Przejdź do treści

Skąd bierze się piwny brzuch?

Skąd bierze się piwny brzuch?
Piwny brzuch najczęściej zaczyna rosnąć w okolicach trzydziestki, Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?
Marihuana leczy raka. Mit czy prawda?

Jeżeli ze zdziwieniem – zbliżonym do mojego – zauważyłeś, że wydłużona ponad miarę zima i idąca z nią w parze barowa pogoda spowodowały, że twój brzuch wyglądem oddalił się od sześciopaka i zbliżył do kegi – ten tekst jest dla ciebie.

Piwny brzuch powstaje, gdy połączą się trzy elementy: wiek, dodatni bilans przyjmowanych i spalanych kalorii oraz płeć męska. Najczęściej zaczyna rosnąć w okolicach trzydziestki, by prawdziwego rozmachu nabrać po 35. roku życia, kiedy męski metabolizm gwałtownie zwalnia. Żeby się go nabawić, nie trzeba wcale pić piwa, ale chmielowy napój – stąd nazwa – stanowi dla jego wzrostu wyjątkowo dobre paliwo. Jest tak za sprawą kaloryczności piwa i tego, że zwiększa ono poczucie głodu, a w układzie pokarmowym rozciąga wszystko, co da się rozciągnąć, a nawet to, czego się nie da. Sprytny kalkulator udostępniony na stronie drinkaware.co.uk pozwala przeliczyć pinty trunku na hamburgery oraz godziny biegu potrzebne, by spalić zawarte w nich kalorie. I tak: jedno piwo to 0,8 hamburgera (te na Wyspach bywają potężne) i 24 minuty biegania. Wieczór spędzony przy trzech kuflach to ponad dwa hamburgery i godzina biegania. Dlatego przyjemność praktykowana regularnie, regularnie dokłada centymetry do obwodu brzucha.

Mężczyźni mają gorzej

Przynajmniej w wypadku mężczyzn, którzy są tutaj wyraźnie poszkodowani, a to dlatego, że u nas tkanka tłuszczowa odkłada się inaczej niż u kobiet. U pań proces dokonuje się znacznie bardziej równomiernie, więc nadprogramowa znajduje dla siebie miejsce nie tylko na brzuchu, ale „idzie” też na przykład w biodra i piersi. Generalnie „idzie” wszędzie. U nas trzyma się określonego miejsca i dodatkowy tłuszcz odkłada się prawie tylko na brzuchu. To z tego powodu ten tak szybko może zamienić się w pokaźnych rozmiarów bęben, z którym bardzo trudno sobie poradzić.

Do tego problem nie jest związany jedynie z urodą – z tym dałoby się żyć, bo tak jak są panowie, którzy kochają krągłości, tak są i takie panie, którym „bęben” nie specjalnie przeszkadza – choć mam wrażenie, że tych jest jednak mniej… Prawdziwy kłopot jest taki, że piwny brzuch oznacza poważne kłopoty zdrowotne. Obwód w pasie, który przekracza (z poprawką na indywidualne różnice) 100 cm, znacząco zwiększa ryzyko pojawienia się cukrzycy, nadciśnienia, chorób serca, podwyższonych poziomów złego cholesterolu, problemów z metabolizmem… Dlatego sprawy nie wolno lekceważyć i jeżeli właśnie brakło wam 100 centymetrów do zmierzenia obwodu brzucha, to natychmiast trzeba się zabrać za jego zmniejszanie.

Specjaliści zalecają atak z kilku stron: zamiana piwa na trunki mniej kaloryczne, dobranie właściwej dla siebie diety, która nie będzie męczarnią i odpowiednie ćwiczenia

A jak się go nie nabawić? Patrz akapit wyżej. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica