób mamy kontakt z obszarem kulturowym, w którym powstała terapia. Myślę, że trzeba poznać i poczuć, zobaczyć tę technikę w szerszym świetle. Z drugiej strony masaż tajski, tak jak większość wschodnich sztuk uzdrawiania, narodził się z połączenia ajurwedy i praktyk tradycyjnej medycyny chińskiej. Wszystkie te kultury się ze sobą przeplatają i wynikają jedna z drugiej. Warto mieć połączenie ze źródłem. Doświadczony nauczyciel pochodzący z Tajlandii to według mnie najlepsza forma nauki tej techniki.

O czym jeszcze pamiętać idąc na ten masaż?

Przede wszystkim: warto poświecić na niego czas. Tajowie mówią, że masaż tajski można robić codziennie. U nich półtorej godziny to jest minimalny, a nie maksymalny czas trwania masażu. Zabieg powinien być całościowy: od stóp do głów. U nas w salonach wygląda to niestety często inaczej: bo się spieszymy, bo wciąż gdzieś biegniemy, bo szkoda nam dwóch godzin dla siebie. Tymczasem ja z doświadczenia wiem, że godzina to jednak za mało, za krótko. Nie jestem w stanie wykonać w pełni całego masażu i skupiam się tylko na tym, co jest najważniejsze. Warto podarować sobie ten czas. Rezultaty są wówczas tak przekonujące, że nie trzeba nikogo namawiać na kolejną sesję. Dbajmy o swoją elastyczność. To od niej zależy nasze zdrowe życie.

 

Katarzyna Pająk – fizjoterapeutka, terapeutka pracy z ciałem, prekursorka masażu tajskiego w ośrodkach medycznych w Polsce. Założycielka portalu multidimensionalbody.com łączącego pracę z ciałem, duchem i umysłem.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

6 związkowych pułapek

6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

Ten masaż przyniesie ci ulgę w upalne dni. Flebolog wyjaśnia, jak dokładnie go wykonać

Ten masaż przyniesie ci ulgę w upalne dni. Flebolog wyjaśnia, jak dokładnie go wykonać

„Zawsze noszę w torebce cukierki chili”. O życiu z chorobą schizoafektywną opowiada Dorota Solarska, autorka książki „Artystka przetrwania”

Odpoczynek to sztuka. Jak nauczyć się odpoczywać?

Odpoczynek to sztuka. Jak nauczyć się odpoczywać?

Gruba w głowie. „Schudłam 18 kg i poczułam się oszukana. Czekałam na wielką zmianę, a czułam się tylko gorzej”

Piękna cera bez podkładu? To możliwe! Oto prostych 8 sposobów

„W pomaganiu można się zatracić i przesadzić. Dlatego warto zrozumieć potrzeby drugiego człowieka i poznać swoje ograniczenia” – mówi psycholożka Sylwia Żbik-Weiss

Kobieta siedzi na moście nad jeziorem

Zastanawiasz się, czy wakacje solo to oby na pewno dobry pomysł? Poznaj 5 korzyści płynących z takiego urlopu

Marianna Gierszewska wystąpiła w kampanii reklamowej bielizny z widoczną stomią. "Na długi czas zupełnie odcięłam się od swojego ciała"

Marianna Gierszewska wystąpiła w kampanii reklamowej bielizny z widoczną stomią. „Na długi czas zupełnie odcięłam się od swojego ciała”

Trening autogenny Schultza i Jacobsona. Co to jest? Komu może pomóc?

„Ludzie wstają zaskoczeni, bo czują irracjonalne zadowolenie, i to w całym ciele”. O tajnikach masażu twarzy, który ma zastąpić medycynę estetyczną, mówi mistrzyni Kobido

Szczotkowanie na sucho ma wiele korzyści zdrowotnych / pexels

Szczotkowanie ciała na sucho jest zalecane przez endokrynologów. Pobudza limfę i wspiera pozbywanie się opuchlizny

Muzykoterapia – dla dzieci i dorosłych. Czy muzyką można wyleczyć depresję?

Zaburzenia psychotyczne – czym są, objawy. Czym jest epizod psychotyczny?

Dr Dominika Trojnarska o tajnikach hormonu miłości, wierności i szczęścia: „Są kraje, w których oksytocynę podaje się pacjentkom w sprayu”

Ugryź się w język i zostaw na boku swoje rozpasane ego. Jak się kłócić, żeby było dobrze?

Barbara Filipczyńska /fot. archiwum prywatne

„Kiedy dusza ustala kierunek działania, a umysł je realizuje, zaczynamy żyć tak, jak chcemy”. Czym jest Soul Coaching® mówi Barbara Filipczyńska

terapia czaszkowo-krzyżowa/ pexels

„Układ nerwowy dostaje sygnał: nie musi tak być, nie trzeba tkwić w ciągłym bólu, jest wyjście”. Fizjoterapeutka o „rozmasowywaniu” traum

Przytulanie mężczyzn

Przytulanie mężczyzny. Dlaczego niektórzy ludzie nie chcą się przytulać?

Gdy czujesz się gorsza od innych… Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Nigdy na nic nie masz czasu? Zobacz, na czym możesz go łatwo zaoszczędzić

„Ich współpracownicy często opisują to jako obcowanie z czystym – niejako nieludzkim – intelektem”. Jak rozpoznać psychopatę, tłumaczy ekspertka

Kobieta stoi na łące. Ręce trzyma w górze

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach

Co czujesz, kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

Najpopularniejsze

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Poznaj sposoby masturbacji

Domowe sposoby na zatkane ucho. Jak odetkać ucho zatkane: woskowiną, katarem, wodą?

kobieta z problemami skórnymi

Wybroczyny (petocje) – co to jest, dlaczego powstają i jak sobie z nimi poradzić?

Kobieta

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Ropiejące oczy kobiety

Ropiejące oczy u dzieci i dorosłych – przyczyny i metody leczenia

MCH – co to, podwyższone i poniżej normy. MCH w morfologii

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Orgazm - jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Orgazm – jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?

Niskie ciśnienie i wysoki puls – kiedy występują? Co to oznacza?

Wysoki cholesterol - jakie są przyczyny i objawy? Sposoby na wysoki cholesterol

Wysoki cholesterol – jakie są przyczyny i objawy? Jak go obniżyć?

para w łóżku

Fellatio, czyli oswajanie penisa. 7 najważniejszych zasad!

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

×