Nadmiar kwasu mlekowego powodował ból
Liam Neeson to amerykański aktor irlandzkiego pochodzenia, któremu drogę do popularności zapewniła główna rola w kultowej „Liście Schindlera” Stevena Spielberga. Kariera aktora drugi raz nabrała rozpędu dzięki „Uprowadzonej”, produkcji, która okazała się międzynarodowym hitem. W najnowszym amerykańskim thrillerze akcji „Memory” wcielił się w postać zabójcy. Aktor, który ma 70- lat, cieszy się młodzieńczym wyglądem i sprawnością, ale jeszcze niedawno miał poważne problemy ze zdrowiem.
Jak podaje portal express.co.uk, Neeson borykał się z silnymi skurczami nóg. Okazuje się, że głównym winowajcą jego dolegliwości była kawa. Zawarta w niej kofeina wypłukiwała z jego z organizmu magnez, powodując silne skurcze, ale jednocześnie sprawiała, że w mięśniach gromadził się w nadmiarze kwas mlekowy.
Kwas mlekowy to związek organiczny, wytwarzany w organizmie pod wpływem przemian metabolicznych. W chemii określany jest mianem kwasu 2-hydroksypropanowego, natomiast w przemyśle oznaczany jest jako E270. Zaliczany jest on do grupy hydroksykwasów. Kwas mlekowy powstaje u ludzi w procesie beztlenowej glikolizy, czyli spalania glukozy, będącej głównym źródłem energii dla pracujących mięśni. Cały proces odbywa się podczas niedoboru tlenu – kiedy jest go za mało, dochodzi do fermentacji mlekowej, w wyniku której powstaje kwas mlekowy. Jego stężenie wzrasta po spożyciu kofeiny. Tak właśnie było w przypadku Liama Neesona.
Rolki
Skurcze mięśni nóg
Skurcze mięśni nóg to dolegliwość polegająca na nagłej zmianie długości i napięcia mięśni kończyny dolnej. Najczęstsze są skurcze mięśni łydki. Bolesne skurcze nóg często występują w towarzystwie skurczów palców stóp. Wówczas oprócz wyraźnie napiętej i twardej łydki obserwuje się zgięcie podeszwowe stawu skokowego z jednoczesnym zgięciem grzbietowym palców. Bolesne skurcze palców u nóg i podudzia utrzymują się od kilku do kilkudziesięciu sekund i występują najczęściej podczas odpoczynku i w nocy. Przyczyny skurczów nóg są bardzo różne. Częste skurcze mogą stanowić objaw chorób lub zaburzeń na tle neurologicznym, krążeniowym, ruchowym i metabolicznym.
Objawy przedawkowania kofeiny
Nadmiar kofeiny sprawia, że możemy poczerwienieć na twarzy, a mięśnie zaczną drgać. W parze z tym mogą iść bóle żołądka a także:
- nerwowość,
- uczucie ciągłego niepokoju,
- nadmierna ekscytacja,
- nieskładne mówienie,
- bezsenność,
- szybkie i nieregularne bicie serca,
- halucynacje.
Jeżeli po wypiciu kawy pojawi się u ciebie minimum pięć z tych objawów, to najprawdopodobniej chodzi o zatrucie kofeiną.
Żeby doszło do zatrucia kofeiną, nie trzeba dużo. Uznaje się, że zdrowy człowiek może bez obaw przyjąć zaledwie 200 do 300 mg kofeiny dziennie. A to oznacza około czterech espresso (od 40 do 75 mg), jedną lub dwie „zalewajki” (do 200 mg), najwyżej dwie latte z sieciówki (ok. 100-150 mg) lub dwie cappuccino (ok. 150 mg). Ten poziom jest jeszcze niższy u osób starszych, kobiet w ciąży i cierpiących z powodu problemów z sercem oraz cukrzycy typu II.
Dawka śmiertelna kofeiny to 10 do 13 gramów, czyli mniej więcej 23 litry kawy wypite w krótkim czasie. Rzecz trudna do zrobienia. Nadużywanie kawy koreluje z większą śmiertelnością i wg. Mayo Clinic osoby pijące ponad cztery filiżanki dziennie są o 21 proc. bardziej narażone na zgon przed 55. rokiem życia. Tu jednak nie musi chodzić o samą kofeinę, ale też o styl życia, który się często z jej nadużywaniem wiąże.
źródło:express.co.uk