Przejdź do treści

„Kiedy szłam z kimś do łóżka, zasłaniałam swoje rozstępy. Dopiero po długim czasie zrozumiałam, że moi partnerzy i partnerki nie zwracają na to żadnej uwagi” – mówi Katarzyna, która polubiła swoje niedoskonałości

Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj
Ciało bogini za nic się nie wini. Dzięki akcji Aleksandry Domańskiej tysiące kobiet pokochało swoje ciało
Czerniak – 8 rzeczy, których możesz o nim nie wiedzieć
Malinowo – morelowa pyszność pod owsianą kruszonką
Letnia sałatka z kurkami. Odrobina lasu na talerzu

– Trudno powiedzieć, czy moja droga do samoakceptacji definitywnie się zakończyła, bo to codzienna walka ze stereotypami piękna, które podsuwają nam media, ale uważam, że teraz jestem w znacznie lepszej relacji ze swoim ciałem, niż kiedykolwiek wcześniej – mówi Katarzyna, u której rozstępy pojawiły się w okresie dojrzewania.

Nina Harbuz: Kiedy myślisz o swoim ciele, to jakie pierwsze słowo albo myśl przychodzi ci do głowy?

Katarzyna: Świątynia.

Ładnie.

Usłyszałam je od moich trenerów judo, które trenowałam przez wiele lat. Powtarzali, że ciało jest jak świątynia, co oznacza, że należy je traktować z szacunkiem i nie zaśmiecać go.  Nie palić papierosów, nie nadużywać alkoholu, nie brać używek. Wpajali mi, że każde ciało jest ważne, niezależnie od tego, jak wygląda – czy jest szczupłe, czy otyłe, jędrne, czy wiotkie, wysportowane, czy bez żadnego zarysu mięśni.

Katarzyna
Kiedy szłam z kimś do łóżka, zakładałam kostiumy, minispódniczki zasłaniające biodra, często nie zdejmowałam stanika, gasiłam światło, albo układałam ręce partnerów w taki sposób, żeby dłońmi zasłaniali moje niedoskonałości. Dopiero po długim czasie zrozumiałam, że moi partnerzy i partnerki nie zwracają na to żadnej uwagi

Miałaś dobrych nauczycieli.

Owszem, ale nie chciałam ich słuchać i musiałam przejść długą drogę, żeby ich słowa stały się także moimi wartościami. Wychowywałam się z  bardzo szczupłą siostrą, która była chwalona za to, że jest taka chudziutka, malutka, zgrabniutka. A mnie rodzice, dziadkowie i krewni nazywali „pulpecikiem”. Nienawidziłam tego określenia i wstydziłam się go bardzo. Po wielu latach, jako dorosła osoba, postanowiłam obejrzeć swoje zdjęcia z dzieciństwa i sama ocenić, czy byłam „pulpetem”. Wyciągnęłam rodzinny album, przejrzałam fotografie i zobaczyłam normalną, zdrową dziewczynkę. Nie byłam gruba.

Chcesz mieć szybszy metabolizm?

Ciało kobiety cały czas się zmienia. Czasem chcemy mieć więcej przemiany, a mniej materii. Sprawdź jak WIMIN może Ci w tym pomóc

Sprawdź

Przykre bardzo. Pewnie trudno polubić własne ciało, gdy słyszy się, że jest się „pulpetem”.

Zawsze źle się czułam ze swoim ciałem. Uważałam, że jest niewymiarowe i że mam za dużą pupę względem reszty ciała. Latami kupowałam workowate spodnie, żeby ją zakryć. Dopiero teraz widzę, że mam ładną talię i ubierając się odpowiednio, mogę podkreślić piękną, klepsydrową sylwetkę. Musiałam sama do tego dojść, jako dorosła kobieta, bo od rodziców słyszałam tylko, że mam być piękna i szczupła. Zabawne, że mówili to, jednocześnie karmiąc mnie słodyczami.

Katarzyna. Zdj: archiwum prywatne

Próbowałaś sprostać ich wymaganiom?

Owszem, w najgorszy możliwy sposób. Zaczęłam odmawiać sobie jedzenia, aż popadłam w anoreksję. W trzy miesiące schudłam 12 kilo. „Dieta” podziałała, bo wreszcie wszyscy się mną zachwycali. Sama też się chełpiłam swoją nową wagą i wyglądem. W pewnym momencie jednak, ciało zbuntowało się i zaczął się w moim życiu czas kompulsywnego objadania. Zbiegło się to z okresem dojrzewania. Zaczął mi rosnąć biust, biodra zaokrągliły się i nagle pojawiły się rozstępy. To był kolejny temat do rodzinnych dyskusji. Matka i ciotka radziły, żebym koniecznie je smarowała kremami. Dla nich ważny był idealny biust. Pamiętam, że któregoś dnia przyszła do nas sąsiadka, moja dawna opiekunka, i mama, bez pytania mnie o zdanie i zgodę, zaczęła jej opowiadać o moich rozstępach na rosnących piersiach, dopytując, czy zna jakiś sposób, żeby je usunąć. Zabolało mnie, że intymne sprawy mojego ciała omawiane są z sąsiadką.

