Przejdź do treści

Epigenetyka – zdrowie to nie tylko geny

Epigenetyka – zdrowie to nie tylko geny
Geny to nie wszystko. Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał
płaczące dziecko
Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki
Sałatka: sałata, burak, fiołek trójbarwny
Jadalne kwiaty, które mogą być trujące
mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko
T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem
Uczestniczki kampanii Rimmel #iwillnotbedeleted
Red Lipstick Monster, Rita Ora i Cara Delevingne w światowej kampanii przeciwko hejtowi

Dla naszego zdrowia znacznie ważniejszy niż geny jest tryb życia. To od niego zależy, czy poszczególne geny się uaktywnią, czy też nie. To dobra wiadomość – kolejne naukowe dowody pokazują, że na własne zdrowie mamy wpływ większy, niż podejrzewamy. Oddajemy głos epigenetyce.

Mimo że bliźnięta jednojajowe są wyposażone w taki sam zestaw genów, niezwykle rzadko zdarza się, by w podobnym czasie zapadały na ten sam rodzaj nowotworu czy inne schorzenie uważane za genetyczne. Takimi i podobnymi przypadkami zajmuje się epigenetyka – nauka, która bada, jakie czynniki wpływają na to, że jedne z naszych genów się aktywują, a inne nigdy nie dochodzą do głosu.

Geny to nie wszystko

Dotychczasowe odkrycia w tej dziedzinie nie przyniosły rewolucji, jeśli chodzi o „zdrowy tryb życia” – nauka nadal zaleca zróżnicowaną, zdrową dietę, ruch i dystans do codziennych problemów. Dzięki epigenetykom wiemy jednak, że nasz los i zdrowie są w naszych rękach w znacznie większym stopniu, niż wydawało się genetykom, a zdrowy tryb życia nie tylko przynosi doraźne korzyści, ale też zmienia sposób manifestowania się naszych genów. Okazało się też, że nasze życiowe wybory wpływają na los kolejnych pokoleń na poziomie genetycznym, a to, jak zajmujemy się dziećmi, odbija się nie tylko na ich psychice, ale również na ich aktywności genowej.

„Każde pożywienie, każda interakcja, każde doświadczenie manifestuje się przez biochemiczne zmiany, które decydują o aktywności poszczególnych genów lub jej braku. Dzieje się to zarówno w łonie matki, jak i wtedy, kiedy przekroczymy czterdziestkę” – mówi Randy Jirtle z National Institute of Environmental Health Sciences.

Regularne uprawianie sportu nie tylko zapobiega otyłości, ale też zmienia na poziomie genetycznym sposób gromadzenia i aktywności tkanki tłuszczowej – wykazał zespół Charlotte Ling ze szwedzkiego Lund University. W eksperymencie mężczyźni między 30. a 50. rokiem życia, wcześniej nieaktywni fizycznie, ćwiczyli średnio niemal dwa razy w tygodniu przez pół roku. Część efektów łatwo było przewidzieć: rytm serca, ciśnienie krwi i poziom cholesterolu uczestników badania wyraźnie spadły. Ciekawsze wyniki przyniosło badanie tkanki tłuszczowej pobranej z brzuchów mężczyzn przed badaniem i po nim. Okazało się, że ruch ograniczył ekspresję genów zwiększających ryzyko m.in. otyłości i zapadnięcia na cukrzycę typu 2. Uprawianie sportu pozwala więc nie tylko spalić zbędne kalorie, ale wręcz usypia geny sprzyjające nadwadze.

Badania wykazały także, że aktywność fizyczna zmniejsza aktywność genów odpowiedzialnych za pracę wywołujących stany zapalne cytokin, a przez to pośrednio ogranicza ryzyko zapadnięcia na nowotwór. Podobnie przeciwrakowo działa regularne spożywanie m.in. brokułów, czosnku i cebuli. Niestety zmiany epigenetyczne nie wpływają na strukturę samego DNA, więc nie są trwałe. Kiedy wrócimy do siedzącego trybu życia, odziedziczone genetyczne skłonności wrócą do stanu wyjściowego.

