Przejdź do treści

Déjà vu, czyli „czkawka mózgu”

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wskaźniki śmiertelności z powodu nowotworów maleją. „Jesteśmy w stanie wyleczyć ok. 60 proc. przypadków” – mówi onkolog
Witaminy i mikroelementy: sprawdź, jak powinno się je łączyć. Niewiedza może być niebezpieczna
Przesilenie wiosenne zmęczenie
Przesilenie wiosenne to nie fanaberia, tylko realny problem. Psycholog wyjaśnia, jak sobie z nim radzić
szklanka wody
Filtrujesz wodę? Pijesz niegazowaną czy tą z bąbelkami? A może „kranówkę”? O rodzajach wód porozmawialiśmy z lekarzem Krzysztofem Lachowskim
akcja jestem, badam się
„Jestem, badam się” – akcja, która ma przypominać kobietom o badaniach profilaktycznych

Déjà vu to odczucie, że przeżywana właśnie sytuacja wydarzyła się już kiedyś. Jednocześnie towarzyszy mu przekonanie, że jest to absolutnie niemożliwe. Specjaliści o tym zjawisku mówią żartobliwie „czkawka mózgu”.

Zjawisko przeżywania w teraźniejszości czegoś, co – jak nam się wydaje – wydarzyło się w przeszłości, ma kilka charakterystycznych cech. Po pierwsze, występuje nagle i trwa tylko kilka sekund. Po drugie, choć wrażenie powtórnego przeżywania może być niezwykle intensywne, nie jesteśmy w stanie opisać szczegółów dotyczących jego okoliczności. Słowem, nie umiemy powiedzieć ani gdzie, ani kiedy, ani jak do niego doszło. Jakby tego było mało, po pewnym czasie co prawda świetnie pamiętamy, że déjà vu przeżyliśmy, ale nie potrafimy powiedzieć, czego tak naprawdę dotyczyło. Po trzecie, wrażenie „powtórzenia” nie dotyczy wyglądu przedmiotów czy osób, lecz całych sytuacji, jakby wyjętych z realnego życia.

Skąd ten matrix?

W filmie „Matrix” wrażenie déjà vu, którego doświadcza główny bohater, widząc przechadzającego się korytarzem czarnego kota, wytłumaczone jest przez jego towarzyszy „błędem zacinającego się systemu”. Naukowcy tłumaczą je natomiast zacięciem się, ale naszej pamięci. Dochodzi do niego wtedy, gdy mechanizmy odpowiedzialne za pamięć krótkotrwałą nakładają się na te, które tworzą trwałe ślady pamięciowe, a jednocześnie mózg – z jakiegoś powodu – przyspiesza swoją pracę. Wtedy wydaje się nam, że przypominamy sobie jako dawną przeszłość coś, co widzieliśmy całkiem niedawno. Amerykański neurobiolog Robert Efron tłumaczy, że kluczową rolę w tym procesie odgrywa płat skroniowy półkuli dominującej. „Krótkie spięcie” połączeń neuronalnych (albo uszkodzenia mózgu) może sprawiać, że obraz nie dotrze do obu półkul jednocześnie, ale odbierany będzie przez półkulę dominującą i dostarczany do drugiej z opóźnieniem (liczonym w milisekundach). Te ułamki sekund powodują jednak podwójne rejestrowanie, a ono sprawia, że nie jesteśmy w stanie odnieść się do informacji, kiedy nastąpiło wydarzenie. Dlatego jedna sytuacja postrzegana jest przez nas jako dwie niezależne, a jednocześnie nie potrafimy doprecyzować odstępu czasowego między nimi.

Jedni częściej, inni rzadziej

Uczucia déjà vu doświadczył pewnie nie raz każdy z nas (choć częściej zdarza nam się, gdy jesteśmy młodzi, z wiekiem – rzadziej). Specyficznym jego rodzajem jest „wstrząs przedsenny”, gdy budzimy się chwilę po zaśnięciu z przeświadczeniem, że spadliśmy z łóżka. Czasami jednak déjà vu może być objawem choroby, bardzo często współistnieje bowiem wraz z zaburzeniami neurologicznymi, tzw. padaczką skroniową. Ta postać epilepsji charakteryzuje się nieprawidłowymi wyładowaniami elektrycznymi ograniczonymi właśnie do płata skroniowego mózgu. Chorzy dotknięci tym rodzajem padaczki nie miewają uogólnionych napadów z drgawkami i utratą świadomości, za to mogą np. przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund słyszeć nieistniejące dźwięki, czuć zapachy niemające rzeczywistego źródła lub po prostu znieruchomieć na chwilę, do momentu, gdy mózg wróci do normalnej pracy. Od lat 60. XX wieku lekarze stawiają więc hipotezę, że déjà vu może być aberracją w pracy mózgu podobną do tej, do której dochodzi podczas napadu padaczkowego. Potwierdzają to doświadczenia, w których ochotnikom pobudzano prądem tylną część zakrętu skroniowego górnego, wywołując tym samym mały napad padaczkowy.

