Przejdź do treści

Zatrucie kofeiną

Zatrucie kofeiną
Zatrucie kofeiną jest wyjątkowo nieprzyjemne. Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?
Marihuana leczy raka. Mit czy prawda?
Mama i stetoskop
Mama i stetoskop: Nie wierzcie we wszystko co znajdziecie w internecie. Jeśli jest coś, co was nurtuje, to pytajcie lekarzy

Zatrucie kawą to  realne zagrożenie. Jest ono wyjątkowo nieprzyjemne, choć można go nawet nie zauważyć. Na  czym polega i jak je leczyć?

Każdego dnia ludzie wypijają ponad 2 mld filiżanek kawy. Nie brak takich, którzy piją ją na litry, a nie na filiżanki. Tymczasem nadmierna konsumpcja to murowane problemy. I to tak poważne, że zatrucie kofeiną jest wpisane do rejestru chorób psychicznych (DSM-5). Kiedy przesadzamy, narażamy się na wiele wariacji w pracy organizmu, których można jednak nie zauważyć, bo da się je zwalić na charakter lub ADHD.

Stosunkowo najmniej dolegliwe są takie, że możemy poczerwienieć na twarzy, a mięśnie zaczną drgać. W parze z tym mogą iść bóle żołądka i rozchwiana psychika. Dokładnie to: nerwowość, uczucie ciągłego niepokoju, nadmierna ekscytacja, nieskładne mówienie, bezsenność, szybkie i nieregularne bicie serca, a nawet halucynacje. Na dokładkę człowiek się wszystkim irytuje i ma lęki. Jeżeli po wypiciu kawy u kogoś pojawia się minimum pięć z tych objawów, to najprawdopodobniej chodzi o zatrucie kofeiną.

Jak to się robi?

Żeby doszło do zatrucia kofeiną, nie trzeba dużo. Uznaje się, że zdrowy człowiek może bez obaw przyjąć zaledwie 200 do 300 mg kofeiny dziennie. A to oznacza około czterech espresso (od 40 do 75 mg), jedną lub dwie „zalewajki” (do 200 mg), najwyżej dwie latte z sieciówki (ok. 100-150 mg) lub dwie cappuccino (ok. 150 mg). Ten poziom jest jeszcze niższy u osób starszych, kobiet w ciąży i cierpiących z powodu problemów z sercem oraz cukrzycy typu II. Lekarze z Mayo Clinic określili także poziom, po przekroczeniu którego zatrucie mamy jak w banku – to dwie bezpieczne dawki, czyli 600 mg dziennie.

Są zresztą tacy, którzy straszą, że od przedawkowania kawy można umrzeć, ale o to – jeżeli nie jesteśmy na skraju zawału – raczej trudno. Dawka śmiertelna kofeiny to 10 do 13 gramów, czyli mniej więcej 23 litry kawy wypite w krótkim czasie. Rzecz trudna do zrobienia. Ale kawa nie musi zabić od razu. Może to zrobić powoli. Jej nadużywanie koreluje z większą śmiertelnością i – to znowu Mayo Clinic – osoby pijące ponad cztery filiżanki dziennie są o 21 proc. bardziej narażone na zgon przed 55. rokiem życia. Tu jednak nie musi chodzić o samą kofeinę, ale też o styl życia, który się z jej nadużywaniem wiąże.

W każdym razie warto uważać, bo zatrucie jest wyjątkowo nieprzyjemne. Wiem, co mówię, bo zupełnie niedawno je sobie zafundowałem i było tak jak w opisie. Najbardziej dała się we znaki nerwica braku. Ciągle czegoś mi brakowało. Ciągle coś trzeba było zrobić, ale jak już się zaczęło, to zanim się skończyło, znajdowało się inną robotę. I tak nic z tego nie wychodziło. Mniej zrobionych rzeczy to mus nadganiania, a to więcej kawy i jeszcze mniej zrobionych rzeczy. Co gorsze, niełatwo z tego koła wyjść, bo po odstawieniu kofeiny występuje syndrom abstynencyjny. Składają się na niego bóle głowy oraz zmęczenie, problemy z koncentracją i depresja. A to, jak łatwo się domyślić, w pracy nie pomaga, zaległości przybywa i od razu człowiek by się napił więcej kawy… A tego akurat zrobić nie można.

Yerba? Guarana? A może przysiady?

Zatrucie kofeiną

Zdjęcie: shutterstock

Jak pokonać zatrucie kofeiną? Trzeba zafundować sobie odtrucie organizmu, czyli kawę i inne produkty zawierające kofeinę (napoje typu cola i energetyczne) odstawić lub ograniczyć. Jeżeli zatrucie jest łagodne, wystarczy poczekać, aż organizm sam się oczyści. Jeżeli jednak sytuacja robi się poważna: pojawia się arytmia serca, duszności, skacze ciśnienie – trzeba biec do lekarza. Po odtruciu najwyżej dwie kawy dziennie.

Nie warto jej odstawiać w ogóle, bo w umiarkowanych dawkach kawa jest zdrowa. Badania pokazują, że u kobiet obniża ryzyko pojawienia się depresji, a u wszystkich alzheimera, parkinsona, cukrzycy typu II i chorób wątroby. Jeżeli jednak dwie kawy to za mało, bo ciśnienie macie niskie, a zadań dużo, to dodatkowo możecie sięgnąć po yerba mate, żeń-szeń lub guaranę. Co komu służy i smakuje.

Byle nie za dużo, bo one w nadmiarze też zdrowe nie są. Trzeba też dbać o napęd dla organizmu i od czasu do czasu zagryźć coś zdrowego i energetycznego (na śniadanie koniecznie granola!), a w ogóle najlepiej to jest się po prostu porządnie wyspać i poruszać. Kilka pompek. Parę przysiadów. Przebieżka po schodach. I wszystko gra. Dwie kawy starczą. No i jeszcze dobrze trochę wyhamować. Najlepiej przed zawałem, a nie już po nim…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica