Czekają nas rekordowo wysokie temperatury. Jakie są obowiązki pracodawcy i prawa pracownika w tak upalne dni?
Przed nami fala rekordowych upałów. W niedzielę termometry pokażą nawet 41 st., a w poniedziałek 40 st. Naturalnie nasuwa się pytanie o to, co z pracą w taki upał. W jaki sposób pracodawcy powinni zadbać o komfort pracowników? I jakie przepisy obowiązują w przypadku pracy zdalnej?
Praca w upał. Do czego mamy prawo?
W najbliższych dniach mogą paść kolejne rekordy temperatur. Niewiele lepiej będzie po weekendzie, bo w poniedziałek, 29 czerwca, na wschodzie kraju termometry pokażą od 34 do 38 st. C, a miejscowo na Lubelszczyźnie i Mazowszu nawet do 39-40 st. C. Samo wytrzymanie takich upałów jest już prawdziwym wyczynem, a co dopiero praca! Podpowiadamy, jakie prawa nam przysługują w takie dni.
Obecnie polski Kodeks pracy nie zawiera jasnych przepisów określających maksymalną temperaturę, w jakiej dopuszczalna jest praca. Nakłada jednak na pracodawcę obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników oraz zapewnienia im bezpiecznych warunków pracy, do reagowania na zagrożenia i dostosowywania organizacji pracy do zmieniających się warunków. Oto najważniejsze zalecane zasady pracy podczas wyjątkowo gorących dni:
- zmiana organizacja pracy (skrócenie albo przesunięcie godziny pracy, wydłużenie przerw; praca zdalna, jeśli to możliwe),
- zadbanie o odpowiednie nawodnienie podwładnych (powinni mieć dostęp do zimnych napojów, najlepiej wody niegazowanej),
- zamontowanie dodatkowych wentylatorów albo klimatyzacji,
- zapewnienie miejsc odpoczynku,
- zamontowanie zadaszenia dla osób pracującym poza budynkiem.
Jak przypomniała Państwowa Inspekcja Pracy w niedawnym wpisie w mediach społecznościowych, przepisy dotyczące zapewnienia pracownikom napojów w upalne dni są dość konkretne i dotyczą sytuacji, kiedy „pracujesz na zewnątrz i temperatura przekracza 25°C lub pracujesz w pomieszczeniu, w którym temperatura jest wyższa niż 28°C”.
Rozwiń
Warto również dodać, że jeśli z uwagi na ekstremalne temperatury pracodawca zdecyduje się skrócić nasz czasu pracy lub wprowadzi dodatkowe przerwy, pracownicy zachowują prawo do pełnego wynagrodzenia.
Pracownicy często zadają sobie pytanie, czy w przypadku pracy zdalnej pracodawca też powinien zrobić wszystko, żeby zapewnić im komfortową pracę. Warto pamiętać, że takie obowiązki, jak zapewnienie wody czy wentylatorów, dotyczą jedynie pracy stacjonarnej. Decydując się na pracę zdalną, pracownik oświadcza bowiem, że w domu (albo innym zadeklarowanym miejscu pracy zdalnej) ma zapewnione bezpieczne i higieniczne warunki do pracy.
Wiele osób zastanawia się też, czy upał jest podstawą do urlopu z powodu siły wyższej. Prawo pracy mówi, że warunki pogodowe nie powodują, że możemy z niego skorzystać. To uprawnienie zostało bowiem wprowadzone w życie z myślą o nagłych sprawach rodzinnych, typu choroba albo wypadek. Inaczej jest w przypadku, kiedy np. dziecko pracownika zasłabnie na koloniach z powodu wysokiej temperatury albo jego rodzic trafi z udarem słonecznym do szpitala. W takich sytuacjach możemy skorzystać z urlopu z powodu siły wyższej. Trzeba jednak pamiętać, że otrzymujemy wtedy jedynie 50 proc. wynagrodzenia i możemy skorzystać tylko z dwóch takich wolnych dni w ciągu roku.
