Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Bezpruderyjnie

Pozycje seksualne – cały wachlarz możliwości!

Pozycje seksualne – cały wachlarz możliwości!
Pozycje seksualne są ważne, bo urozmaicają seks. Ilustracja: Magdalena Pankiewicz | www.magdalenapankiewicz.com

Sam wybór pozycji dobrego seksu za nas nie załatwi. Ale to nie powód, by pozycje lekceważyć. Po to pokolenia całe gimnastykowały się, wypróbowując przedziwne konfiguracje, żebyśmy teraz mogli urozmaicić sobie seks i robić różne rzeczy, które dają bardzo różne efekty. Gotowi?

Jest coś wyjątkowego w pozycjach seksualnych, że budzą czasem więcej namiętności, niż sam akt. Mężczyźni odnoszą się do nich z nabożną troską, jakby to pozycja decydowała o jakości seksu i determinowała ich jakość jako kochanków. Co oczywiście jest nieprawdą. Jednocześnie kobiety omijają temat pozycji, sprowadzając je ewentualnie do narzędzi maskujących widoczność „fałdek” i „boczków”. Niepotrzebnie, bo naprawdę dużo ważniejsze jest to, że niektóre pozycje wyraźnie zwiększają doznania, a wtedy „fałdki” przestają się liczyć… Pozycje są ważne. Są ważne, bo urozmaicają seks i pozwalają w różny sposób stymulować, odbierać i dawać pieszczoty. Jedno jest pewne – jeżeli w czasie seksu udaje wam się zmieniać pozycje, to naprawdę dobrze. To oznacza, że kochacie się wystarczająco długo, by móc to zrobić, oraz że dysponujecie dobrymi chęciami. To znakomity kapitał.

Kamasutra – klasyka zawsze aktualna

Tak, Kamasutra to biblia pozycji. Część z nich jest zupełnie abstrakcyjna i nikt w nich nie wytrwa bez joginicznego lub tantrycznego treningu. Akrobacje sobie odpuszczamy. To, co w starym traktacie jest bardzo ciekawe, to podział kobiet i mężczyzn ze względu na wielkość ich narządów płciowych. W obecnych, podporządkowanych politycznej poprawności czasach, nikt by takiego poradnika nie napisał. Można się więc dowiedzieć, jakie są optymalne pozycje dla kobiety o głębokiej waginie kochającej się z bogato wyposażonym mężczyzną, jakie zaś powinna wybierać, gdy jej kochanek ma mniejszego penisa. Pozycje uwzględniają istnienie kobiecych punktów przyjemności, bo starożytni mieszkańcy Indii nie potrzebowali dowodów naukowych, żeby uwierzyć w istnienie strefy G. Dlatego warto kupić sobie Kamasutrę i studiować wiedzę w niej zawartą. Bywa zaskakująco na czasie. 

Przyjemność, nie gimnastyka!

Pozycje można podzielić na trzy grupy ze względu na położenie ciał – mężczyzna na górze; kobieta na górze; ciała kochanków są ułożone równolegle. Oddzielną grupą pozycji seksualnych są pozycje od tyłu – w nich aktywna strona jest zawsze „na wierzchu”.

Wszystkie pozycje mają swoje zalety i cechy szczególne. Cel, do którego zmierzamy, powinien determinować wybór pozycji, w której uprawiamy seks. Czy szukamy bliskości i intymności, czy chodzi nam o stymulację poszczególnych stref erogennych kobiety, czy też potrzebujemy poradzić sobie np. z tuszą jednego z partnerów czy zablokowaniem stawu biodrowego. Z tych właśnie powodów warto testować jak najwięcej modyfikacji tych czterech podstawowych pozycji i sprawdzać, które, tak naprawdę, pasują nam najbardziej.

Wyobrażenia na ten temat często mogą być bardzo dalekie od faktycznych wrażeń, jakie będzie odbierało nasze ciało. Na przykład może widzieliśmy na filmie, że pozycja, w której leżąca na plecach kobieta ma nogi podciągnięte pod pośladki, co przypomina motyla, będzie bardzo podniecająca. Próba jej wykonania może pokazać, że bolący krzyż parterki odbierze jej całą przyjemność z aktu. Niewidoczne na zdjęciach i filmach naprężenie dolnej części kręgosłupa jest konieczne, aby wykonać taką pozycję.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Łóżkowy savoir-vivre

Marta Niedźwiecka

Powiązane artykuły

Fellatio, czyli… oswajanie penisa

Fellatio, czyli pieszczoty oralne penisa, mają niezbyt dobre notowania. Jedna z najbardziej intymnych...
Fellatio, czyli pieszczoty oralne penisa, mają niezbyt dobre notowania. Jedna z najbardziej intymnych pieszczot, która może być wyrazem bliskości i zachwytu nad odmiennością drugiej osoby, jest zbyt często kojarzona z wulgarnością. Jak to zmienić?

Kamasutra – jak czytać ją dziś?

Kamasutra – to hasło zna niemal każdy. Przed oczyma pojawia się książka w „obrazkach” ograniczonych do...
Kamasutra – to hasło zna niemal każdy. Przed oczyma pojawia się książka w „obrazkach” ograniczonych do pozycji seksualnych. Bo tak naprawdę rzadko kto wie, czym naprawdę jest ta księga i jaką treść zawiera. Czy można z niej czerpać w dzisiejszych czasach?

Seks was nie odchudzi

Dziki seks to setki spalonych kalorii? Bzdura. Powiedzmy to sobie wprost: od seksu spektakularnie schudnąć...
Dziki seks to setki spalonych kalorii? Bzdura. Powiedzmy to sobie wprost: od seksu spektakularnie schudnąć się nie da. I bardzo dobrze! Bo i nie do tego służy. Kalorie spalamy, biegając i trenując, a do łóżka idziemy dla przyjemności.

Sprawne ciało – lepszy seks

Może to i truizm, ale zaryzykuję: podstawowa troska o zdrowie i kondycję jest w seksie tak samo ważna,...
Może to i truizm, ale zaryzykuję: podstawowa troska o zdrowie i kondycję jest w seksie tak samo ważna, jak doskonalenie ars amandi czy prostowanie swoich mentalnych ścieżek. Bo seks to nie tylko duch i serce, to także ciało.