Przejdź do treści

Toczeń: podstępna choroba

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dziewczynka bawiąca się zabawkami w pokoju
Pół miliona na dziecko. Wyniki raportu „Ile kosztuje dziecko w Polsce?”
para leży w łóżku z białą pościelą i rozmawia
Stres jest największym zabójcą libido
Kobieta smarująca twarz kremem w łazience
Niedobór witamin widać na skórze. Dietetyk radzi, jak zadbać o odpowiednie odżywienie
Przyprawa curry na łyżeczce
Curry to mieszanka najzdrowszych przypraw
Hanna Lis w czarnym golfie
Hanna Lis o endometriozie: miałam szczęście, że choroba nie odebrała mi szansy na macierzyństwo

Podszywa się pod wiele innych dolegliwości, jest ekstremalnie trudny do wykrycia i leczenia. Toczeń rumieniowaty układowy to prawdziwe wyzwanie zarówno dla lekarza, jak i pacjenta.

Układ odpornościowy zazwyczaj działa jak idealny pracownik ochrony: bezbłędnie orientuje się, kto jest naszym wrogiem, w porę delikwenta wykrywa i neutralizuje. Zdarza się jednak, że z niewiadomych przyczyn dotychczasowy obrońca zmienia się w agresora i atakuje zdrowe tkanki oraz narządy, siejąc spustoszenie. Mówimy wtedy o chorobie autoimmunologicznej. Jedną z nich jest toczeń rumieniowaty układowy (TRU), niebezpieczny, w skrajnych przypadkach śmiertelnie groźny.

Podobnie jak w przypadku innych tzw. chorób z autoagresji przy toczniu komórki układu immunologicznego walczą z tkankami i organami własnego organizmu. Celem ataku najczęściej jest skóra, układ mięśniowo-szkieletowy, nerki, serce, płuca, układ nerwowy i szpik kostny. W konsekwencji tworzy się przewlekły stan zapalny, który może prowadzić  do nieodwracalnych uszkodzeń. Choroba przebiega łagodnie, zaostrzając się okresowo, lub gwałtownie, zagrażając życiu.

Najczęściej chorują kobiety

90 proc. chorych to panie w wieku 20-40 lat. Mężczyźni z kolei, choć zapadają na toczeń o wiele rzadziej, gorzej go przechodzą. Nie wiadomo, ilu chorych jest w Polsce. Według prof. Marii Majdan, kierownika Katedry i Kliniki Reumatologii i Układowych Chorób Tkanki Łącznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, dane NFZ mówiące o 30 tys. prawdopodobnie są zaniżone.

Objawy sugerują różne dolegliwości

Trudność w postawieniu diagnozy polega na tym, że toczeń daje wiele objawów, w zależności od tego, jaki układ lub narząd został zajęty oraz jak długo trwa choroba. Niektóre z symptomów łatwo przeoczyć lub zlekceważyć. Tak jest choćby ze zmęczeniem, które niemal zawsze towarzyszy TRU. W ankiecie przeprowadzonej wśród 73 pacjentów z toczniem rumieniowatym układowym leczonych w UJ CM w Krakowie na osłabienie i zmęczenie skarżyło się aż 93,2 proc. chorych.

Do umówienia się na wizytę lekarską powinny nas skłonić m.in.: rumień na twarzy (typowy ma kształt motyla), bóle stawów oraz mięśni, obrzęki (zwłaszcza palców, dłoni, nadgarstków i kolan), nadwrażliwość na światło, niewyjaśnionego pochodzenia gorączka, owrzodzenie jamy ustnej, skłonność do utraty wagi, powtarzające się infekcje czy problemy z nerkami.

Jednak nawet lekarz często nie potrafi zidentyfikować prawdziwej przyczyny kłopotów. Co wtedy? – „Wielu chorych przez lata jest leczonych z powodu zaburzeń serca lub nerek, zanim zostanie wykryty u nich toczeń. Trafiają do kardiologa lub nefrologa, a nie do odpowiedniego specjalisty” – mówił na konferencji poświęconej TRU prof. Piotr Wiland, kierownik Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Dlatego jeśli mamy wątpliwości dotyczące diagnozy, skonsultujmy się z kilkoma osobami.

