Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Epigenetyka – zdrowie to nie tylko geny

Epigenetyka – zdrowie to nie tylko geny
Geny to nie wszystko. Ilustracja: shutterstock

Dla naszego zdrowia znacznie ważniejszy niż geny jest tryb życia. To od niego zależy, czy poszczególne geny się uaktywnią, czy też nie. To dobra wiadomość – kolejne naukowe dowody pokazują, że na własne zdrowie mamy wpływ większy, niż podejrzewamy. Oddajemy głos epigenetyce.

Mimo że bliźnięta jednojajowe są wyposażone w taki sam zestaw genów, niezwykle rzadko zdarza się, by w podobnym czasie zapadały na ten sam rodzaj nowotworu czy inne schorzenie uważane za genetyczne. Takimi i podobnymi przypadkami zajmuje się epigenetyka – nauka, która bada, jakie czynniki wpływają na to, że jedne z naszych genów się aktywują, a inne nigdy nie dochodzą do głosu.

Geny to nie wszystko

Dotychczasowe odkrycia w tej dziedzinie nie przyniosły rewolucji, jeśli chodzi o „zdrowy tryb życia” – nauka nadal zaleca zróżnicowaną, zdrową dietę, ruch i dystans do codziennych problemów. Dzięki epigenetykom wiemy jednak, że nasz los i zdrowie są w naszych rękach w znacznie większym stopniu, niż wydawało się genetykom, a zdrowy tryb życia nie tylko przynosi doraźne korzyści, ale też zmienia sposób manifestowania się naszych genów. Okazało się też, że nasze życiowe wybory wpływają na los kolejnych pokoleń na poziomie genetycznym, a to, jak zajmujemy się dziećmi, odbija się nie tylko na ich psychice, ale również na ich aktywności genowej.

„Każde pożywienie, każda interakcja, każde doświadczenie manifestuje się przez biochemiczne zmiany, które decydują o aktywności poszczególnych genów lub jej braku. Dzieje się to zarówno w łonie matki, jak i wtedy, kiedy przekroczymy czterdziestkę” – mówi Randy Jirtle z National Institute of Environmental Health Sciences.

Regularne uprawianie sportu nie tylko zapobiega otyłości, ale też zmienia na poziomie genetycznym sposób gromadzenia i aktywności tkanki tłuszczowej – wykazał zespół Charlotte Ling ze szwedzkiego Lund University. W eksperymencie mężczyźni między 30. a 50. rokiem życia, wcześniej nieaktywni fizycznie, ćwiczyli średnio niemal dwa razy w tygodniu przez pół roku. Część efektów łatwo było przewidzieć: rytm serca, ciśnienie krwi i poziom cholesterolu uczestników badania wyraźnie spadły. Ciekawsze wyniki przyniosło badanie tkanki tłuszczowej pobranej z brzuchów mężczyzn przed badaniem i po nim. Okazało się, że ruch ograniczył ekspresję genów zwiększających ryzyko m.in. otyłości i zapadnięcia na cukrzycę typu 2. Uprawianie sportu pozwala więc nie tylko spalić zbędne kalorie, ale wręcz usypia geny sprzyjające nadwadze.

Badania wykazały także, że aktywność fizyczna zmniejsza aktywność genów odpowiedzialnych za pracę wywołujących stany zapalne cytokin, a przez to pośrednio ogranicza ryzyko zapadnięcia na nowotwór. Podobnie przeciwrakowo działa regularne spożywanie m.in. brokułów, czosnku i cebuli. Niestety zmiany epigenetyczne nie wpływają na strukturę samego DNA, więc nie są trwałe. Kiedy wrócimy do siedzącego trybu życia, odziedziczone genetyczne skłonności wrócą do stanu wyjściowego.

Negatywne skłonności genetyczne możemy zneutralizować właściwym trybem życia – na przykład rzucając palenie, dezaktywujemy geny zwiększające podatność na choroby płuc, w tym nowotwór. Co ciekawe, epigenetyka przyniosła odpowiedź na pytanie, dlaczego współcześnie na raka płuc zapada wiele osób, które nigdy nie paliły. Okazuje się, że 1–2 proc. epigenetycznych zmian jest przekazywana pokoleniowo. Poprzednie pokolenia paliły niemal bez opamiętania, zmieniając aktywność związanych z tytoniem genów i przekazując te zmiany nam.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

Piękna po tacie. Mądry po mamie.

Nosek po tatusiu? Uszka po mamusi? Inteligencja po... No właśnie. Po kim? Trudno powiedzieć. Mieszanie...
Nosek po tatusiu? Uszka po mamusi? Inteligencja po... No właśnie. Po kim? Trudno powiedzieć. Mieszanie genów przypomina gotowanie w jednym garnku. Wrzucamy do niego składniki i nie wiemy, co wyjdzie. Na ogół, bo to i owo da się jednak przewidzieć.

Niepewny siebie? Popracuj z ciałem!

Nie musisz uśmiechać się do siebie w lustrze i powtarzać jak mantrę: „jestem zwycięzcą”, żeby się nim...
Nie musisz uśmiechać się do siebie w lustrze i powtarzać jak mantrę: „jestem zwycięzcą”, żeby się nim poczuć. Wystarczy, że rozsiądziesz się wygodnie… i już! W twoim ciele drzemie moc, z której nawet nie zdajesz sobie sprawy.

Genodieta – jadłospis według DNA?

O genodietach coraz głośniej. W największym skrócie: chodzi o to, żeby dopasować to, co jemy, do naszego...
O genodietach coraz głośniej. W największym skrócie: chodzi o to, żeby dopasować to, co jemy, do naszego genotypu. Przyglądamy się bliżej nowej modzie dietetycznej.

Pesymizm zakodowany w genach?

Zawsze twierdziłem, że Polacy marudzą, bo mają powody. To jednak może nie być jedyna przyczyna. Wygląda...
Zawsze twierdziłem, że Polacy marudzą, bo mają powody. To jednak może nie być jedyna przyczyna. Wygląda bowiem na to, że w tendencję do marudzenia i narzekania na wszystko zamieszane są geny.