Przejdź do treści

Antybiotyki: fakty i mity

Antybiotyki: fakty i mity
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
miód, propolis
Propolis może mieć działanie przeciwnowotworowe
ruch uliczny, samochód, autobus, dym z kominów
„Smog ma wpływ nie tylko na kobietę w ciąży, ale także na jej dziecko” – mówi Emilia Piotrowska z Warszawskiego Alarmu Smogowego
pluszaki zaprojektowane przez dziecko dla ikea
8-latka z Polski finalistką w światowym konkursie IKEA
Gaydos i Nergal w sesji
Melanie Gaydos. Modelka, które zainspirowała Nergala
Kobieta w ciąży, która układa dziecięce ubranka
Matki częściej cierpią na depresję poporodową, jeśli mają syna? Ginekolog komentuje

Co drugi Polak uważa, że antybiotyki są skuteczne w leczeniu grypy, a ponad 60 proc. jest zdania, że zabijają one wirusy. To oczywiście nieprawda! Bierzemy więc antybiotyki na warsztat – obalamy mity.

Antybiotyki to jedne z najważniejszych leków odkrytych w historii medycyny. Pozwoliły nam wyeliminować groźne zakażenia i zwalczyć wiele chorób. Niestety, wkroczyliśmy w czasy zwane „erą postantybiotykową”. Mamy coraz mniej nowych, skutecznych leków na bakterie, a wiele powszechnie występujących drobnoustrojów uodporniło się na ich działanie. Wszystko wskazuje na to, że brak nam podstawowej wiedzy na ten temat. Oto fakty i mity o antybiotykach, które znać powinien każdy.

Antybiotyki łagodzą objawy infekcji, takie jak gorączka czy kaszel.

MIT. Antybiotyki zabijają bakterie lub hamują ich namnażanie, ale w krótkim czasie po zażyciu  nie obniżą gorączki, nie złagodzą kaszlu ani kataru. Antybiotyk, gdy już zacznie działać, może wpłynąć korzystnie na te objawy, ale to wymaga dni, a nie godzin, jak w przypadku preparatów stosowanych w leczeniu objawowym. Co bardzo ważne, antybiotyki nie działają w ogóle na infekcje wywołane wirusami, jak grypa, przeziębienia, opryszczka czy półpasiec. Zaskakująco w Polsce obserwuje się wzrost sprzedaży antybiotyków w okresie zimowym, czyli wtedy, gdy najwięcej chorób wywołują wirusy, a nie bakterie. To dowodzi, jak bardzo bagatelizujemy problem lub nie rozumiemy, na czym polega działanie tych leków. Potwierdza to raport Narodowego Instytutu Leków z 2010 roku. Wynika z niego, że Polacy wciąż najczęściej przyjmują antybiotyki z powodu dolegliwości, które nie powinny być nimi leczone: przeziębienia (38 proc.), bólu gardła (29 proc.), grypy (18 proc.) czy kaszlu (21 proc.). Co drugi badany uważa, że antybiotyki są skuteczne w leczeniu grypy, a jeszcze więcej jest zdania, że zabijają wirusy. Edukacja w tej dziedzinie to prawdziwy dramat.

Niewłaściwe stosowanie antybiotykoterapii jest główną przyczyną wzrostu lekoopornych bakterii.

FAKT. Najczęstsze odstępstwa od zasad antybiotykoterapii polegają na: skracaniu czasu leczenia antybiotykiem, obniżaniu jego dawki, nieprzestrzeganiu właściwej częstości dawkowania (np. przyjmowanie leku raz na dobę zamiast, zgodnie z zaleceniami, od dwóch do trzech razy na dobę) ‒ wymieniają twórcy Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków. Wskutek tego stężenie leku w organizmie jest niewystarczające, bakterie przeżywają i mogą stać się oporne… Eksperci zwracają uwagę na rosnącą w ostatnich latach antybiotykooporność Escherichia coli – najpowszechniejszej bakterii występującej w przewodzie pokarmowym człowieka. A także gronkowca złocistego, którego szczep o nazwie MRSA jest wyjątkowo zjadliwy.

Nie każda infekcja bakteryjna dająca objawy musi być leczona antybiotykiem.

