Przejdź do treści

Tajemnicze choroby

Tajemnicze choroby
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Meghan Markle
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria
Anja Rubik przekazuje 1000 książek „#SEXEDPL” do polskich szkół
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie

Słyszeliście kiedyś o narkolepsji, chorobie Leśnioweskiego czy zespole Hortona? Poznajcie kilka chorób, których wciąż nie są nam dobrze znane.

Narkolepsja

Narkolepsja to sen nagły, niekontrolowany, pojawiający się w najmniej pożądanych momentach: w trakcie rozmowy telefonicznej, jedzenia, tańca, wybuchu śmiechu czy stosunku seksualnego. A bywa, że i podczas prowadzenia pojazdu. Wyjątkowość narkolepsji polega na tym, że dotknięte nią osoby zapadają w sen REM nie po upływie 90 minut, lecz natychmiast, bez przechodzenia przez cztery pierwsze stadia snu. Taka „drzemka” trwa około 20 minut i najczęściej spowodowana jest silnymi emocjami. Życie z tą chorobą łatwe nie jest. Leki, które aplikuje się narkoleptykom, to antydepresanty. I pomagają raczej doraźnie. Trzeba być nieustannie czujnym. Umieć wyczuć, kiedy nadchodzi senność, by zdążyć ubiec atak. I zasnąć na własnych zasadach. Spontaniczne zachowania są absolutnie wykluczone, bo mogą wywołać sen. Chorzy – nie z własnej winy – stanowią zagrożenie na drodze. Mogą zasnąć podczas jazdy do pracy, ale i przechodząc przez jezdnię.

Do tej pory nie wiadomo, co powoduje narkolepsję. Wiadomo, że to zaburzenie neurologiczne, niespowodowane chorobami psychicznymi lub problemami psychologicznymi. Najprawdopodobniej na jej wystąpienie wpływ mają czynniki genetyczne. Lekarze wciąż szukają przyczyn tej choroby. Naukowcy ze Stanford University badają związek narkolepsji z białkiem układu odpornościowego, który może wskazywać, że choroba ta ma podłoże autoimmunologiczne. Na wyniki zapewne jeszcze poczekamy.

Choroba Leśniowskiego-Crohna

Tajemnicze choroby

Zdjęcie: badanie mikroskopowe pokazujące zmiany typowe dla choroby Leśniowskiego-Crohna | www.pathologyoutlines.com

„Myślałem, że to jakieś zatrucie albo grypa żołądkowa. Lekarz rodzinny nie wiedział co mi dolega. Wreszcie trafiłem do szpitala. Okazało się, że to choroba Leśniowskiego-Crohna” – tak zazwyczaj wygląda schemat rozpoznania tej tajemniczej choroby.

Choroba polega na powstawaniu owrzodzeń w obrębie przewodu pokarmowego. Stany zapalne mogą pojawiać się na całej jego długości: od jamy ustnej po odbyt. Najczęściej jednak zmiany lokalizują się w końcowym odcinku jelita cienkiego i początkowym grubego. Crohn najczęściej objawia się biegunką, nierzadko z obecnością krwi, kurczowymi bólami brzucha, oporem w jamie brzusznej. Osoby dotknięte chorobą najczęściej bagatelizują objawy, przypisując je grypie żołądkowej, zatruciu, niestrawności. I najczęściej tak też są leczone. Dlatego diagnostyka może trwać nawet kilka lat, w czasie których choroba sieje spustoszenie w organizmie. W ostrej fazie nie sposób pracować, uczyć się, normalnie funkcjonować. Choroba L-C jest nieuleczana. Stosując odpowiednie leki (mesalazynę, immunosupresanty, kortykosteroidy), można jedynie załagodzić objawy i wejść w tzw. stan remisji, czyli wyciszenia objawów (mogący trwać nawet kilka lat). Niestety, po tym okresie zwykle przychodzi zaostrzenie. Nawet po usunięciu dotkniętego chorobą fragmentu jelita zwykle choroba atakuje w nowym miejscu. U ponad 80 proc. chorych po leczeniu operacyjnym choroba postępuje nadal. Oficjalnie przyczyna choroby Leśniewskiego-Crohna jest nieznana. Wśród prawdopodobnych przyczyn lekarze wymieniają podłoże genetyczne, nieprawidłową reakcję organizmu na pewne składniki zawarte w jedzeniu, np. konserwanty, ale także podłoże psychiczne. Na te chorobę częściej bowiem zapadają osoby nadwrażliwe. Choroba L-C jest chorobą autoimmunologiczną. Być może więc u jej podstaw leży wadliwe funkcjonowanie układu odpornościowego. Lekarze wciąż szukają przyczyn, bo tylko w ten sposób można próbować znaleźć naprawdę skuteczne lekarstwo. W ostatnim czasie dużą nadzieją dla chorych stała się tzw. terapia biologiczna. Prognozy są optymistyczne, bo wydaje się skuteczniejsza i mniej szkodliwa dla organizmu niż tradycyjne metody, ale nie wszyscy chorzy na nią reagują i ona także nie prowadzi do całkowitego wyleczenia.