Negatywne skłonności genetyczne możemy zneutralizować właściwym trybem życia – na przykład rzucając palenie, dezaktywujemy geny zwiększające podatność na choroby płuc, w tym nowotwór. Co ciekawe, epigenetyka przyniosła odpowiedź na pytanie, dlaczego współcześnie na raka płuc zapada wiele osób, które nigdy nie paliły. Okazuje się, że 1–2 proc. epigenetycznych zmian jest przekazywana pokoleniowo. Poprzednie pokolenia paliły niemal bez opamiętania, zmieniając aktywność związanych z tytoniem genów i przekazując te zmiany nam.

Epigenetyka a psychologia

Epigenetyka – zdrowie to nie tylko geny

Epigenetyka przynosi też bardzo ciekawe wyjaśnienia zjawisk, które wcześniej próbowała wyjaśnić jedynie psychologia. Prof. Moshe Szyf i Michael Meaney z McGill University w Montrealu ustalili, że myszy, którym w dzieciństwie matki poświęcały mniej uwagi niż innym (spędzały z nimi mniej czasu i rzadziej je lizały), w dorosłym wieku produkują więcej hormonów stresu. Wszystko z powodu zmiany aktywności genów związanych z receptorem glukokortykoidu. Podobne zmiany ci sami naukowcy zauważyli u dzieci wychowywanych w rosyjskich sierocińcach.

Aby było jeszcze bardziej niesprawiedliwie, na to, które z naszych genów dojdą do głosu, wpływ mają także czynniki socjoekonomiczne. Moshe Szyf przebadał metylację (aktywność) 20 tys. genów 40 mężczyzn urodzonych w 1958 r. Wszyscy badani doświadczyli skrajnie różnych warunków życia – byli bardzo bogaci albo bardzo biedni. Stopień zamożności manifestował się w aktywności bądź jej braku ponad 6 tys. z 20 tys. analizowanych genów. Zmiany były tym wyraźniejsze, im wcześniej ochotnicy doświadczyli bogactwa lub ubóstwa. Większość zmienionych genów była związana ze sposobem funkcjonowania mózgu, przede wszystkim stopniem nasilenia doświadczanych emocji.

Aby wywołać zmiany metylacji genów, nie potrzeba długotrwałego wpływu jakiegoś czynnika. Już jedno silne doświadczenie może zmienić nasz zapisany w genach los. Dowiodły tego badania nowojorczyków, którzy doświadczyli zespołu stresu pourazowego związanego z zamachem na WTC. Takich osób było 530 tys., z czego około 1,7 tys. stanowiły ciężarne kobiety. Prof. Rachel Yehuda z Icahn School of Medicine ustaliła, że dzieci kobiet, które w dniu ataku były w drugim lub trzecim trymestrze ciąży, były bardziej zestresowane niż inne (kiedy widziały nowe twarze, słyszały hałas czy próbowały nowego jedzenia, poziom hormonów stresu rósł u nich bardziej niż u innych dzieci).

Na szczęście nie jesteśmy jednak niewolnikami naszej genetyki ani nawet epigenetyki – tak jak zmianą trybu życia zmieniamy skłonność do chorób, tak zmianą przekonań i nastawienia możemy wpływać na nasze skłonności psychologiczne. Także te zmiany zachodzą na poziomie komórkowym – ustalił biolog Bruce Lipton, autor książki „The Biology of Belief, and Spontaneous Evolution”. W tym dziele Lipton wyjaśnia, jak nasza percepcja kontroluje naszą biologię, oraz zachęca do zachowania dystansu do codziennych kłopotów, pozytywnego myślenia i unikania stresu. Dobrze wiedzieć, jak wiele od nas zależy…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Chipsy ziemniaczane z dipem na drewnianym stole.

Chipsy – trutka na ludzi

Wino bez tajemnic

Wino bez tajemnic

Whisky – zostań koneserem

Whisky – zostań koneserem

Parówki z piekła rodem

Parówki z piekła rodem

Hamburgery – jeść szybko, umierać młodo

Hamburgery – jeść szybko, umierać młodo

Piwo – ile o nim wiesz?

Piwo – ile o nim wiesz?

Popcorn – kinomaniacy, strzeżcie się!

Popcorn – kinomaniacy, strzeżcie się!

Co łączyć na talerzu?

Jak łączyć produkty na talerzu?

Napoje typu cola – bąbelkowe zło

Napoje typu cola – bąbelkowe zło

Czego nie łączyć na talerzu?

Czego nie łączyć na talerzu?

W co się nie ubierać

W co się nie ubierać

Mięso szczęścia

Cała prawda o czerwonym mięsie