Przejdź do treści

Niebezpieczna moda na nikotynę. Influencerzy zachwalają jej działanie, a eksperci alarmują: „nowe produkty z nikotyną niszczą zdrowie i uzależniają”

Kobieta trzymająca woreczek nikotynowy w ręce - Hello Zdrowie
Fot. Anastassiya Bezhekeneva, Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?

Choć palenie papierosów nie jest już tak popularne jak kiedyś, to powoli pojawia się nowa moda. Nikotyna powraca w postaci tabletek czy plasterków. Influencerzy zachwalają ich zbawienny wpływ na mózg i poprawę jakości życia, nazywając ją „darem od Boga”. Specjaliści ostrzegają: „To nie jest rewolucja w stronę zdrowia – to zmiana marketingowa, której celem jest zachowanie rynku zbytu dla nikotyny”.

Influencerzy zachwalają nikotynę

„To jest nikotyna. Byliście okłamywani na jej temat przez całe swoje życie” – mówi influencerka Janna Breslin w materiale CNN, w którym zamieszczono fragment jej instagramowej rolki. W ręce trzyma białą, niepozorną tabletkę, którą zbliża do obiektywu telefonu.

Zalety nikotyny zachwalał też ostatnio Tucker Carlson, amerykański komentator polityczny i osobowość telewizyjna. „Bardzo polecam nikotynę. To substancja poprawiającą jakość życia i prawdziwy dar od Boga” – mówi, przemawiając przed sporą widownią. Jej stosowanie rekomendował też Theo Von. „Nikotyna to stymulator dla funkcji poznawczych” – twierdzi w wywiadzie amerykański komik, którego profil na Instagramie obserwuje 9 mln osób.

Erin Oprea – instruktorka fitness, która promuje w mediach społecznościowych przyjmowanie nikotyny w czystej formie. Niemal codziennie przykleja na swoje ciało plasterek z 3,5 mg tej substancji. Jak wyjaśnia, chce się w ten sposób uchronić przed objawami menopauzy i mgłą mózgową. Od kiedy zaczęła stosować nikotynę, zauważyła skok energii, który zachęcił ją do dalszego przyjmowania substancji.

Moda na nikotynę dotarła też do naszego kraju. W Polsce jej działanie zachwala na swoim profilu @szalonybiohacking (niemal 300 tys. obserwatorów) Karol Wyszomirski, dietetyk, promotor zdrowia, szkoleniowiec i autor książek. W opublikowanym przez siebie wpisie wysnuwa tezę, że nikotyna to „największe tabu świata zdrowia”.

„Kojarzysz ją głównie z papierosami, uzależnieniem i chorobami? Nic dziwnego – tak przedstawiano ją latami. Ale co, jeśli powiem ci, że nikotyna sama w sobie nie jest tym, co szkodzi?” – tak zaczyna Wyszomirski swój post, w którym wylicza rzekome korzyści płynące ze stosowania uzależniającej substancji.

W poście influencer zauważa też, że nikotyna przecież znajduje się w bardzo niewielkich ilościach w pomidorach, ziemniakach, papryce czy bakłażanie. Jak twierdzi, te mikro dawki działają bardzo subtelnie na nasz organizm, wspierając jego funkcjonowanie. Swoim obserwatorom poleca, by sięgnęli po czyste formy nikotyny: gumy, pouches (inaczej woreczki nikotynowe) i spraye – „bez tytoniu, bez dymu, bez toksyn”. I przestali traktować nikotynę jako „wroga numer jeden”.

Czy chipsy rzeczywiście uzależniają jak nikotyna? Odpowiada dr Damian Parol

„Poważne zastrzeżenia”

Według autorów kampanii społecznej Planuję Długie Życie (PDŻ) nowoczesne produkty z nikotyną promowane w sieci nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.

„Na rynku pojawiły się dziesiątki nowych produktów, które mają rzekomo stanowić 'mniej szkodliwe’ alternatywy dla tradycyjnych papierosów. Podgrzewany tytoń, e-papierosy, saszetki nikotynowe, a nawet waporyzatory witaminowe – wszystkie te nowinki są intensywnie promowane jako nowoczesne rozwiązania, pozwalające zerwać z nałogiem lub ograniczyć jego negatywne skutki. Jednak z perspektywy medycznej i zdrowotnej te obietnice budzą poważne zastrzeżenia” – czytamy na stronie kampanii. „Choć brak dymu może sugerować mniejsze ryzyko dla zdrowia, rzeczywistość jest bardziej złożona” – dodają.

Specjaliści wyjaśniają w artykule, że nikotyna – bez względu na to, w jakiej formie jest przyjmowana, jest silnie uzależniającą substancją. A dawka nikotyny w nowoczesnych produktach, np. w woreczkach nikotynowych, niejednokrotnie jest znacznie większa niż w papierosach. Brakuje kompleksowych badań nad skutkami przewlekłego stosowania tzw. pouches, ale wiadomo, że ich stosowanie może prowadzić do problemów zdrowotnych w obrębie jamy ustnej i układu krążenia.

Jak zaznaczają specjaliści, wielu producentów nowoczesnych produktów z nikotyną wprost celuje w młode grupy wiekowe, tworząc złudzenie bezpieczeństwa i nowoczesnego stylu życia.

„To nie jest rewolucja w stronę zdrowia – to zmiana marketingowa, której celem jest zachowanie rynku zbytu dla nikotyny” – podkreślają eksperci.

Według ekspertów kampanii Planuję Długie Życie jedyną alternatywą dla palenia papierosów powinno być rzucenie nałogów. „To wciąż najzdrowszy wybór” – zaznaczają.

Źródła: CNN, planujedlugiezycie.pl

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.
Podoba Ci
się ten artykuł?