Przejdź do treści

Selen a choroba Hashimoto. Dlaczego warto suplementować ten pierwiastek? Tłumaczy farmaceutka

/ Pexels
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Hashimoto i selen powinny iść w parze! Selen wspomoże układ odpornościowy oraz pracę metabolizmu, co jest szczególnie ważne przy chorej tarczycy. Dlaczego jeszcze organizm potrzebuje selenu i o czym warto pamiętać przy suplementacji? Wyjaśnia farmaceutka Zofia Winczewska, która prowadzi w mediach społecznościowych profil „Okiem farmaceuty”.

Tarczyca a selen

Gruczoł tarczycy odpowiada za produkowanie substancji regulujących różne procesy w organizmie człowieka. Zaburzenie jego działania może więc prowadzić do wielu trudności. Na odpowiednią pracę tarczycy w szczególności mają wpływ selen, cynk, żelazo, witamina D czy witaminy z grupy B.

„Odpowiednia zawartość selenu w diecie jest bardzo ważna dla zdrowia tarczycy. Badania potwierdzają, że niedobór selenu (i nadmiar jodu) to jedne z czynników środowiskowych determinujących chorobę Hashimoto” – pisze na swoim profilu na Instagramie farmaceutka Zofia Winczewska.

Ekspertka zaznacza także, że choć tarczyca gromadzi aż 80 proc. tego pierwiastka, selen korzystnie wpłynie również na układ odpornościowy. A ten z kolei jest bardzo ważnym czynnikiem wsparcia w chorobie Hashimoto.

Dlaczego potrzebny jest nam selen?

Selen przede wszystkim wspomaga funkcje układu odpornościowego i trawiennego. Jest także ważnym składnikiem enzymów, m.in. peroksydazy glutationowej, która chroni organizm przed wolnymi rodnikami, zwłaszcza błon komórkowych oraz jest wsparciem dla organizmu przy przekazywaniu impulsów nerwowych i odtruwaniu go z metali ciężkich, takich jak kadm lub rtęć.

Farmaceutka wymieniła także ważne funkcje tego pierwiastka przy chorej tarczycy.

Po co nam selen?

  • wpływa na tempo produkcji hormonów tarczycowych (odpowiedzialnych za przemianę materii i metabolizm),
  • działa przeciwzapalnie,
  • chroni tarczycę przed działaniem wolnych rodników (powstających choćby podczas utleniania jodu).
  • Wiele badań potwierdziło korzystny wpływ selenu na obniżenie poziomu przeciwciał aTPO, charakterystycznych dla Hashimoto, świadczących o stopniu nasilenia zapalenia tarczycy.
Hashimoto a koronawirus / freepik

Skutki niedoboru selenu

Dla zaspokojenia naszych potrzeb wystarczą śladowe ilości tego pierwiastka, jednak jego deficyt może powodować wiele kłopotów ze zdrowiem.

Niedobór selenu powoduje:

Winczewska wymienia tutaj jeszcze stany lękowe i depresyjne oraz zaburzenia nastroju.

O czym pamiętać przy suplementacji selenu?

Organizm samodzielnie nie wytwarza selenu. Warto więc dostarczyć go poprzez dietę lub suplementację. Jak zaznacza farmaceutka, suplementacja tego pierwiastka ma na celu wyrównać jego niedobory, które są często spotykane z powodu występowania w naszym rejonie gleb ubogich w selen.

O czym pamiętać podczas suplementacji selenu?

  • wybieraj organiczne postaci selenu, tj. selenometionina/selenocysteina o udokumentowanej, dobrej przyswajalności;
  • dawka zwykle stosowana wynosi 200 mcg/doba, podczas gdy za dawkę toksyczną uznaje się 400 mcg dziennie;
  • podczas suplementacji kontroluj poziom selenu w organizmie – ma zdolność do kumulowania się! Optymalny poziom wynosi ok. 100- 120 mcg/l i ma także działanie ochronne w kontekście prewencji zawału mięśnia sercowego, miażdżycy oraz obniżania ryzyka nowotworów;
  • przyjmuj selen co najmniej 2 godziny po przyjęciu hormonów tarczycowych (nie zaleca się łączyć hormonu bezpośrednio z selenem, jak i selenu z cynkiem jednocześnie);
  • jeżeli w twojej rodzinie występowały nowotwory piersi warto upewnić się, że nie cierpisz na mutację BRCA1 – w takiej sytuacji suplementacja selenu musi przebiegać pod ścisłym nadzorem specjalisty z poradni onkologicznej;
  • warto łączyć selen z witaminą E – wykazują synergię działania na układ odpornościowy

– wymienia Winczewska.

Choroba Hashimoto - dieta / istock

Okiem farmaceuty

Za profilem Okiem farmaceuty stoi farmaceutka Zofia Winczewska, która aktywnie prowadzi swoje profile w mediach społecznościowych. Zarówno na nich jak i na swoim blogu ekspertka stara się przemycać wiedzę na temat racjonalnej suplementacji, dietoterapii i zdrowego stylu życia. Jej profil na Instagramie obserwuje prawie 5 tys. osób. 

„Tłumaczę, w jakich sytuacjach suplementacja diety jest korzystnym elementem profilaktyki zdrowotnej czy uzupełnieniem terapii lekowych. Pokazuję wam na blogu, jak racjonalnie podchodzić do tematu suplementacji, nie wpadając przy okazji w pułapki marketingowe” – pisze o sobie farmaceutka.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.