Ilustracja: shutterstock

Dzień Świstaka

Kto oglądał film z Billem Murrayem, ten wie, jak upiorna może być konieczność przeżywania po raz kolejny tego samego dnia i tych samych sytuacji. Choć komediowy wydźwięk filmu może nam dawać poczucie, że déjà vu jest niegroźne, a nawet troszkę zabawne, to jednak osobom, które doświadczają takich zaburzeń, nie jest do śmiechu. Nierzadko prowadzą one bowiem do poważnych problemów z psychiką, nawet depresji. Pomyślmy: jeśli nieustannie mielibyśmy wrażenie, że wszystko, co robimy – już robiliśmy, a wszystko, co przeżywamy – już przeżyliśmy, to po czasie mielibyśmy ochotę wycofać się z życia i kontaktów towarzyskich. W takiej sytuacji nawet decyzja o pójściu do lekarza mogłaby być obarczona nieznośnym przekonaniem, że na nic się to nie zda, ponieważ… już u niego byliśmy (i de facto nic to nie dało). Nie bez znaczenia jest też to, że uczuciu déjà vu towarzyszy aura tajemniczości, bliskiej wręcz poczuciu, że mamy do czynienia ze zjawiskiem nadprzyrodzonym. Takie nieustanne obcowanie ze sferą wymykającą się racjonalnemu osądowi nie sprzyja stabilności emocjonalnej.

Upiorne jamais vu i paramnezja powielająca

Déjà vu to niejedyny przejaw „czkawki” mózgu i pułapek pamięci. Jamais vu, co z dosłownym tłumaczeniu brzmi „nigdy nie widziałem”, jest zjawiskiem odwrotnym do déjà vu. To błędne uznanie znanej sytuacji za zupełnie nową. W najbardziej dramatycznym przykładzie: chodzi o przekonanie, że nasz stały partner jest osobą widzianą po raz pierwszy, własne dzieci po prostu jakimiś dziećmi, a własny dom po prostu jakimś domem. Ludzie cierpiący na to zaburzenie nie pamiętają też, że coś już zrobili, kupili, widzieli, napisali, że komuś się już przedstawili i kogoś o czymś poinformowali. Fenomen ten podobnie jak déjà vu wiąże się z nieprawidłowościami w obrębie płata skroniowego, w tym z napadami padaczkowymi w tym obszarze. Z kolei paramnezja powielająca polega na postrzeganiu wszystkiego wokół jako… kopii gdzie indziej istniejącego realnego świata. Słowem, to sytuacja, w której nawet najbliższa rodzina wydaje się podmienionymi klonami, a przeświadczenia tego nie są w stanie złagodzić nawet najbardziej racjonalne argumenty. Podobnymi zaburzeniami funkcjonowania mózgu są: zespół Capgrasa, w którym dobrze znana osoba jest postrzegana jako ktoś zupełnie obcy, tyle że o identycznym wyglądzie, oraz zespół Fregoliego, w którym pacjent bierze nieznaną mu osobę za znajomego, choć o zupełnie zmienionym wyglądzie. Każdy z opisanych wyżej zespołów występuje częściej w przebiegu wirusowych zapaleń mózgu i opon mózgowych, uszkodzeń płatów skroniowych (częściej prawego) czy rejonów czołowo-oczodołowych kory mózgowej.

Choć zjawisku déjà vu od dawna uwagę poświęcają specjaliści różnych dziedzin – neurologii, psychiatrii, neuropsychologii i nie tylko ‒ to na szczęście w zdecydowanej większości przypadków odczucie to występuje u zdrowych osób. Jeśli od czasu do czasu przytrafia się właśnie nam, nie musimy się obawiać.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

kobieta myśli leżąc w łóżku

Intuicja – wierzyć jej czy nie?

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.

„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak

„Pozwalajmy dziecku na spontaniczność, ciekawość świata i zadawanie pytań”. Psycholog Agnieszka Zapart tłumaczy, jak mówić do dziecka, by wychować pewnego siebie człowieka

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!

Terapeutka Izabela Kielczyk o związkach: „Łatwiej czuć się zazdrosnym niż o tym po prostu powiedzieć”

Foch w związku jest mile widziany, ale nie dla ciebie

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

Dobry seks – różnica wieku czyni cuda

Różnica wieku między partnerami? Może się okazać spełnieniem seksualnych marzeń

Wybrali samotność, zamknięci w czterech ścianach. Kim są Hikikimori?

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Zakochanie czy pożądanie? Mózg zwodzi nasz umysł, nie tylko w dniu walentynek

Kobieta robiąca notatki

„Kultura narzuca nam bycie superludźmi we wszystkim. I choć wiemy, że superczłowiek nie istnieje, jednak wielu chce nim być”. Perfekcjonista – złoty człowiek?

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

To jajko na Instagramie zyskało ponad 52 mln polubień. Okazało się się, że cała akcja miała szczytny cel

Znalazłaś na Tinderze partnera swojej przyjaciółki i nie wiesz, czy jej o tym powiedzieć? Co w tej sytuacji radzi psycholog Karolina Piórkowska – Tarka?

Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza

„Tam jest ogrom cierpienia i duża potrzeba zrozumienia”. Psycholog o rodzinie zabójcy Pawła Adamowicza

Kilka faktów o (nie)przytulaniu

Dziewczyna w żółtym swetrze przed komputerem

– Do pasji w pracy trzeba podchodzić ostrożnie. Psycholog Sylwia Michalczyk o pracoholiźmie

Czy mówienie do siebie jest zdrowe?

Kobieta leżąca w łóżku

Orgazm – szczytowanie mózgu. Dlaczego warto w życiu mieć setki orgazmów?

Gdy praca staje się chorobą

Gdy praca staje się chorobą