Przejdź do treści

Sprawdzono obecność metali ciężkich w tamponach. „Znaleźliśmy stężenia wszystkich metali, które testowaliśmy, w tym metali toksycznych, takich jak arsen i ołów”

Tampony w dłoni
Naukowcy wykazali obecność toksycznych substancji w tamponach/ fot. Polina Zimmerman/ Pexels
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Naukowcy sprawdzili, czy w tamponach znajdują się substancje toksyczne. Wyniki ich badań są alarmujące. „To pierwsza praca, w której zmierzono metale w tamponach. Co niepokojące, znaleźliśmy stężenia wszystkich tych, które testowaliśmy, w tym metali toksycznych, takich jak arsen i ołów” – podkreśla Jenni A. Shearston z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, główna autorka badania.

Metale ciężkie w tamponach

Najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley może wzbudzić zaniepokojenie wśród kobiet na całym świecie. Specjaliści odkryli, że tampony dostępne na rynku zawierają w swoim składzie metale ciężkie, takie jak ołów, arsen czy kadm. Wyniki te skłaniają do refleksji nad bezpieczeństwem produktów higienicznych stosowanych na co dzień przez miliony osób na całym świecie. Jak podkreśla główna autorka badania Jenni A. Shearston, doktorantka w Szkole Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, do tej pory nie przeprowadzono badań, które sprawdzałyby bezpieczeństwo produktów higienicznych pod tym kątem (co świetnie wpisuje się w obraz coraz głośniej komunikowanego problemu, że o zdrowiu kobiet mówi się wciąż stanowczo za mało).

Pomimo tak dużego potencjalnego zagrożenia dla zdrowia publicznego, przeprowadzono bardzo niewiele badań w celu pomiaru zawartości substancji chemicznych w tamponach” – zaznacza.

Wskazuje, że to szczególnie ważne dla zdrowia kobiet, ponieważ toksyczne substancje z tamponów w środowisku pochwy mogą reagować całkowicie inaczej niż np. w powietrzu. W konsekwencji wysokość poziomu bezpiecznego stężenia tych substancji może się zmieniać.

„O ile nam wiadomo, jest to pierwsza praca, w której zmierzono metale w tamponach. Co niepokojące, znaleźliśmy stężenia wszystkich metali, które testowaliśmy, w tym metali toksycznych, takich jak arsen i ołów” – dodaje Shearston.

Menstruacyjne środki higieniczne

„Kobiety mogą być bardziej narażone”

Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „Environment International”. Naukowcy przebadali 30 rodzajów tamponów 14 różnych marek. Podczas eksperymentu sprawdzali obecność w nich arsenu, baru, wapnia, kadmu, kobaltu, chromu, miedzi, żelaza, manganu, rtęci, niklu, ołowiu, selenu, strontu, wanadu i cynku. Jak wykazano, stężenie metali różniło się w zależności od miejsca zakupu (Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Wielka Brytania). Różnił się także ich poziom dla poszczególnych marek, sklepów oraz rodzaju tamponów. Badacze odkryli jednak, że metale występowały we wszystkich badanych tamponach. Stężenie ołowiu było wyższe w tamponach nieorganicznych, arsenu – w tamponach organicznych.

Nie wiadomo na razie dokładnie, na którym etapie produkcji toksyczne substancje dostają się do tamponów.

„Mam nadzieję, że producenci będą zobowiązani do testowania swoich produktów na obecność metali, zwłaszcza metali toksycznych” – podkreśliła Shearston.

Zaapelowała także do producentów, by zamieścili ostrzeżenia na opakowaniach swoich produktów. Jak podkreślono w badaniu, istnieje również potrzeba dalszych analiz, by sprawdzić, w jaki sposób substancje zawarte w tamponach wpływają na zdrowie kobiet. Zaznaczono, że długotrwały kontakt z metalami ciężkimi zwiększa ryzyko demencji, niepłodności, cukrzycy i raka. Substancje te mogą także prowadzić do uszkodzenia wątroby, nerek, mózgu, a także układu sercowo-naczyniowego, nerwowego i hormonalnego.

„Chociaż metale ciężkie są wszechobecne i jesteśmy narażeni na ich niewielkie ilości w dowolnym momencie, nasze badanie wyraźnie pokazuje, że metale te są obecne również w produktach menstruacyjnych i kobiety mogą być na nie bardziej narażone, jeśli korzystają z tych produktów” – powiedziała współautorka badania Kathrin Schilling.

Badanie podkreśla potrzebę dalszych analiz i regulacji dotyczących składu chemicznego produktów, takich jak tampony. Kobiety powinny mieć prawo do pełnej informacji na temat potencjalnych zagrożeń związanych z produktami, które stosują na co dzień.

 

Źródło: Public Health Berkeley

Mogłabyś zrezygnować z tamponów?

TAK
NIE
Zobacz wyniki ankiety

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.