Zespół Hortona

Tajemnicze choroby

Zdjęcie: Anatomiczne położenie aktywacji Klasterowego Bólu Głowy | www.thelancet.com

To najgorszy ból, jaki można sobie wyobrazić – mówią lekarze neurolodzy zajmujący się chorymi na tę dziwną i niezrozumiałą chorobę. Zespół Hortona, zwany również Klasterowym Bólem Głowy, to jednostronny, świdrująco-szarpiący ból w okolicach skroni. Często promieniujący na oczodół, szczękę i płaty nosowe. Największą bolączką chorych – poza samym bólem – jest złe diagnozowanie. Lekarze na ogół bagatelizują objawy, wskazując na migrenę albo zwykły ból głowy. Nieleczony KBG najczęściej przechodzi w fazę chroniczną. A to niemal wyklucza normalne funkcjonowanie. W tej chorobie ataki występują w grupach, tzw. klastrach. Jeśli one nadchodzą, to wiadomo, że najbliższe tygodnie będą nie do zniesienia. W postaci chronicznej są nieustanne. Nie wiadomo, skąd bóle się biorą. Od wielu, wielu lat lekarze szukają przyczyn, błądząc jak we mgle. Teorii jest sporo, a żadna jak do tej pory się nie potwierdziła. Naukowcy szukający po omacku odkryli, że doraźnie pomagają bardzo silne leki tryptanowe, antydepresyjne, leki na padaczkę i… na serce. Próbowano także wszczepiać chorym symulator elektroniczny w okolice nerwu trójdzielnego. Wszystko na nic. Choroba jest o tyle nietypowa, że atakuje nerw trójdzielny w naszym mózgu i obszary okoliczne, ale nie wiadomo dlaczego. I dlaczego wyzwalaczem takiego ataku są… czekolada czy orzechy? Co wiadomo o chorobie? Że jest nieuleczalna (a przynajmniej do czasu wynalezienia leku), że częściej atakuje mężczyzn niż kobiety. Że branie gigantycznych ilości różnorodnych medykamentów rujnuje zdrowie cierpiącym na KBG. I co ciekawe, że bardzo dobre efekty w usypianiu nerwu ma sporysz. Czyli składnik LSD.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Szczepić czy nie szczepić?

Szczepić czy nie szczepić? W rozmowie z Izabelą Filc-Redlińską

Czy pogoda ma wpływ na układ odpornościowy?

Nerwy w konserwy!

Jak wzmocnić odporność dziecka?

Jak wzmocnić odporność dziecka?

7 codziennych nawyków osłabiających odporność

Dobry klimat dla odporności

Alkohol wytrąca bakterie z równowagi

4 patenty na wzmocnienie odporności

Wzmacniamy odporność po zimie

Dlaczego niektórzy chorują częściej?

6 prostych sposobów na pogorszenie odporności dziecka

Po zdrowie nad morze