Przejdź do treści

7 grzechów, które w lecie rujnują zdrowie

7 grzechów, które w lecie rujnują zdrowie
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.olaplocinska.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja kobiety
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?

Są grzechy zimowe, które psują zdrowie – choćby lenistwo. Są też takie grzechy letnie. Warto o nich pamiętać, bo łatwo ich uniknąć, ale kiedy o nich zapomnimy, potrafią zepsuć humor.

I wakacje. I długotrwale odbić się na zdrowiu.

Oto siedem letnich grzechów głównych.

1. Odwodnienie

Wysokie temperatury sprzyjają poceniu. Pocenie powoduje, że w organizmie jest mniej wody i jeżeli nie uzupełniamy jej braków – przychodzą problemy. W ustach robi się „Sahara”, pojawia się słabość, uczucie zagubienia, zawroty głowy, palpitacje, omdlenia i, zaburzeniu ulega poziom elektrolitów, co może wpływać na pracę serca i, to ważne, przestajemy się pocić.

To z kolei prowadzi do tego, że organizm traci zdolność termoregulacji, skąd już blisko do…

2. Przegrzanie, co zwłaszcza, kiedy jednocześnie jesteśmy odwodnieni, może prowadzić do szalenie groźnego udaru cieplnego. Ten polega na tym, że nasz wewnętrzny system chłodzenia przestaje wyrabiać i temperatura organizmu osiąga niebezpiecznie wysoki poziom. Potrafi przekraczać nawet 39 stopni Celsjusza, mogą pojawić się między innymi dreszcze, zawroty głowy i nudności. Problemem jest duże obciążenie centralnego układu nerwowego.

Atak jest tak niebezpieczny, że jego efektem może być nawet zgon. Dlatego jeżeli tylko pojawi się podejrzenie, że ktoś uległ udarowi cieplnemu, należy niezwłocznie reagować i wezwać karetkę.

Choć, oczywiście, najlepiej po prostu do tego nie dopuścić. Zwłaszcza, że rzecz w wypadku odwodnienia i przegrzania jest bardzo prosta. Trzeba pić co najmniej tyle wody, ile jej tracimy oraz unikać zbyt długiej (a najlepiej jakiejkolwiek) ekspozycji na palące słońce i pustynne temperatury.

3. Poparzenie, które w ciągu lata przydarza się mniej więcej 1/3 ludzi. Powodem jest, z jednej strony to, że zbyt dużo czasu spędzonego na plaży i opalaniu, ale z drugiej strony równie często chodzi o zwyczajne zapominalstwo. Zapominamy o tym, że słońce praży nie tylko na plaży i nie zabezpieczamy się podczas uprawiania sportów, spacerów, prowadzenia samochodu, a nawet grilla.

Efekty są dokładnie takie, jak przy każdym poparzeniu pierwszego stopnia, a uniknąć ich można łatwo – pamiętając o kremie z filtrem i tym, żeby nie przesadzać ze słońcem.

4. A skoro już doszliśmy do grilla, to warto wspomnieć, że nie tylko słońce rujnuje nam zdrowie. Umiarkowanie dobre jest też nieumiarkowanie w jedzeniu i…

5. …nieumiarkowanie w piciu. A o jedno i drugie wyjątkowo łatwo w czasie letniego „pieczenia” na świeżym powietrzu. Gotuje się wtedy długo i raczej rzadko na „sucho”. Je się też długo i raczej mięso. Zwykle jest więc tak, że przedawkowujemy kalorie, tłuszcz, a także piwo, które w takich okolicznościach przyjmuje się wyjątkowo dobrze. Efekty, nawet jak jest miło, a może zwłaszcza wtedy, już takie miłe nie są: rosnący brzuch, gorsza kondycja, obciążona wątroba, i tak dalej…

Tak jednak być nie musi. Wystarczy przyjrzeć się temu:

jak się grilluje,
co się grilluje,
– i nie przesadzać z trunkami, bo i po co?

6. Trzeba też grillować umiejętnie, bo inaczej można paść ofiarą jednej z najczęstszych letnich przypadłości – zatrucia pokarmowego. Powodem jest to, że wysokie temperatury tworzą wymarzone środowisko rozwoju bakterii, które mnożą się w nabiale, jajkach, mięsie, majonezie, itd. Do tego latem częściej jemy na zewnątrz, w różnych warunkach higienicznych, więc o zatrucie jest łatwiej. Ale jednocześnie nie jest trudno go uniknąć. Trzeba:

– pilnować tego, co się je i czasu, który produkty spędzają poza lodówką (w wypadku niektórych wystarczy kilka godzin w wysokiej temperaturze, by lepiej było wyrzucić je do kosza),

– myć ręce i stoły, na których przygotowujemy jedzenie,

– umiejętnie piec i gotować, co oznacza np. to, że grillowane mięso powinno być dobrze zrobione nie tylko z zewnątrz, ale także wewnątrz, bo inaczej bakteriom może się udać przetrwać proces.

7. Pogryzienia, które dla większości z nas są jedynie małą niedogodnością, która wywołuje pieczenie i swędzenie. Ale są i tacy, dla których może być przyczyną poważnych kłopotów zdrowotnych – przede wszystkim chodzi tutaj o alergików, a na ugryzienia owadów uczulone są mniej więcej trzy osoby na sto. Wiele z nich o tym nie wie, bo u nich reakcja występuje dopiero po solidnym pogryzieniu. Lepiej nie sprawdzać, czy do nich należymy. Tym bardziej, że kwestią są nie tylko alergie, ale też choroby, które przenoszą insekty – by wspomnieć tylko kleszcze i boreliozę.

***

Jak widać powyżej letnie grzechy główne są oczywiste, wiemy o nich wszyscy i łatwo ich uniknąć.

Mimo to powtarzamy je każdego lata. Może czas przestać?

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Piwko po treningu? Lepiej nie…

10 ekokosmetyków idealnych na lato

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro