Jeśli chodzi o sól, przyzwyczailiśmy się do sloganu, że szkodzi. Jej nadmiar w diecie sprzyja nadciśnieniu i chorobom serca. Ale sól może też leczyć – pod warunkiem że jej nie zjadamy, lecz nią oddychamy. Poznaj haloterapię.
Pomysł jest taki: zamiast „do wód” jedziemy pod ziemię, do kopalni soli. Bochnia i Wieliczka ze swoim unikalnym mikroklimatem mają zbawienny wpływ na astmę, alergie, zapalenie zatok i oskrzeli, nawet na choroby skóry i reumatyzm. Jak to działa? Powietrze w kopalni soli jest wyjątkowo czyste i bogate w mikroelementy. Brak w nim alergenów i zanieczyszczeń obecnych na powierzchni, a stała temperatura (ok. 16 stopni) i wysoka wilgotność sprawiają, że oddycha się łatwiej.
Amerykańscy naukowcy zbadali prawie wszystko, ale nie mają jeszcze klinicznych badań na temat leczniczych właściwości haloterapii, trzeba więc wierzyć samym pacjentom. To raczej subiektywne odczucia niż mierzalne efekty, ale złagodzenie duszności zgłaszało aż 80 proc. poddanych terapii. Działanie długoterminowe po cyklu leczenia (utrzymujące się powyżej trzech miesięcy od pierwszej sesji) zaobserwowało 60 proc. pacjentów. Korzystający z grot solnych regularnie zgłosili, że znacznie wzrosła ich odporność – liczba przechorowanych dni w roku zmniejszyła się średnio do 11. Ciekawe, że efektywność terapii uzależniona jest od wieku osób w niej uczestniczących. U ludzi starszych efekt był niestety słaby lub żaden.
***
Haloterapia – od greckiego halos (sól), metoda leczenia polegająca na oddychaniu powietrzem bogatym w związki soli. Przeciwwskazaniem do jej stosowania są nowotwory, gruźlica, nadczynność tarczycy, choroby nerek, klaustrofobia.