Ilustracja: shutterstock

Przyczyny choroby pozostają niejasne

Naukowcy biorą pod uwagę kilka hipotez. W kręgu podejrzeń znajdują się m.in. predyspozycje genetyczne, zaburzenia hormonalne oraz immunologiczne. Niektóre czynniki mogą aktywować tocznia, jeśli mamy do niego skłonność. Tak działa np. światło słoneczne. Według nowych badań istotne znaczenie ma też nasz stan psychiczny. Testy przeprowadzone przez naukowców z Harvard T. H. Chan School of Public Health (USA) pokazały, że „zwykły” stres dwukrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia TRU, zaś zespół stresu pourazowego aż trzykrotnie. – Byliśmy zaskoczeni, że trauma okazała się tak silnie związana z ryzykiem wystąpienia tocznia. Stres może się przyczyniać do rozwoju tej choroby w większym stopniu niż np. palenie – podsumowała liderka badań dr Andrea Roberts.

TRU utrudnia normalne funkcjonowanie

Nawet jeśli nie dojdzie do bezpośredniego zagrożenia życia, to ból, ograniczenia ruchu, złe samopoczucie i długotrwałe leczenie zmieniają życie chorego. Zwykle nie doznaje on ulgi nawet w nocy, na co wskazują badania przeprowadzone w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku na 80 pacjentach z TRU. Aż 63,8 proc. z nich skarżyło się na złą jakość snu spowodowaną dolegliwościami związanymi z chorobą.

Pacjentom z TRU często potrzebna jest pomoc psychologa. Toczeń to choroba nieprzewidywalna – nie wiadomo, kiedy nastąpi pogorszenie objawów ani ile potrwa poprawa stanu zdrowia. Praca ze specjalistą pomaga radzić sobie z poczuciem zagrożenia i wzmacnia wiarę w możliwość zapanowania nad chorobą.

Leczenie dopasowuje się do pacjenta

Nie ma leku, który mógłby całkowicie wyleczyć chorego na TRU, jednak aktualna wiedza medyczna pozwala coraz skuteczniej hamować postępy tocznia i łagodzić jego objawy. Stosuje się w tym celu m.in. glikokortykosteroidy, środki przeciwzapalne, preparaty na malarię (na objawy skórne i stawowe) czy leki immunosupresyjne (wpływające na odporność). Każdy przypadek to inna historia, dlatego postępowanie lekarza zależy od tego, co stało się obiektem ataku tocznia, jak zaawansowana jest choroba i w jakim stanie jest pacjent.

Statystycznie TRU dosięgnie niewielu z nas, więc nie ma potrzeby wszczynać alarmu z powodu odczuwanego od czasu do czasu zmęczenia czy bólu stawów. Jeśli jednak niepokojące objawy się utrzymują, należy poszukać pomocy. Prawdopodobnie powodem kłopotów okaże się coś innego niż toczeń, ale gdyby się przytrafił, dobrze byłoby wiedzieć o tym możliwie szybko.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 rzeczy, których nie cierpi twój żołądek

Zuzanna Bartoszek w obiektywie Tomasza Wirskiego. Zdjęcie nagich pleców, modelka patrzy w prawo. Ma pomalowane ustai chustkę na głowie. Jest naga. Zdjęcie do pasa, czarno-białe

Hello My Hero. Zuzanna Bartoszek: jest coś w ludziach, że uwielbiają głaskać łysą głowę

Dłonie z chorobą autoimmunologiczną skóry

Jakie są autoimmunologiczne choroby skóry?

Szczepionki na choroby autoimmunologiczne

Jaka dieta w chorobach autoimmunologicznych?

Lekarz z listą chorób autoimmunologicznych

Choroby autoimmunologiczne. Jak rozpoznać i leczyć choroby autoimmunologiczne tarczycy i wątroby?

5 zaskakujących spowalniaczy metabolizmu

Dlaczego nie cierpimy pewnych dźwięków?

WIdok na dwie drewniane łyżeczki, w których jest sól. Dwa rodzaje soli - kuchenna i morska. Wszytsko na ciemnym tle.

Choroby autoimmunologiczne – winna sól?

Zakrzepica: czy jesteś w grupie ryzyka?

Smartfon brudniejszy niż toaleta? Niestety…

6 dowodów na to, że pisanie o emocjach służy zdrowiu

7 objawów zespołu policystycznych jajników