Przejdź do treści

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Zgaga? Refluks? Wzdęcia? Poznaj 5 produktów, których nie lubi twój żołądek
Ćwiczenia oddechowe na trawienie
Ćwiczenia oddechowe na trawienie. Kasia Bem pokazuje, jak dobrze je wykonać
Muffiny z rabarbarem i glazurą tahini
10 wegetariańskich źródeł żelaza
Wrzody żołądka – jak wyglądają objawy? Wyjaśnia gastroenterolog

Dziewięć na dziesięć porzucanych kobiet, słysząc: „zostańmy przyjaciółmi”, ma ochotę po raz pierwszy w życiu wypróbować swój prawy sierpowy. Większość mężczyzn po otrzymaniu takiej propozycji odwraca się na pięcie. Bo to banał, kicz, obraza. Ale czy naprawdę nie ma szans na zbudowanie przyjaznej relacji między byłymi partnerami? Od czego zależy powodzenie tak odważnego pomysłu i w jakich sytuacjach jest on z góry skazany na porażkę?

Czy propozycja przyjaźni odbierana jest jak obraza tylko i wyłącznie z racji cierpienia porzucanej osoby? Nic bardziej mylnego. Są oczywiście sytuacje, w których osoba porzucona nadal kocha, więc sam fakt zerwania znajomości jest dla niej niezwykle bolesny. W takich okolicznościach trudno w ogóle wyobrazić sobie utrzymywanie dalszych kontaktów – lepiej za radą psychologów odciąć się od byłej miłości i nawet jeździć okrężną drogą, byle tylko nie przejeżdżać w okolicach jej osiedla. Wszystko dla naszego dobra, oczywiście – kogo oczy nie widzą, tego serce (z czasem) zapomina.

Jest jednak także druga opcja. Związek, który był niewygodny dla obojga. Przymuszony seks, niechęć do spotkań, nuda. Jednym słowem: widać jak na dłoni, że ta relacja w obecnym kształcie zmierza donikąd, ale nikt tego układu nie kończy. W pewnym momencie któreś zrywa – drugie, logicznie rzecz biorąc, powinno rzec: „Też o tym myślałam/em, to dobry pomysł, bo niepotrzebnie się męczymy”. Nic z tego. Urażone ego popycha nas w ramiona stereotypów – „bezczelny cham jeszcze stwierdził, że możemy zostać przyjaciółmi!”, „taki mi ochłap rzuciła, zostańmy przyjaciółmi – to trzeba mieć tupet!”.

para chłopak i dziewczyna

Można by wywnioskować, że wielu z nas ma problem z przerostem ego – przecież nikt nie lubi być porzucany, a reakcje „OK, to bądźmy przyjaciółmi” zdarzają się niezwykle rzadko. Nie tylko o ego tu jednak chodzi, lecz o pracujące na pełnych obrotach mechanizmy obronne. Kiedy ktoś nas porzuca, oznacza to jasny komunikat: „Nie jesteś wystarczająco dobry/dobra. Nie pasujesz mi. Od teraz szukam kogoś lepszego”. Reakcją na tego typu informację musi być protest wyrażony w takiej a nie innej formie – zgoda na przyjaźń tu po prostu… nie pasuje.

Przyjaźń z podszewką

„Zostańmy przyjaciółmi”!?

Znając ten zarys działania ludzkiej psychiki, można by się pokusić o odezwanie się do „eks” – w końcu jesteśmy ponad jakieś tam mechanizmy, możemy się przyjaźnić. Oczywiście – jest tylko jedno małe „ale”. Prawdziwa przyjaźń między byłymi partnerami jest możliwa tylko wtedy, jeśli ani jedno, ani drugie nie liczy na nic więcej. Odezwanie się do proponującej przyjaźń byłej dziewczyny nie ma sensu, jeśli tak naprawdę chodzi tylko o to, by ją zobaczyć („A może coś się zmieni, jeśli będę udawać przyjaciela? Zatęskni za mną?”). Szkoda, że mechanizmy obronne nie działają i tutaj – przydałby się w głowie wielki, mrugający „stop”. Dla jasności – to tak nie działa i prowadzi tylko i wyłącznie do cierpienia jednego z „przyjaciół”. Bo przecież może się okazać, że owszem, ona chce się dalej przyjaźnić. Ale skoro teraz jesteście kumplami, to przecież może ci powiedzieć, że właśnie zakochała się na śmierć w koledze z pracy… prawda?

Jak więc rozpoznać, czy nadajemy się do przyjaźni „pozwiązkowej”, czy raczej darować sobie ten pomysł? Przede wszystkim warto zadać sobie pytanie – czego ci brakuje? Jego/jej poczucia humoru, ciętych ripost, pomysłów na spędzenie ciekawego wieczoru, życiowej energii? Czy raczej ramion, pocałunków, seksu i pocieszenia? Czujesz zazdrość, kiedy myślisz o tej drugiej osobie w ramionach kogoś innego, czy raczej skupiasz się na własnych nadziejach na nowy związek? I czy czasem masz ochotę wziąć telefon i po prostu powiedzieć: „Wiesz co, nie szło nam z tym związkiem, właściwie to beznadziejnie całujesz, ale chyba nikt inny nie rozumie mojego dziwnego poczucia humoru. Idziemy na piwo?”.

Podobno od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok, a poza tym przyjaźń damsko-męska jest niemożliwa. Jednak jak we wszystkim, tak i tutaj zdarzają się wyjątki – jeśli jesteście jednym z nich, szkoda stracić wartościową, bliską znajomość w imię stereotypów… i urażonego ego.

Karolina Wojtaś – psycholog, wykładowca i redaktorka. Od długiego czasu zakochana w swoim Mężu, od krótszego – w synku, a od niedawna – w stylu retro.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

wielkanoc

Moc rytuałów. Dlaczego są tak ważne?

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje plusy!

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

piwny brzuch

Skąd się bierze piwny brzuch i jak się go nie nabawić?

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

rozmowa z partnerem

„Ludzie tak mnie wkurzają. Mam ochotę cały czas zwracać im uwagę”. Ciągła racja to frustracja

kobieta praca

10 podstępnych zjadaczy czasu. Sprawdź, co ty robisz z tej listy

Strefa komfortu – kuszący azyl

Puk, puk! – tu odwaga. Masz odwagę otworzyć jej drzwi? Czy zostajesz w strefie komfortu?

przejście dla pieszych

Jak żyjąc w dużym mieście poradzić sobie z nadmiarem bodźców? Tłumaczy psycholog Rafał Siuchliński

Naucz się „odpuszczać” – joga ci w tym pomoże

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc

kobieta w pracy

Podzielność uwagi. Psycholog wyjaśnia, czy warto robić kilka rzeczy na raz

Pięć rodzajów dotyku – który lubisz najbardziej?

Ile razy mam to jeszcze powtarzać? – czyli dlaczego czasem naprawdę nie chcemy słyszeć