Przejdź do treści

Niekonwencjonalnie: KRĘGARSTWO

Niekonwencjonalnie: KRĘGARSTWO
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer
Amy Schumer jest w ciąży. Zdradziła to w niecodzienny sposób
Marta Lech-Maciejewska: kto rozsiewa mit o tym, że macierzyństwo to bułka z masłem?
Krwawią, pocą się i mają próchnicę. Fantomy pacjentów pomagają w nauce medycyny
kobieta myjąca zęby
Dbaj o zęby! Higiena jamy ustnej wpływa też na ciśnienie krwi
Tabletki
Dobre wiadomości dla chorych na szpiczaka, nadciśnienie płucne i łuszczycę

Nastawiacz kości – postać zagadkowa, znana w najprymitywniejszych kulturach. Tajemniczy mag, szaman, znachor, przez wieki otoczony kultem nie mniejszym niż miejscowy kapłan czy wódz. Współcześnie – gdy bardziej niż kiedyś jesteśmy narażeni na obciążenia, niezdrowy tryb życia i stres, a bóle mięśni i krzyża są zmorą dziesięciu na dwanaście osób – kręgarze mogą znowu wrócić do łask.

Wykonanie jednego nagłego, nieszczęśliwego skrętu lub skłonu może w jednej chwili zmienić życie w piekło. Wie o tym każdy, kto choć raz przeżył podobny nieprzewidywalny epizod. Przeszywający ból pojawia się na krótką chwilę i znika lub pozostawia nas w zastanej pozycji (ewentualnie na klęczkach) aż do momentu, gdy pojawi się ratunek. Potem bywa różnie: ból ustępuje, by zjawić się znowu, po miesiącach lub latach. Lub pozostaje z nami na długie miesiące. Jeśli trafimy na mądrego lekarza, jest szansa, że w końcu zniknie. Czasem jednak poddajemy się bez walki, szpikując się tabletkami przeciwbólowymi, przeciwzapalnymi i licząc na to, że nowe krzesło do rehabilitacji czy lepszy materac zmienią nasze życie. Niektórzy jednak twierdzą, że nasze życie i zdrowie leżą w rękach tylko jednego specjalisty – kręgarza, czyli chiropraktyka.

Na kręgosłup, migrenę i stres

Niekonwencjonalnie: KRĘGARSTWO

Zdjęcie: shutterstock

Wbrew pozorom chiropraktyka (z gr. chiro – ręka i practicos – czynione) nie zajmuje się tylko kręgosłupem. Pomaga też na zupełnie inne dolegliwości. Jak się okazuje, nawet nieznaczne przesunięcie kręgów czy tzw. dysków (krążków międzykręgowych) powoduje ucisk zakończeń nerwowych, a to może prowadzić m.in. do niepłodności, zaburzeń pracy serca, drętwienia nóg. Czasem ten drobny problem z dyskiem jest przyczyną migreny, bóli menstruacyjnych, kłopotów z koncentracją, napięcia mięśni. Alergie, szumy w uszach, zapalenia krtani – to wszystko może brać się z ucisku „rozklekotanych” kręgów na nerw. Doświadczony terapeuta wyczuwa przesunięcie kręgów oraz dysków i pomaga im wrócić na swoje miejsce, co uwalnia od cierpień cały organizm.

Jest wiele metod terapii: specjaliści stosują różne techniki masażu ręcznego, wykonują tzw. manipulacje na kręgosłupie, chwyty i uściski – raz delikatne, raz mające siłę 15 kilogramów. Większość technik jest bezbolesna i nieagresywna. Niektórzy chiropraktycy czy kręgarze sięgają po metody bardziej niekonwencjonalne – ultradźwięki czy bioprądy.

Efekt terapeutyczny jest zazwyczaj natychmiastowy i niezwykle wyraźny. Ustępują bóle, drętwienie kończyn, ale też dzieje się coś więcej: zmienia się samopoczucie, a przypływ energii i optymizmu sprawia, że czujemy się tak, jakby ktoś naprawił zepsuty, zardzewiały od dawna mechanizm.

