Przejdź do treści

W seksie i związkach ciągle gramy o władzę – BDSM na każdym polu

Młoda kobieta jest w sexshopie. Uśmiecha się, w rekach ma bicze
iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kolory migreny. Jakie światło zmniejsza ból głowy?
Zimnem czy ciepłem – jak pokonać częste dolegliwości?
Chcesz obniżyć poziom złego cholesterolu? Pokochaj białe owoce i warzywa!
kot w kuchni
10 rzeczy, których lepiej pozbyć się z kuchni
Zerwij z „Czy zasługuję?” i ciesz się życiem. Jesteś tego warta!

W te role – dominacji i uległości – trzeba chcieć wejść. Ryzyko nie wyklucza tu bezpieczeństwa. Granice wyznaczamy sami i przestrzegamy ich. Inaczej ta pikantna gra może nas po prostu poturbować…

Jeśli ścigasz króliczka, kto decyduje o kierunku? Oczywiste, że nie ty, nawet jeżeli jesteś dzielnym i silnym myśliwym, zaprawionym w bojach. O kierunku pościgu decyduje króliczek. Jeśli by sytuację z pościgiem przełożyć na ludzi, a konkretnie na ich zachowania seksualne, króliczek – choć słabiutki i malutki – nie dość, że wybiera kierunek, to decyduje ostatecznie o finale pościgu. Jego „tak” albo „nie” oznacza ewentualny sukces lub porażkę myśliwego. Po angielsku taka zabawa nazywa się toping from the bottom i określa ten rodzaj dynamiki relacji seksualnych, gdy to ktoś uległy tak naprawdę decyduje o tym, co się dzieje.

BDSM  gra o władzę

W naszych seksualnych związkach i układach ciągle gramy w grę o władzę. Mąż, który twierdzi, że to wina żony, że nie uprawiają seksu. Kobieta, która zdradza, żeby wywołać jakiś efekt. Facet zwlekający z telefonem do świeżo poznanej dziewczyny – żeby sobie nie pomyślała, że mu zależy. To wszystko jest dynamika podległości i władzy, przyjmująca różne formy. Rzecz w tym, że my w walkę o władzę gramy w sposób niejawny. Zaś BDS-mowe pary z dynamiki władzy i podległości, w które wchodzi się świadomie, zrobiły rytuał. Cóż więc jest takiego dziwnego i kręcącego w dwóch literkach skrótu BDSM? D – jak dominance (dominacja) i S – jak submision (podległość). Praktyka seksualna została rozpowszechniona w dużej mierze przez sukces „50 twarzy Greya”, który to sukces utorował drogę do powszechnej świadomości czemuś, co dotąd było uważane za co najmniej nietypowe.

Gra pomiędzy osobą dominującą a uległą tym się różni od naszych domowych walk o władzę, że posiada dość konkretną strukturę i zasady. O ile w domu gramy do ostatniej kropli krwi, walcząc o to, żeby nasze było zawsze na wierzchu, o tyle uczestnicy układu opartego na dominacji i uległości mają świadomość ról, w które wchodzą, więc dynamika ich relacji nie jest psychicznym czy fizycznym znęcaniem się nad sobą. Obowiązuje zasada SSC – safe, sane and consensual, czyli – bezpieczne, zdrowe na umyśle i konsensualne. Warunek dobrego BDSM – konsensualność, czyli obopólna zgoda i świadomość tego, co się dzieje. Tu nie ma kogo obarczyć winą, co w życiu jest częstym zwyczajem.

Chcesz lepszego seksu?

Dobry seks to miks wielu czynników, o które nie zawsze łatwo. WIMIN to wsparcie dla Twoich mechanizmów relaksacji. Zadba o pożądanie i wzmocnione wrażenia. Sprawdź jak może Cię wesprzeć WIMIN.

Sprawdź

SSC – bezpieczne, zdrowe na umyśle, konsensualne

To, co robimy, ma być bezpieczne i zdroworozsądkowe, co tylko pozornie stoi w sprzeczności z dreszczami ryzyka i erotycznego podniecenia. Tak naprawdę dopełniają się w ściśle określonych proporcjach, które zależą od osobistych upodobań ludzi. Jedni będą woleli więcej ryzyka, inni więcej pewności, żeby wejść w pożądany stan otwarcia seksualnego i psychicznego. Psychicznego, ponieważ nie wszystko, co robi BDSM-mowa para, jest od razu seksem – czasem może być wstępem do niego, czasem elementem życia. Gra jest regulowana dwoma hasłami bezpieczeństwa, w których jedno oznacza „podoba mi się, ale jest za mocno”; drugie to „przestań natychmiast”. Asortyment aktywności jest niezwykle szeroki i bardzo zależy od tego, czy para ze sobą żyje, czy też spotyka się wyłącznie na BDSM-ową randkę. W tym drugim przypadku będzie się działo więcej zabaw erotycznych i seksualnych – wiązanie, chadzanie w uprzęży czy na smyczy czy też na przykład chłosta. W pierwszym dom / domina regulują także zwykłe aspekty uległego życia – przysłowiowe niezakładanie bielizny do pracy czy decyzja o czasie powrotu do domu i ewentualna kara za niedotrzymanie terminu.

