Przejdź do treści

Wędkowanie – gra z piorunami

Wędkowanie – gra z piorunami
Pogoda dobra, ryby biorą, czyli... miłe złego początki. Źródło: http://www.militarymentalhealth.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem
Marihuana
Medyczna marihuana zalegalizowana w Wielkiej Brytanii

Wędkarze znajdują się na pierwszym miejscu wśród ofiar piorunów na liście sporządzonej przez amerykańską Narodową Agencję Oceanów i Atmosfery. Wędkowanie – gra ze śmiercią.

Narodowa Agencja Oceanów i Atmosfery (NOAA) to za oceanem odpowiednik naszego IMGW. Raz do roku sporządza i publikuje szczegółowy raport analizujący wszystkie przypadki śmiertelnego porażenia przez pioruny. Najnowszy przedstawiony parę dni temu zawiera wiele interesujących spostrzeżeń. Okazuje się – co nie przyszło mi do głowy, choć teraz wydaje mi się łatwe do wyjaśnienia – że większość ludzi ginie od pioruna podczas zajęć rekreacyjnych. Wygląda na to, że burze czyhają na nas w chwilach wolnych, gdy oddajemy się swoim pasjom. Zapominamy wtedy o boźym świecie, bagatelizujemy zagrożenie i o nieszczęście nietrudno.

 Wędkowanie

Nadchodzi burza – jeszcze można uciec.Źródło: Wikimedia Commons/Nicolas A. Tonelli

Tegoroczny raport NOAA podsumował ostatnie siedem lat – od 2006 do 2012 r. W tym czasie na terytorium USA odnotowano 238 śmiertelnych spotkań z burzą. Aż dwie trzecie z nich – dokładnie 152 przypadki – dotyczyło osób, które oddawały się różnym formom aktywnego wypoczynku. Teraz już nie dziwi kolejne odkrycie, że najwięcej śmiertelnych porażeń przypada na sobotę i niedzielę.

Listę najbardziej niebezpiecznych zajęć rekreacyjnych otwiera wędkowanie (26 ofiar porażeń). Następne są: obozowanie pod namiotem (15 zgonów), pływanie łódką (14 ofiar), gra w piłkę nożną (12), plażowanie (11), jazda na rowerze (10) i golf (8). 

Wędkowanie

Ktoś tu (i)gra z przyrodą… Źródło: Golfblogger

Jeszcze 10 lat temu – zauważają autorzy raportu – amatorzy golfa także należeli do grupy najwyższego ryzyka. Wtedy jednak NOAA uruchomiła kampanię informacyjną. Namawiano golfistów  do większej ostrożności, porzucania kijów i zmykania z otwartej przestrzeni, gdy tylko usłyszą zbliżającą się burzę. W efekcie liczba śmiertelnych porażeń piorunem spadła wśród nich dwukrotnie.

Teraz pora na wędkarzy i żeglarzy. „Główny błąd, jaki popełniają jedni i drudzy, to zbyt późny odwrót z wody. Wielu czeka z ucieczką do ostatniej chwili, zapominając, że chmury burzowe mogą się przesuwać błyskawicznie i na znalezienie schronienia może nie wystarczyć czasu” – przestrzegają twórcy raportu, odnotowując na koniec, że aż 82 proc. zabitych przez pioruny stanowili mężczyźni.  Cóż są rzeczy ważniejsze od życia. Na przykład taaaaaka ryba.

Cały raport – na stronie:  http://www.lightningsafety.noaa.gov/resources/RecentLightningDeaths.pdf

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem