Nitrogliceryna: od wielkiego wybuchu do leku ratującego życie
Niewiele leków ma tak fascynującą historię jak nitrogliceryna. Substancja ta, odkryta podczas niebezpiecznego eksperymentu chemicznego, stała się najpierw podstawą produkcji dynamitu, a dopiero później jednym z najważniejszych leków stosowanych w kardiologii.
U początków nitrogliceryny, popularnego leku stosowanego do rozszerzania naczyń krwionośnych u osób z dusznicą bolesną, był wielki wybuch. Doszło do niego w 1847 roku w turyńskim laboratorium lekarza i chemika Ascania Sobrero, który dodał kropelkę gliceryny do mieszaniny kwasu siarkowego i azotowego. Wybuch, do którego doszło na skutek tego połączenia, był tak silny, że ranił nie tylko badacza, ale i kilka innych osób, które były w pobliżu.
Jedna kropla i wielki wybuch
Choć wypadek ten mocno zniechęcił chemika do dalszych doświadczeń, nazwał on powstałą w probówce substancję pyrogliceryną (inaczej nitrogliceryną) i ostrzegł przed jego wybuchowym działaniem, do listy skutków ubocznych dodając także długotrwałe migreny.
Trzy lata później wynalazkiem Włocha zainteresował się prowadzący badania w Paryżu Alfred Nobel, widząc wybuchowy potencjał nitrogliceryny w budownictwie. Odkrył on, że wybuchowe właściwości nitrogliceryny da się ustabilizować nasączając nią porowatą krzemionkę. Na skutek tej reakcji powstał dynamit – najbardziej znany na świecie materiał wybuchowy.

Alfred Nobel /fot. ullstein bild Dtl., Getty Images
Niezależnie od prac nad technicznym wykorzystaniem nitrogliceryny, w kolejnych dekadach jej działanie zaczęli także analizować lekarze. Co ciekawe, na trop medycznych poszukiwań naprowadzili naukowców robotnicy w fabrykach dynamitu, którzy skarżyli się często na silne bóle głowy, a w weekendy, kiedy nie byli w pracy, na bóle w klatce piersiowej. Ich organizmy, przyzwyczajone do nitrogliceryny, reagowały na jej brak skurczem naczyń krwionośnych. Na określenie tych dolegliwości ukuto nawet termin „choroby poniedziałkowej”.
Poprawa po kilku minutach
Szybko zauważono, że już jedna kropla nitrogliceryny wywołuje pulsowanie w głowie szybsze bicie serca i uczucie ciężkości, czyli dokładnie takie objawy, jakie występowały po zażyciu stosowanego wówczas do zapobiegania dusznicy bolesnej azotynu izoamylu. Różnica była taka, że azotyn działał od razu, ale bardzo krótko. W przypadku nitrogliceryny z kolei efekt rozkurczania mięśni gładkich naczyń krwionośnych i spadek ciśnienia krwi następowały po kilku minutach, ale trwały o wiele dłużej. Dawało to nadzieję, że nitrogliceryna mogłaby być świetnym sposobem leczenia dusznicy bolesnej, a nie tylko zapobiegania jej atakom.
Początkowo w testowaniu medycznego zastosowania nitrogliceryny przeszkodą był utrzymujący się długo ból głowy. Jak się jednak okazało, był on efektem podawania zbyt dużych dawek. Eksperymenty z dawkowaniem przeprowadzał, najpierw na sobie a później na coraz większej grupie ochotników, brytyjski lekarz dr William Murrell. Jako pierwszy opracował on plan leczenia, ordynując pacjentom regularne zażywanie odpowiednich dawek leku.
Początkowo nitrogliceryna miała postać kropli, które rozpuszczano w wodzie albo podawano z cukrem. Murrell zaobserwował, że lek stosowany trzy razy dziennie pomaga zapobiegać atakom, a podawanie go doraźnie, kiedy już dochodzi do ataku, zmniejsza jego intensywność. Jednym z jego zaleceń było, by chorzy stale nosili przy sobie dawkę leku, na wypadek, gdyby atak dusznicy dopadł ich w miejscu publicznym. W 1879 roku wyniki obserwacji Murrella zostały opublikowane w wydawnictwie „Lancet”, co otworzyło drogę do powszechnego stosowania nitrogliceryny w celu usuwania bólu wieńcowego.
150 lat badań
Choć nitrogliceryna jest w aptekach już od prawie 150 lat, dopiero w latach 90. ub. wieku ustalono ostatecznie, że czynnikiem rozszerzającym naczynia krwionośne jest tlenek azotu, związek produkowany przez komórki śródbłonka. W 1998 roku Robert Furchgott, Louis Ignarro i Ferid Murad zostali za to odkrycie uhonorowani Nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny.
Choć do teraz odkryto inne preparaty na dusznicę bolesną, wielu lekarzy uważa nitroglicerynę i jej pochodne za najbardziej skuteczne. Złotym standardem są tabletki pod język, ale na rynku są już także wersje leku mające postać tabletek do ssania czy aerozolu. Ponieważ nitrogliceryna może być absorbowana przez skórę, stosuje się także maści albo nasączane lekiem plastry. W długotrwałym leczeniu stosowane są też tabletki o wydłużonym uwalnianiu.
Ironia losu
Co ciekawe, Alfred Nobel, który pod koniec życia cierpiał na chorobę wieńcową i zmarł z jej powodu, nigdy nie dał się przekonać do zażywania nitrogliceryny, uważając za ironię fakt, że jedna substancja może jednocześnie zabierać życie i je ratować.
W sumie Nobel prowadził badania nad dynamitem przez trzydzieści trzy lata, a podczas jednego z eksperymentów zginął jego brat Emil. Alfred zbił na swoim wynalazku ogromną fortunę, która po latach stała się podstawą ustanowienia nagrody Nobla dla badaczy przynoszących ludzkości największe korzyści.
Polecamy
Wiadra z wodą i prąd, czyli historia powstania elektrokardiografu
Plastik w oku pilota. Jak narodziły się sztuczne soczewki
„Patrzyłam na chorego tatę i wiedziałam, że mnie czeka to samo”. Jadwiga Noga po przeszczepie wie, że każdy dzień to cud
Rozrusznik serca. Awaria prądu, a potem błąd inżyniera rozpoczęły rewolucję w kardiologii
się ten artykuł?