Siła dotyku

Niekonwencjonalnie: KRĘGARSTWO

Zdjęcie: shutterstock

Zwykle na początku kręgarz podczas diagnozy wspomaga się medycyną klasyczną: wysyła pacjenta na konsultację ortopedyczną, rezonans magnetyczny lub tradycyjny rentgen. Ale potem… często sięga po metody alternatywne. Zdaniem kręgarzy organizm ma własne, wewnętrzne mechanizmy uzdrawiające. Należy je tylko uruchomić. Stosowane zabiegi – poza usuwaniem dolegliwości, z którą przyszliśmy – uruchamiają proces samoleczenia całego organizmu.

Kręgarze pracują rękami i z pomocą… intuicji. Potrafią wyczuć wewnętrzny, indywidualny rytm pacjenta. Rejestrują dłońmi wszelkie zmiany i zakłócenia tego rytmu, po czym harmonizują go dotykiem.

Kręgarze reprezentują kontrowersyjne dla klasycznej medycyny podejście holistyczne. Odnajdują związki przyczynowo-skutkowe tam, gdzie nie spojrzy „zwykły” lekarz. Przyczyn chorób szukają wnikliwiej, głębiej, a do swojej diagnozy włączają pierwiastek twórczy. Potrafią odnaleźć źródła choroby w pozornie oddalonych od niej zjawiskach: „[Pacjenci] skarżą się, że ból szyi pojawił się podczas pracy. Może mieć on związek z zachowaniem szefa lub współpracownika. […] Ludzie ci nie pozbędą się bólu pleców, dopóki nie zaprowadzą spokoju w swoim wnętrzu”*. Wielu chiropraktyków jako przyczynę niektórych chorób wskazuje nie tylko ucisk nerwów przez kręgi, ale też długotrwały niepokój, osłabienie psychiczne, stres. Zalecają nie tylko masaże: radzą, by usuwać przyczyny napięć, łagodzić emocje, izolować się od toksycznych osób i sytuacji.

Do lekarza czy kręgarza?

Niekonwencjonalnie: KRĘGARSTWO

Zdjęcie: www.picsearch.com

Co sprawia, że klasyczna medycyna uważa chiropraktykę za metodę niekonwencjonalną i odżegnuje się od kręgarstwa? Zdaniem lekarzy klasycznych terapie te obciążone są dużym ryzykiem. Po terapiach manualnych zdarzają się powikłania, np. dalsze wysunięcie dysku, porażenie, niedowład lub uraz kręgosłupa – twierdzą. Jak zauważają, część pacjentów po nieudanej terapii u chiropraktyka wymaga interwencji operacyjnej. Ich zdaniem ważne struktury kręgosłupa leżą głęboko pod skórą i nie są dostępne dla dotyku – ani lekarza, ani kręgarza. Nie ma możliwości ani nastawienia go, ani zbadania rękami. Co polecają? Poza operacją leczenie endoskopem lub laserem. Oraz metody pomocnicze – ćwiczenia i rehabilitację.

Mocnym argumentem jest także wymagany do praktyki poziom edukacji: by zostać chiropraktykiem czy kręgarzem, wystarczy być fizjoterapeutą i skończyć odpowiedni kurs. 

A może to zawodowa zazdrość? Około dwóch trzecich wszystkich konsultacji medycznych z powodu bólu pleców wykonywanych jest przez kręgarzy. W 40 proc. są oni podstawową pomocą dla osób po wypadkach samochodowych. Tak jak kiedyś nastawiacze kości, tak dzisiaj chiropraktycy i kręgarze uważani są za ostatnią deskę ratunku – i mają się dobrze.

*„Co Twoje oczy mówią o zdrowiu”, B. Jensen

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Natura antydepresyjna

Natura antydepresyjna

10 produktów łagodzących objawy menopauzy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?