MIT. Antybiotyk powinno się stosować zawsze, gdy mamy do czynienia z objawową infekcją bakteryjną. – W częstych przypadkach zakażenia dróg moczowych alarmującymi sygnałami są: pieczenie przy oddawaniu moczu, ból podbrzusza, bóle okolicy nerek, gorączka, dreszcze – wymienia Konrad Patena, lekarz z jednego z warszawskich oddziałów chorób wewnętrznych. Jak zaznacza, nieco bardziej zawiłe są infekcje gardła i górnych dróg oddechowych. – W wątpliwych sytuacjach lekarze rodzinni powinni wykonywać szybkie testy określające przyczynę infekcji – dodaje. Skoro prawie każde zakażenie bakteriami wymaga podania antybiotyku, czy zatem w ciągu roku możemy wiele razy bez szwanku dla naszego zdrowia przyjmować te leki? – Trzeba byłoby się raczej zastanowić, dlaczego jest konieczność stosowania antybiotyku wielokrotnie. Jeżeli takie infekcje pojawiają się często, kilka razy w ciągu roku, należy szukać przyczyny takiego stanu: jeśli to zakażenia układu moczowego, może to być problem w odpływie moczu, jeśli infekcje skóry ‒ cukrzyca, jeśli zapalenia płuc – być może nowotwór ‒ tłumaczy lekarz. Warto też pomyśleć o badaniu w kierunku HIV. Każdy przypadek długotrwałego spadku odporności powinien być dla nas niepokojącym sygnałem.

Jeśli antybiotyk pomógł nam raz, będzie skuteczny również przy kolejnej infekcji.

MIT. Zdarza nam się schować niewykorzystany do końca antybiotyk, a następnie sięgnąć po niego przy okazji kolejnej infekcji. Albo przyjąć antybiotyk przepisany innej osobie. To poważny błąd, który może powodować nie tylko brak efektów leczenia, ale też pogorszenie naszego stanu oraz uodpornienie się bakterii. Lek jest dopasowany do konkretnej infekcji w danym czasie, co nie gwarantuje skuteczności w przyszłości. Według Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków istnieje ponad 15 odmiennych klas antybiotyków różniących się pomiędzy sobą strukturą chemiczną i działaniem przeciwbakteryjnym. Nie wszystkie antybiotyki działają na wszystkie bakterie.

Podczas leczenia antybiotykami powinniśmy unikać soku grejpfrutowego.

FAKT. Sok grejpfrutowy znany jest z tego, że wchodzi w interakcję z niektórymi lekami i zaburza ich działanie (pisaliśmy o tym tutaj). Leki, antybiotyki także, najlepiej popijać przegotowaną wodą.

Antybiotyki: fakty i mity

W trakcie i po zakończeniu kuracji antybiotykowej należy przyjmować probiotyk.

FAKT. Antybiotyki, jak powszechnie wiadomo, zwalczają zarówno bakterie chorobotwórcze, jak i te pożyteczne dla organizmu. To zdaniem Konrada Pateny bywa przyczyną biegunki poantybiotykowej (ma ją nawet 40 proc. dzieci leczonych antybiotykami). Zapobiec jej może przyjmowanie produktów bogatych w żywe kultury bakterii, w postaci kefirów i zsiadłego mleka lub gotowych preparatów z apteki. Również po zakończonej antybiotykoterapii! – Wpływ probiotyków na ryzyko biegunki poantybiotykowej jest dyskutowany, ale powszechnie się je stosuje. W profilaktyce najczęściej od jednej do dwóch kapsułek w trakcie trwania antybiotykoterapii i kilka dni po jej zakończeniu – radzi nasz rozmówca.

Antybiotyk można odstawić po ustąpieniu objawów infekcji.

MIT. Takie podejście jest nie tylko groźne dla nas samych, ale przyczynia się też do globalnej antybiotykooporności. Jak tłumaczy Patena, objawy infekcji ustępują najczęściej po dwóch‒trzech dobach skutecznej antybiotykoterapii, ale to nie oznacza, że możemy zakończyć leczenie. ‒ Po tym czasie bakterii jest już zazwyczaj na tyle mało, że nie powodują dolegliwości. Ale przedłużenie czasu podawania antybiotyku ma na celu zmniejszenie ryzyka rozwinięcia się szczepów opornych, a tym samym nawrotów zakażenia ‒ mówi.

Jeśli przyjmujemy antybiotyk zbyt krótko, szkodzimy pacjentom po przeszczepach i z nowotworami. 

FAKT. Niepotrzebne lub niewłaściwe zażywanie antybiotyków może zniweczyć wiele korzyści, które daje nam dziś medycyna – ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Zagrożenie dotyczy m.in. powodzenia wszystkich operacji chirurgicznych, np. przeszczepiania narządów. Nie tylko dlatego, że sam zabieg podnosi ryzyko infekcji, ale również dlatego, że osoby po przeszczepach przyjmują na stałe leki osłabiające odporność. Zatem każda infekcja jest w takich przypadkach groźna. Podobnie rzecz się ma przy chemioterapii – ta niszczy raka, ale jednocześnie zwalcza białe krwinki odpowiadające za odporność organizmu. Skuteczna antybiotykoterapia jest w przypadku takich osób niezbędna. Nieprawidłowe stosowanie antybiotyków przez ogół społeczeństwa sprawia, że z czasem stają się one po prostu nieskuteczne. Jeśli zaś zabraknie nam skutecznych antybiotyków, leczenie chemią może stać się wyjątkowo groźne.

