Seks

Seks wiąże się z jedną z najbardziej naturalnych potrzeb organizmów żywych, jaką jest rozmnażanie. W przypadku człowieka, na drodze ewolucji, zmiennych podejść do zachowań seksualnych, doszło do rozbratu między rozmnażaniem a pożądaniem seksualnym. Dla większości osób są to dwa osobne, choć zbieżne w wielu punktach, zagadnienia.

Seks nie służy człowiekowi wyłącznie do prokreacji, choć przez wiele wieków był opisywany wyłącznie z tego punktu widzenia. Mówiono o nim tyle, ile było ważne z punktu widzenia zachowania ciągłości pokoleniowej. W efekcie przez wiele lat stanowił tabu, a problemy w seksie, z jakimi mierzyli się ludzkie, zostawały ich prywatnym zmartwieniem. Nie było wykwalifikowanych osób, które mogłyby udzielać pomocy w zakresie seksualności. Dziś większość społeczeństwa dysponuje świadomością, jak ważny jest seks w życiu.

Seks – po co nam to?

Seks przez wiele wieków określano wyłącznie z punktu widzenia prokreacji. Dozwolony przez społeczeństwo był jedynie w ramach związku małżeńskiego. Jest to jednak stwierdzenie dość uogólniające, pamiętać bowiem trzeba, że chrześcijańska tradycja europejska dominowała od średniowiecza do początków XX wieku, natomiast nie stanowiła jedynego sposobu podejścia do niego. W starożytnym Rzymie, na Wschodzie i w wywodzącej się stąd kulturze tantrycznej, seks definiowano zupełnie inaczej. Istotna była przyjemność obydwu stron, ich duchowe i cielesne zjednoczenie, nienegujące jednak czysto fizycznej satysfakcji. W ogólnej świadomości Europejczyków istniały natomiast tylko pozycje seksualne uznawane dziś za klasyczne. Wszystkie odmienne propozycje, inny sposób podejścia do seksu, większą otwartość uznawano za seksoholizm i dewiację.

Coraz głośniej mówi się o tym, że seks jest jednym z ważniejszych czynników odpowiadających za utrzymanie w organizmie odpowiedniego poziomu dopaminy, czyli hormonu szczęścia. Regularne współżycie daje człowiekowi zaspokojenie, prowadzi do akceptacji własnej cielesności. Udane życie seksualne ma wpływ na twórczość, kreatywność, zapał do działania. Mylą się więc ci, którzy upatrują w nim jedynie narzędzie zaspokajania fizycznego popędu, łączącego człowieka ze zwierzętami.

Seks jako składnik ludzkiej osobowości

Seks stał się autonomiczną dziedziną aktywności człowieka. Dostarcza mu przyjemności, wpływa na przeżycia psychiczne, aktywność, chęć do działania. Oddziałuje na przeżycia społeczne. Dopiero jednak w 2002 r. Światowa Organizacja Zdrowia, zgodnie z Powszechną Deklaracją Praw Seksualnych, uznała seksualność za integralną część osobowości każdej istoty ludzkiej. W seksie ujawnia się bardzo wiele cech ludzkiego charakteru, z kolej seksualność warunkuje rozwój niektórych cech osobowości.

Czy seksu trzeba się nauczyć?

Seks jest specyficzną dziedziną życia człowieka, indywidualną, uzależnioną od różnych czynników. Potrzebni byli badacze, tacy jak: William Masters, Virginia Johnson, Ian Kerner, aby uświadomić ludziom, że ich seksualność zależy od nich samych. Od ich podejścia, świadomości, otwarcia na potrzeby partnera i partnerki, umiejętności rozmowy o tych potrzebach. Kerner i inni zwrócili na przykład uwagę na specyfikę kobiecego orgazmu i warunki konieczne do jego zaistnienia. Przy okazji tej dyskusji otwarło się pole do rozmowy o wzajemnej szczerości i otwartości, której uczy seks. Doświadczenie i badania pokazują, że w seksie nie ma miejsca na udawanie, ponieważ zawsze cierpią na nim obydwie strony.

Nietypowe pozycje, oryginalne miejsca uprawiania seksu, jego tempo, głośne wyrażanie podniecenia – to wszystko zależy od zgody i potrzeb dwu stron aktu seksualnego. Aby był on satysfakcjonujący, między partnerami musi więc funkcjonować porozumienie, a nie milcząca zgoda na to, co odpowiada tylko jednej stronie.

Co to jest seksoholizm?

Seks jest sprawą indywidualną każdego człowieka, natomiast nie da się ukryć, że pojawiają się w życiu seksualnym sytuacje, które zdecydowanie odbiegają od zdrowych zachowań. Nie chodzi tutaj o żadne nietypowe pozycje, bo o nich decyduje wyłącznie zgoda obojga partnerów.

W przypadku seksoholizmu sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Seksoholizm, czyli erotomania, to uzależnienie behawioralne. Porównać je można pod względem działającego mechanizmu do alkoholizmu, narkomanii czy nałogowej potrzeby uprawiania hazardu. Seksoholizm wiąże się z okresową lub stałą potrzebą podejmowania określonych czynności seksualnych. Nie ma żadnego wpływu to, czy cierpiąca na seksoholizm osoba ma udane życie rodzinne i seksualne w ramach stabilnego związku, czy nie. Seksoholicy żyją potrzebą uprawiania przypadkowego, ryzykownego seksu z różnymi osobami. Tę nałogową potrzebę można porównać do sytuacji palacza uzależnionego od nikotyny. W jednym i drugim przypadku chodzi o zagwarantowanie sobie dopływu dopaminy, której wydzielanie gwarantuje podjęcie czynności seksualnych lub uruchomienie przez nikotynę odpowiednich receptorów w mózgu.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w przypadku seksoholizmu mowa o zaburzeniu behawioralnym. Duża ochota na seks, częsta aktywność seksualna, przypisywanie seksualności ważnej roli w życiu nie oznaczają jeszcze erotomanii.

Najnowsze