Jest jeszcze jedna kwestia. W przypadku złego samopoczucia, wynikającego na przykład z braku klimatyzacji w biurze albo braku dostępu do wody, według przepisów mamy prawo odmówić wykonywania swoich obowiązków. Musi to być jednak taka sytuacja, kiedy wysoka temperatura stwarza realne zagrożenie dla naszego zdrowia.
W czasie upałów powinniśmy być wyczuleni na sygnały, które wysyła nam organizm, i obserwować, czy nie doszło do przegrzania albo nawet udaru słonecznego. Naszą uwagę powinny zwrócić takie objawy, jak:
- ból i zawroty głowy,
- nudności,
- przyspieszone tętno,
- osłabienie,
- skurcze mięśni,
- omdlenia,
- zwiększone pocenie się.
Warto przy okazji zauważyć, że od 1 stycznia 2027 r. w Polsce mają wejść w życie nowe przepisy dotyczące ochrony pracowników przed skutkami upałów. I będą one znacznie bardziej konkretne niż te obowiązujące obecnie. Projekt przewiduje m.in., że jeśli temperatura w pomieszczeniach pracy przekroczy 35 st. C, a przy ciężkiej pracy na zewnątrz — 32 st. C, praca będzie musiała zostać wstrzymana.
Sposoby na schłodzenie się w upał
Jedyne marzenie większości z nas w upalne dni, niezależnie czy pracujemy w biurze, zdalnie, na hali produkcyjnej czy budowie, to… schłodzić się. Podpowiadamy kilka sprawdzonych trików.
Warto zacząć od obniżenia temperatury w pomieszczeniu, w którym pracujemy. Jeśli jest to biuro albo mieszkanie, pamiętajmy o tym, że wietrzenie wtedy, kiedy żar leje się z nieba, nie ma najmniejszego sensu. Róbmy to wczesnym rankiem i wieczorem, kiedy temperatura spada. Natomiast w dzień zamykajmy okna i zasłaniajmy je, najlepiej w 100 proc. zaciemniającymi roletami albo zasłonami.
Jeśli pracujemy na zewnątrz albo sposoby na schłodzenie pomieszczeń nie przynoszą pożądanego efektu, ulgę mogą przynieść: chłodny prysznic, okład z wilgotnego ręcznika czy spryskanie skóry wodą. Nie bez znaczenia też jest unikanie ciężkich posiłków i noszenie przewiewnych, jasnych ubrań.
A gdy w czasie pracy będziemy chcieli uciąć sobie małą drzemkę, możemy skorzystać z rady doktora Jonny’ego Betteridge’a. W swoich mediach społecznościowych lekarz poleca skorzystać ze sposobu, który często jest wykorzystywany w szpitalach u pacjentów z udarem cieplnym.
„Weź dwa małe woreczki z lodem i owiń je cienką szmatką albo koszulką sportową. Włóż go pod pachę i połóż się na boku. Uwierz mi, efekt chłodzenia ciała jest niesamowity” – wyjaśnia.
Cały sekret szybkiego schładzania polega na umieszczeniu okładów z lodu w miejscach, gdzie znajdują się główne naczynia krwionośne. Te obszary to szyja, pachwiny i pachy. Ten ostatni według dra Betteridge’a jest najskuteczniejszy.
Oprócz wszystkich tych trików szalenie ważne jest oczywiście niewychodzenie na słońce w czasie największego promieniowania (od 10:00 do 16:00), jeśli nie jest to konieczne, a także picie dużej ilości wody i pamiętanie o nakryciu głowy.
Polecamy
Klimatyzacji w polskich mieszkaniach przybywa. Magdalena Milert: „To nas nie uratuje. Kopiemy sobie grób”
Urządzenie, które pomoże uratować dziecko pozostawione w przegrzanym aucie. Wynalazła je studentka z Łodzi
„Zaburzenia psychiczne nasilają się w okresie występowania ekstremalnie wysokich temperatur” – mówi Weronika Michalak z HEAL
Zatrzasnęli pacjenta onkologicznego w karetce. Prawie godzinę czekał w upale na pomoc
się ten artykuł?