Zawstydziła cię.

Tak, bardzo długo wstydziłam się swojego ciała. Krępowałam się go od momentu, gdy zaczęłam dorastać w wieku 11 lat. Ciało wydawało mi się dziwne. Koleżanki były płaskie, a mnie zaczął rosnąć biust, co stało się tematem do żartów wśród kolegów. Nikt poza mną, wśród rówieśniczek,  nie miał też rozstępów. Robiłam wszystko, żeby je zakryć. Nosiłam bluzki z małym dekoltem. Aż dobiłam do wieku nastoletniego, kiedy nieidealne ciało jest końcem świata. Zamęczałam je, próbując pozbyć się rozstępów, ale nie znikały. Bardzo mnie to zawstydzało, tym bardziej, że zaczęłam odkrywać życie seksualne.

 

Katarzyna
Trudno powiedzieć, czy moja droga do samoakceptacji definitywnie się zakończyła, bo to codzienna walka ze stereotypami piękna, które podsuwają nam media, ale uważam, że teraz jestem w znacznie lepszej relacji ze swoim ciałem, niż kiedykolwiek wcześniej

Czego się wstydziłaś?

Oceny! Bardzo krępowałam się, że mam te rozstępy. Wiadomo jaki jest aktualny wzorzec piękna. Rozstępy w kolorowych magazynach nie istnieją. Dlatego, kiedy szłam z kimś do łóżka, zakładałam kostiumy, minispódniczki zasłaniające biodra, często nie zdejmowałam stanika, gasiłam światło, albo układałam ręce partnerów w taki sposób, żeby dłońmi zasłaniali moje niedoskonałości. Dopiero po długim czasie zrozumiałam, że moi partnerzy i partnerki nie zwracają na to żadnej uwagi. Tylko jeden facet, z którym ciągnęło nas ku sobie skomentował, widząc moje zdjęcie z plaży w kostiumie kąpielowym, że mogłabym schudnąć 5-6 kilo, bo mam za dużo ciałka, jak to ujął, i pewnie mam rozstępy.

Schudłaś dla niego?

Na szczęście zapaliła mi się lampka kontrolna i zaczęłam się zastanawiać, dlaczego niby miałabym to dla niego zrobić? Nie widziałam w tym żadnego biznesu. A kiedy wysłał mi zdjęcia dziewczyn, które uważał za atrakcyjne, a ja na nich zobaczyłam kościotrupy w rozmiarze 32, to stwierdziłam, że szybko powinnam się ewakuować i nie wchodzić w tę relację.

Dalej nie lubisz swoich rozstępów?

Teraz nawet bardzo je lubię. Mam ich sporo, ale w pewnym momencie przestały mi przeszkadzać. Przeszłam długą drogę i wiem, że nigdy nie dorównam idealnemu ciału z photoshopa.

Katarzyna. Zdj: archiwum prywatne

Jak do tego doszłaś?

Całe życie przedstawiano mi rozstępy jako coś złego, a nie ludzkiego, normalnego. Bardzo pomógł mi mój obecny partner, z którym jestem od 5 lat i czuję, że podobam mu się. Poza tym, w pewnym momencie poważnie zachorowałam na chorobę afektywną dwubiegunową i zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy. W bardzo krótkim czasie przytyłam od leków 15 kg, a moje ciało już nie zawsze mnie słucha. Przestałam je jednak katować, a w obliczu prawdziwych kłopotów, rozstępy stały się głupotą.  Mimo, że mam je dosłownie wszędzie. Od pachwin na nogach, przez biodra, uda, brzuch, na biuście, a nawet na rękach.

 

Trudno powiedzieć, czy moja droga do samoakceptacji definitywnie się zakończyła, bo to codzienna walka ze stereotypami piękna, które podsuwają nam media, ale uważam, że teraz jestem w znacznie lepszej relacji ze swoim ciałem, niż kiedykolwiek wcześniej. A kiedy przychodzą dni, w których mniej się sobie podobam i zaczynam na siebie narzekać, przypominam sobie, co przeczytałam kiedyś na facebookowej grupie „Syreny lądowe”. Jedna dziewczyna napisała, że jej partner nie miał pojęcia o istnieniu rozstępów, dopóki nie zaczął się z nią spotykać. Gdy je zobaczył, nazwał je tygrysimi paskami. Tak mnie to urzekło, że w chwilach słabości, gdy trudniej mi uwierzyć, że jestem wystarczająco ładna, mówię sobie, że mam na ciele fajne tygrysie paski. I to wystarcza, bo zmienia perspektywę postrzegania ich.

Zobacz także

Zainteresował Cię WIMIN?

