Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Gdy przyczyną infekcji zatok są… zęby

Gdy przyczyną infekcji zatok są… zęby
Ilustracja: shutterstock
Zapalenie zatok na ogół wywołują wirusy, ale w 10‒30 proc. przypadków winne są choroby zębów i niektóre zabiegi stomatologiczne. Czasem trzeba się nacierpieć, zanim lekarz postawi właściwą diagnozę…

Wszystko przez naszą budowę anatomiczną. Zatoki szczękowe, największe z zatok przynosowych, zajmują przestrzeń pomiędzy dnem oczodołów, jamą nosową a linią górnych zębów. Znajdują się tuż nad korzeniami szóstek, siódemek i ósemek, a niekiedy sięgają nawet trójek i dwójek. Właśnie to bliskie sąsiedztwo sprawia, że infekcje zębów oraz stany zapalne pojawiające się na skutek leczenia kanałowego i zabiegów chirurgicznych przeprowadzanych w szczęce mogą rozszerzyć się na zatoki. Problem w tym, że gdy odczuwamy ból w zatokach, raczej nie przychodzi nam do głowy, że źródłem dyskomfortu jest ząb. Idziemy do internisty lub laryngologa i leczymy zatoki szczękowe. Po pewnym czasie nasz stan się poprawia, a objawy ustępują. Niestety, jeśli pierwotna przyczyna infekcji nie zostanie zidentyfikowana, o co trudno bez konsultacji ze stomatologiem, problem powróci. Może to z czasem doprowadzić do przewlekłego zapalenia zatok i w konsekwencji do zakażenia odległych narządów, np. serca czy nerek. Niewykluczone są też komplikacje wewnątrzczaszkowe, takie jak ropień mózgu, zapalenie opon mózgowych czy zapalenie szpiku. Ponieważ skutki nieefektywnego leczenia infekcji zatok szczękowych mogą być bardzo poważne, przy powtarzających się dolegliwościach z ich strony powinien nas zbadać nie tylko laryngolog, ale także stomatolog. Przed wizytą u tego pierwszego zastanówmy się, czy w ostatnim czasie nie leczyliśmy lub nie usuwaliśmy górnych zębów. Jeśli tak, powiedzmy o tym lekarzowi ‒ ta informacja może być dla niego kluczowa.

A oto, co bywa przyczyną zębopochodnego zapalenia zatok szczękowych.

Stany zapalne zębów i przyzębia

Zmiany przy wierzchołkach górnych zębów trzonowych i zapalenia miazgi zawsze są potencjalnym zagrożeniem dla zatok. Drobnoustroje z ropni tworzących się na wyrostkach zębodołowych szczęki, a także bakterie towarzyszące chorobom przyzębia łatwo przemieszczają się na błonę śluzową zatoki szczękowej (zwykle są to streptokoki, enterobakterie i bakterie Gram-ujemne). Gdy zakażenie bakteryjne rozszerza się na zatokę, chory skarży się na ból w okolicy górnych zębów, odczuwa dyskomfort w przedniej części zatoki szczękowej, dokuczają mu bóle głowy. Co ważne, dolegliwości występują z jednej strony, a nie z dwóch, jak ma to miejsce w przypadku zapalenia wirusowego. Lekarz zmiany w zatokach stwierdza na podstawie zdjęcia rentgenowskiego lub tomografii komputerowej. Wdraża wtedy leczenie: przepisuje antybiotyk, krople do nosa, zaleca płukanie zatok. To jednak nie wystarczy – jednocześnie trzeba rozprawić się z chorym zębem, inaczej prędzej czy później stan zapalny powróci. Niekiedy konieczne bywa również chirurgiczne usunięcie polipów lub innych zmian, które na skutek infekcji powstały w obrębie zatok.

Powikłania po leczeniu kanałowym

Zdarza się, że w efekcie leczenia endodontycznego, czyli podczas wypełniania kanałów zęba, do zatoki dostają się fragmenty narzędzi, odłamki korzenia czy materiału do wypełniania kanałów. Zatoka szczękowa reaguje na takie ciało obce zapaleniem, którego objawami są bóle głowy, gorączka, pojawienie się ropy. Nie wolno lekceważyć takich dolegliwości i odwlekać wizyty u lekarza. Bywa też, i to wcale nierzadko, że kanały nie zostają dokładnie oczyszczone oraz zdezynfekowane. Zakażona tkanka, która nadal się w nich znajduje, może doprowadzić do rozwinięcia się w tym miejscu stanu zapalnego, a wtedy bakterie infekują cały organizm, zaczynając od zatok. Dlatego, jeśli tylko to możliwe, leczenie endodontyczne przeprowadzajmy u specjalisty, który korzysta z mikroskopu lub monitoruje postępy zabiegu, wykonując zdjęcia RTG. Jest wtedy większa szansa na to, że kanały zostaną prawidłowo wypełnione, a gdy nawet dojdzie do przebicia zatoki, lekarz od razu to zauważy i zabezpieczy perforację.  

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij