Przejdź do treści

Jak ćwiczyć mięsnie Kegla?

Mięśnie Kegla – gimnastyka wskazana!
Mięśnie Kegla warto gimnastykować - i dla zdrowia, i dla satysfakcji w seksie! Ilustracja: Magdalena Pankiewicz | www.magdalenapankiewicz.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

Jeszcze kilka lat temu można było o nich przeczytać tylko w specjalistycznych poradnikach albo usłyszeć coś od mądrego ginekologa. Dziś o mięśniach Kegla słychać wszędzie, a coraz więcej lekarzy zaleca systematyczny wzmacniający je trening. I dobrze, bo warto.

Mięsień Kegla to jeden z wielu mięśni dna miednicy, który mają zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Jego udział w naszym życiu jest znacznie większy, niż zdolność powstrzymywania strumienia moczu, który oferuje. Swoją drogą, to stara i skompromitowana metoda ćwiczenia Kegla, więc nie próbujcie tego w domu. Ani nigdzie indziej. W tym tekście zajmiemy się damskim Keglem i jego wpływem na nasze zdrowie, seksualność i dobrostan.

Dociśnięte życiem

Mięśnie Kegla nie mają z nami lekkiego życia. Nie dość, że mało się ruszamy, spędzając większość życia w pozycji siedzącej, to jeszcze wiele prac, które pośrednio aktywizowały tę grupę mięśni, wykonują za nas maszyny. Wystarczy wspomnieć pranie, do którego nasze matki i babki musiały się schylać i wytężać, a które nas kosztuje dosłowne dwie kalorie – tyle, ile zużyjemy, wkładając ubrania do bębna pralki. Lenistwo szkodzi każdemu z mięśni naszego ciała, dlaczego miałoby być inaczej z mięśniami oplatającymi naszą waginę?

Jak je namierzyć? Jak sprawdzić ich stan?

Namierzyć Kegla jest łatwo. Wsuń dwa palce do swojej waginy i zaciśnij na nich mięsień. To, czego używasz, to właśnie Kegel. Sprawdzenie jego formy może odbyć się w gabinecie u ginekologa lub we własnym łóżku. Pierwsza droga jest bardziej profesjonalna i daje konkretne informacje medyczne. Druga jest bardziej zabawna, ale dostarcza bardzo plastycznego dowodu na to, co się dzieje u ciebie w środku. Na czym polega? Bierzesz mocno dojrzałego banana, wkładasz go w prezerwatywę i umieszczasz w waginie. Po czym mocno zaciskasz mięśnie. Jeśli banan zostanie zgnieciony, nie ma powodów do obaw, wystarczy normalnie ćwiczyć. Jeśli jednak został nietknięty, warto porozmawiać ze swoim ginekologiem, kupić kulki i zacząć naprawdę serio podchodzić do tematu.

Benefity

Zalety regularnych ćwiczeń mięśni Kegla są dla kobiet nie do przecenienia. Nie tylko dbamy o zdrowie i zapobiegamy licznym schorzeniom kobiecym, ale pracujemy nad zwiększeniem własnej przyjemności w seksie i otwieramy drogę do nowych doznań i technik.

Troska o mięśnie dna miednicy daje nam bardziej intensywne orgazmy, zwiększa receptywność genitaliów, umożliwia ćwiczenia z żeńskiej ejakulacji oraz korzystanie z różnych technik zwiększania rozkoszy rodem z dalekiego Wschodu (m.in. tak zwany singapurski pocałunek, czyli doprowadzenie mężczyzny do orgazmu tylko przy pomocy skurczów waginalnych).

Sprawny i ukrwiony Kegel przynosi kobietom lżejsze i szybsze porody, znacznie szybszy powrót do formy i kształtu sprzed ciąży. Ćwiczenia prowadzone po zakończeniu połogu pomagają nawet tym kobietom, które nie ćwiczyły przed ciążą i uskarżają się na dolegliwości związane z utratą czucia, luźnością pochwy, suchością etc.

Regularne, codzienne ćwiczenia są najskuteczniejszą profilaktyką chorób kobiecych wiązanych do tej pory z procesem starzenia. Niestety przypadłości takie jak obniżanie lub wypadanie części układu rodnego czy inkontynencja moczowa (wysiłkowe lub spoczynkowe nietrzymanie moczu) dotykają obecnie wiele kobiet, nie tylko tych bardzo dojrzałych. Leczenie nietrzymania moczu jest dużo trudniejsze, niż proste zapobieganie jego występowaniu. W trudniejszych przypadkach oznacza interwencję chirurgiczną, której można by uniknąć codziennie wykonując kilkadziesiąt skurczów i rozkurczów. Może i nudne, ale za to daje w nagrodę fantastyczne doznania.

Jak ćwiczyć?

Mięśnie Kegla – gimnastyka wskazana!

Sposobów na trening mięśni Kegla jest co najmniej kilka. Ilustracja: Magdalena Pankiewicz | www.magdalenapankiewicz.com

Trening mięśni Kegla jest niezwykle prosty. Wymaga tylko systematyczności. Można go sobie urozmaicać i wzmacniać jego efekty przy pomocy różnych urządzeń (poniżej) lub zmieniając techniki oddechowe wraz z nabraniem wprawy.

Gdy już zlokalizowałyśmy nasze mięśnie i chcemy zacząć ćwiczyć, dobrze jest uprościć sobie życie i kurczyć Kegla wraz z wdechem, rozkurczać w towarzystwie wydychania. To łatwy sposób, by dojść do biegłości. Codziennie wykonujemy minimum 30 powtórzeń – gdy jesteśmy w windzie, w samochodzie, w sklepie, na spacerze. Z każdym dniem zwiększamy ilość skurczów i rozkurczów, cały czas pamiętając o oddychaniu. Staraj się ćwiczyć w różnych pozycjach – siedząc, stojąc, chodząc, a także leżąc.

Gdy ten sposób nam się znudzi, możemy wydłużać czas skurczu, mieszać skurcz długi z krótkim, wykonywać pulsację Keglem – w zasadzie wszystko, co przyjdzie nam do głowy, byle mięsień był zmuszany do pracy regularnie. Kolejnym krokiem może być zmiana struktury oddychania – wraz z wdechem rozkurczamy, z wydechem kurczymy mięsień Kegla. To trudniejsza technika, ale jak powiedziała mi Ania Chmura z Kameralnego Fitnessu, dużo bardziej naturalna ze względu na ruch przepony, która idzie w górę, gdy wypuszczamy powietrze. Tak ćwiczyć jest trudniej, więc to zostawiamy sobie na poziom średniozaawansowany, aby się nie zniechęcić.

Zazwyczaj efekty – w postaci większego napięcia ścianek waginy – widać już po miesiącu ćwiczeń. Jednak nie oszukujmy się, ćwiczyć trzeba stale, aby efekty treningu utrzymywały się i pogłębiały.

Kulki, dilda, elektrostymulacja

Najstarsze urządzenie wspomagające trening mięśni Kegla ma kilka tysięcy lat i pochodzi z Japonii. To osławione kulki gejszy lub kulki waginalne. W swojej oryginalnej wersji były to dwie kulki wykonane z metalu, wydającego dźwięki przy zetknięciu (Ben Wa). Nowoczesne kulki są zrobione z silikonu medycznego i wykorzystują to samo zjawisko, co antyczne zabawki gejsz – izometrię. Nasze mięśnie pracują mocniej, gdy napotykają opór. Na tym polega zarówno nasz trening siłowy np. z gumą lub na urządzeniach, jak i rehabilitacja pourazowa.

Włożenie sobie do pochwy małej kulki / kulek, spowoduje, że cały nasz trening zyska solidne wzmocnienie. Ćwiczy się tak samo, jak bez kulki – zaciskając i rozluźniając. Kulki nie są obowiązkowe, ale znacznie wspomagają nasze wysiłki w utrzymaniu mięśni w formie. Z kulkami można iść do pracy, na spacer i na trening fitness. Nie zakłada się ich tylko na basen i w czasie menstruacji. Ważne, by były zrobione z bezpiecznego silikonu i dokładnie czyszczone.

Dla kobiet po cięższych porodach lub mających z różnych powodów bardziej osłabionego Kegla, wskazane jest rozpoczęcie treningu w pozycji leżącej, z obiektem dłuższym niż kulka. Chodzi o to, by pobudzić do skurczu wokół „tego, co masz w środku” większy obszar mięśnia. Przydatne w takich momentach są proste dilda, które wsuwamy do pochwy i zaciskamy na nich mięśnie tak samo, jak na kulce.

Na rynku można spotkać różne skomplikowane urządzenia służące min. elektrostymulacji mięśni Kegla. Zazwyczaj są drogie i reklamowane jako jedyna droga do zdrowia i sprawności. Zachowuję wobec nich duży sceptycyzm. Wiem po prostu, że zwykły trening daje tyle samo za znacznie mniejsze pieniądze. Oczywiście, zdarzają się przypadki poważnego osłabienia mięśni Kegla, w których jako leczenie zostaje zapisana elektrostymulacja. Jednak dla większości z nas będzie to zupełnie zbędna procedura.

Konsultacja dot. oddechu, fizjologii pracy przepony i mięśni, mgr Ania Chmura i Tomek Chmura, Kameralny Fitness. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

8 sposobów na podniesienie libido

Feromony – seks masz w… nosie

Feromony – seks masz w… nosie

Fellatio, czyli… oswajanie penisa

Fellatio, czyli oswajanie penisa

Seks po porodzie. Jak to zrobić?

Seks po porodzie. Jak to zrobić?

Aaaaaaaa… analnie. Ale jak?

Seks analny. Dowiedz się, jak wzbogacić swój erotyczny repertuar

Bezpieczny seks – jak zacząć ten temat z nowym partnerem

Bezpieczny seks – jak zacząć ten temat z nowym partnerem

8 kobiecych chorób, których objawem jest bolesny seks

5 zaskakujących przyczyn mniejszej ochoty na seks

7 rzeczy, które się staną, gdy przestaniesz uprawiać seks

Seks poprawia pamięć!

Skąd się biorą dzieci? Rodzice odpowiadają dziecku

Nietypowe fantazje seksualne są… bardzo typowe