Zobacz więcej

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

Laurie Penny

Laurie Penny: bez odwagi nasze pokolenie jest skazane na kolejną dekadę politycznego wykluczenia i gównianej muzyki

„Hormony działają na podstawie tego, co jemy. Jeśli nie jemy zgodnie ze swoim metabolicznym IQ, brak nam energii, koncentracji i mamy kłopoty z układem pokarmowym” – mówi dietetyczka Agnieszka Pająk

„Zdarzyło mi się już dyskutować z 14-latką o tym, czy seks analny jest wystarczającym zabezpieczeniem przed ciążą” – mówi Milena Maria Sęp, lekarz rezydent ginekologii i położnictwa

„W Chinach medycyna chińska przygotowuje przyszłych rodziców już rok przed planowaną ciążą. Dzięki temu depresja poporodowa nie zdarza się tam często” – mówi Aneta Rosłon, terapeutka medycyny chińskiej

Zainteresują cię również:

Facebook.com

„Jesteś piękna! Nieważne, czy masz po ciąży wystający brzuch, bliznę po cesarce czy bardziej wiszące cycki” – młoda mama pokazała prawdziwe zdjęcie po porodzie

„Polki pozwalają, żeby bez końca dokładać im obowiązków. A zdrowy egoizm jest po to, żeby czasem powiedzieć nie” – mówi Karolina Cwalina-Stępniak, autorka książki „#girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie”

„Tancerz musi ocenić, czy jest na tyle silny i przygotowany, by zatańczyć 10 spektakli czy zakręcić 32 wymyślne piruety podczas jednej wariacji baletowej” – mówi Paulina Mira, fizjoterapeutka tancerzy klasycznych

Po czterdziestce seks jest najlepszy! Poznaj 5 niezwykłych faktów dotyczących kobiecego ciała

https://www.instagram.com/alliupham/

Popularna trenerka fitness pokazała, jak wygląda jej brzuch po porodzie. Z tym samym problemem zmaga się wiele kobiet po ciąży

„Bycie atrakcyjnym lub pociągającym ma bardzo niewiele wspólnego z rozmiarem ubrań, zaś z naszym stosunkiem do ciała i akceptacją”

Ula Chincz

Ula Chincz: siwych włosów nie zamierzam się wstydzić i nie zamierzam ich przykrywać!

Katarzyna Bosacka

Katarzyna Bosacka: jestem dumna z moich zmarszczek, bo ciężko sobie na nie zapracowałam

Pochwica

„Panuje u nas przekazywane z babki na matkę i z matki na córkę przyzwolenie na takie traktowanie seksualności kobiet: ma boleć” – dr Beata Wróbel o pochwicy

„Podnieść piersi? Ale dla kogo? Mi się podoba i tylko to się liczy” – pisze piosenkarka Tanerélle na Twitterze

https://www.instagram.com/iamhalsey/

Halsey z niewydepilowanymi pachami na okładce muzycznego czasopisma. „Jesteśmy z ciebie dumni” – piszą fani

Znana blogerka pokazała swoje ciało po porodzie. Kosztowało ją to wiele odwagi

Jak powstają rozstępy? Dostałyśmy je od tygrysicy! Zobacz świetną animację

W ciąży mózg kobiety się… kurczy. Poznaj 5 zaskakujących faktów dotyczących kobiecego ciała

„Przecież wiadomo, że gruba dziewucha nie może mieć przystojnego faceta. A jak ma, to na bank jest feedersem!” – mówi Ewa Zakrzewska, modelka plus size

Kobiety też mają jabłko Adama! Poznaj 5 fascynujących faktów dotyczących kobiecego ciała

Paulina Kitlas-Śliwińska: nie ma powodu, by nie uważać grubych ciał za piękne

brene brown

Brené Brown: Odwagi! Wyjdź na scenę i nie wstydź się być wrażliwa. Nawet jak przegrasz, to wygrasz

Zastanawiasz się czy zacząć ćwiczyć Pilates? Poznaj 10 powodów, dla których warto

"Mam wrażenie, że nowocześni ludzie widzą w olejkach coś czarodziejskiego

„Mam wrażenie, że nowocześni ludzie widzą w olejkach coś czarodziejskiego i nie mogą się z tym pogodzić. A one mają moc! I to jaką!”

Co warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się na tatuaż? Odpowiada dermatolog i tatuażysta

Kampania H&M

Rozstępy, fałdki i blizny w kampanii kostiumów kąpielowych. H&M otwiera się na różnorodność!

„Gdybym była słaba, to byłabym 3 metry pod ziemią, a tak jestem tutaj, na ziemi. Mam misję do spełnienia i tego się trzymam” – mówi Jolanta Golianek, założycielka Fundacji Poparzeni

„Nieprawdą jest, że to defekt, z którym borykają się głównie kobiety w ciąży” – dermatolog Michał Rogowski-Tylman o rozstępach na udach