BDSM – wiem, czego chcę

Dodajmy do tego świadomość własnych potrzeb. Nie można wziąć kontroli nad kimś lub oddać władzy nad sobą komuś, jeżeli się nie wie, czego się chce. Gdy ktoś kogoś rozstawia po kątach, mamy do czynienia z agresorem, gdy ktoś daje się rozstawiać, znaczy że pozostaje w roli ofiary, zaś układ opiera się o manipulację. Żadna z tych rzeczy nie mieści się w świadomych praktykach dominacji i uległości, które czerpią swoją siłę z tego, że uczestniczące w nich osoby wiedzą wiele o sobie i same wybrały swoje role. Zarówno dominująca, jak i uległa osoba wychodzą z miejsca mocy, wiedzy o sobie, odwagi i świadomości zarówno bezpieczeństwa, jak i ryzyka, które wspólnie nadają niepowtarzalny smak grze.

Przez określony czas, według określonych zasad osoba podległa oddaje dominującej władzę nad swoim życiem. Nie robią tego, by poczuć się źle. Robią to dlatego, że czują się z tym lepiej, bardziej w pełni siebie. Są ludzie, którzy bawią się w BDSM wieczorami, odpoczywając od swoich tradycyjnych wcieleń, są też tacy, którzy dla których BDSM to styl życia. Żyjące w stałych relacjach dominy czy domowie mówią o stanie umysłu, który cechuje się wyjątkową koncentracją i pogłębieniem doznań. Osoby uległe mówią o głębokim uspokojeniu i odczuciu uniesienia. Obydwie strony deklarują, że BDSM-owe praktyki zbliżają je do siebie i emocjonalnie związują mocniej, niż można by to osiągnąć bez nich.

BDSM – jak to zrobić?

Od razu zastrzegam, że piszę tutaj tylko o wyrywku całej teorii BDSM. Dla tych, którzy już się znają, ten tekst nie będzie odkrywczy. Tym, którzy chcą się naprawdę poznać i sprawdzić na sobie, polecam najpierw lekturę książki „Inna Rozkosz” (wyd. Czarna Owca, G. Brame, J. Jacobs, W. Brame), a potem wizytę na jednym z warsztatów w Instytucie Pozytywnej Seksualności, gdzie można BDSM zgłębiać w praktyce. Nie polecam ostrego wchodzenia w BDSM bez przygotowania  – może się skończyć niejedną trudnością psychiczną lub zupełnie prozaiczną awarią, gdy na przykład zaczniemy stosować wiązanie linami oglądane dotąd tylko na instruktażowych filmikach z Youtube. Odradzam też oddawanie się igraszkom opartym na dominacji i uległości z osobami, których się nie zna lub zna bardzo słabo. Pozornie miła osoba, gdy nagle dostanie do ręki kontrolę nad twoim zdrowiem lub życiem, może się okazać kimś zupełnie innym.

Jeśli jednak jesteście w parze i któremuś z was marzy się nieco dominacji lub uległość, po prostu o tym porozmawiajcie. Może nie w poniedziałek rano nad miską płatków śniadaniowych, ale spokojnie, gdy macie przestrzeń dla siebie i czas do namysłu. Fakt, że ktoś kogoś zwiąże lub wymierzy mu karę, jeszcze nie oznacza, że jesteście BDSM-ową parą. Najwyżej, że eksperymentujecie z kinky seksem. Zabawa z dominacją i uległością jest najczęstszą fantazją wśród ludzi, więc wszystko z wami w porządku. Rozmawiajcie i określcie potrzeby, nie tylko własne fantazje. Ustalcie maksymalnie dokładnie, jak to będzie wyglądało, jakie słowa będą waszymi bezpiecznikami. Spróbujcie zaczynać od prostych, ale kręcących scenariuszy – np. jedna osoba jest częściowo unieruchomiona, ma zasłonięte oczy i poddaje się pieszczotom drugiej osoby. Na początek zupełnie wystarczy. Pamiętajcie, żeby po całej zabawie szczerze rozmawiać – także o tym, kiedy czuliście się niepewnie, baliście się czegoś albo coś was szczególnie podnieciło. Szczerze, bo udawanie może spowodować, że partner / partnerka będzie was szczypał w sutki przy każdej następnej okazji, nie mając wiedzy o tym, że szczypanie wam się nie podobało. Nawet jeżeli w nocy z soboty na niedzielę prowadziliście domową grę o władzę w seksie, rano wstaniecie jako normalni ludzie. Nadal możecie być rodzicami, pracownikami, szefami. Kluczem jest bezpieczeństwo, zdrowy rozsądek i konsensualność.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

Laurie Penny

Laurie Penny: bez odwagi nasze pokolenie jest skazane na kolejną dekadę politycznego wykluczenia i gównianej muzyki

„Hormony działają na podstawie tego, co jemy. Jeśli nie jemy zgodnie ze swoim metabolicznym IQ, brak nam energii, koncentracji i mamy kłopoty z układem pokarmowym” – mówi dietetyczka Agnieszka Pająk

„Zdarzyło mi się już dyskutować z 14-latką o tym, czy seks analny jest wystarczającym zabezpieczeniem przed ciążą” – mówi Milena Maria Sęp, lekarz rezydent ginekologii i położnictwa

„W Chinach medycyna chińska przygotowuje przyszłych rodziców już rok przed planowaną ciążą. Dzięki temu depresja poporodowa nie zdarza się tam często” – mówi Aneta Rosłon, terapeutka medycyny chińskiej

Zainteresują cię również:

Chcesz podkręcić swój seksualny apetyt? Sprawdź, czy twoja dieta jest bogata w tę witaminę

„Wspólny wyjazd jest nauką kompromisu. Czasem ja rezygnuję z siebie, czasem ty rezygnujesz dla mnie”. O kryzysie w związku podczas wakacji, mówi psycholog

Dostałam nagie zdjęcie swojego kolegi. Jak mam zareagować? O tym, jak walczyć z cyber-ekshibicjonizmem, mówi seksuolog Adam Lewanowicz

„Bycie atrakcyjnym lub pociągającym ma bardzo niewiele wspólnego z rozmiarem ubrań, zaś z naszym stosunkiem do ciała i akceptacją”

Jak zmienia się seks po 50-tce? Poznaj 5 sposobów, żeby nadal mieć frajdę w łóżku

Pochwica

„Panuje u nas przekazywane z babki na matkę i z matki na córkę przyzwolenie na takie traktowanie seksualności kobiet: ma boleć” – dr Beata Wróbel o pochwicy

Zdarzyło ci się płakać po seksie? Nie ty jedna. Skąd to się bierze? Wyjaśnia ekspert

poranek po

„Gdybym tak mogła cofnąć czas…” Co zrobić, jeśli zaliczyłaś seks z niewłaściwych powodów albo z niewłaściwym facetem?

Endometrioza – oto 5 objawów choroby, które powinnaś znać

zycie seksualne

„Udane życie seksualne? Najpierw zaloguj się do siebie samej” – dr Maja Herman o intymności dla zapracowanych kobiet

para rozmawia ze sobą

Rozstanie z klasą, kulturalne odejście z pracy. Eksperci podpowiadają, jak zamykać sprawy

kobieta wącha kwiatka

Feromony – seks masz w… nosie

porno

„Pocimy się, pozycje nam nie wychodzą, coś nas zaboli, robimy przerwy na siusiu, przeszkadzają nam zwierzęta”. O tym, jak naprawdę wygląda nasz seks, mówi edukatorka seksualna Kamila Raczyńska-Chomyn

Co słychać? O dziwnych odgłosach organizmu

owoc pochwa

„Przestańmy uważać samomiłość za gorszą formę seksu, przeznaczoną dla starych panien”. Masturbacja to rewelacja!

„Jeśli praca mnie obciąża i sprawia, że nie mogę być tu i teraz w czasie seksu, to zapytajmy siebie, dlaczego seks jest mniej ważny od pracy, mniej potrzebny?”

kobieta trzymająca w rekach środki antykoncepcji zastanawia się które z nich jest skuteczniejsze, na podstawie wskaźnika Pearla

Skąd wiemy, jak skuteczna jest dana metoda antykoncepcyjna? Wskaźnik Pearla – zastosowanie.

Chcesz poprawić życie seksualne? Czas na zaprzyjaźnienie się z L-cytruliną

5 rzeczy, których lepiej nie mówić partnerce w łóżku

„W sztuce miłosnej lepiej czasem po prostu milczeć”. Oto 5 rzeczy, których lepiej nie mówić partnerowi czy partnerce w łóżku

Dlaczego udajemy orgazm? 5 powodów, dla których warto

Dlaczego udajemy orgazm? 5 powodów, dla których warto przestać to robić

Rodzice z dzieckiem

„Nie chodzi o to, żeby ośmiolatkowi pokazywać, jak zakłada się prezerwatywę”. O tym jak rozmawiać z dzieckiem o seksie, wyjaśniają edukatorki seksualne

para seks

Majówka w pełni. Czas pomyśleć więcej o …seksie

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

„Co miałaś na sobie?”. Wystawa, która prezentuje ubrania, jakie miały na sobie ofiary gwałtu w momencie napaści