Mycie rąk skutecznie chroni przed bakteriami i może zmniejszyć problem antybiotykooporności.

FAKT. Ta prosta czynność ma udowodnione działanie antybakteryjne. Szczególnie powinni o tym pamiętać pracownicy szpitali i przychodni. Przy okazji Światowego Dnia Mycia Rąk (15 października) prof. Benedetta Allegranzi z WHO mówiła: mamy jasne dowody naukowe na to, że częste mycie rąk przez personel służby zdrowia redukuje infekcje szpitalne wywołane opornymi bakteriami, nawet tymi najgroźniejszymi, jak MRSA.

Odkrywcy antybiotyków nie przewidzieli zagrożenia opornością bakterii na leki.

MIT. Już Fleming – odkrywca penicyliny – ostrzegał przed tym problemem. W jednym z wykładów z 1945 roku twierdził: „Mogą nadejść czasy, gdy penicylina będzie mogła być kupiona przez każdego w sklepie. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że nieświadomy człowiek będzie ją przyjmował w zbyt niskiej dawce i drobnoustroje poddawane nieodpowiednim dawkom leku staną się oporne”. Mimo wszystko ten problem nas nie ominął.

Badanie mikrobiologiczne pomaga ocenić, na jakie antybiotyki jest wrażliwa bakteria.

FAKT. Na zlecenie lekarza laboratorium może wykonać tzw. antybiogram. Jest to wynik analizy na przykład wymazu pobranego z gardła. ‒ W przypadku oporności czy nawrotów antybiogram jest konieczny i rutynowo wykonywany przez lekarzy rodzinnych, jest też refundowany. W szpitalu posiewy i antybiogram są wykonywane praktycznie w każdym przypadku zakażenia ‒ twierdzi Konrad Patena. Prof. Waleria Hryniewicz z Narodowego Instytutu Leków zwraca jednak uwagę, że lekarze zbyt rzadko wykorzystują tę możliwość. „Tylko w 55 proc. przypadków lekarze wiedzą, jaki szczep jest przyczyną zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. W przypadku sepsy czy zapalenia płuc bywa jeszcze gorzej” – zaznacza w jednej ze swoich publikacji. Dlatego w wątpliwych przypadkach warto w gabinecie upomnieć się tego rodzaju badanie.

Bakterie przekazują sobie nawzajem oporność na antybiotyki.

FAKT. Znane nam są dwie możliwości nabycia oporności przez bakterię – albo rozwija się ona w wyniku swoistych zmian w komórce bakterii, albo bakteria otrzymuje od innych drobnoustrojów gotowe antidotum na antybiotyki. Dlatego niektóre mikroorganizmy, również krążące w organizmie człowieka, stają się wręcz nosicielami czegoś w rodzaju pakietu opornościowego. A co gorsza, te zdolności są trwałe i dziedziczne – mogą być przekazywane kolejnym szczepom tego samego lub innych gatunków bakterii. Chyba nietrudno sobie wyobrazić, z jakim zagrożeniem mamy do czynienia!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Kobieta z katarem siennym dmucha nos

Domowe sposoby na katar sienny jako uzupełnienie leczenia farmakologicznego

Kobieta z katarem siennym szuka skutecznego leczenia

Katar sienny leczenie – leki z apteki i domowe sposoby

Kobieta kicha z powodu kataru siennego

Katar sienny – objawy i leczenie. Jak go rozpoznać?

Kobieta zakrywa miejsca intymne kartką ze znakiem zapytania

Przyczyny grzybicy pochwy i innych infekcji intymnych

Zioła, które można stosować na infekcje intymne

Zioła na infekcje intymne – rodzaje i działanie

Kobieta z infekcją intymną czeka na wynik testu na infekcję intymną

Test na infekcje intymne ‒ na czym polega i jak go wykonać?

Kobieta odmierza czas, bo ma często nawracające infekcje intymne

Częste infekcje intymne – czym się objawiają i jak je leczyć?

Kobieta zakrywa miejsca intymne z powodu nawracających infekcji

Nawracające infekcje pochwy po stosunku – czy można ich uniknąć?

Kobieta w zaawansowanej ciąży z infekcją intymną

Co na infekcje intymne w ciąży? Domowe sposoby

Kobieta z infekcją intymną trzyma kartkę z napisem "help"

Domowe sposoby na infekcje intymne – czy są skuteczne?

Kobieta uciska brzuch i zgina się z powodu wrzodów jelita

Wrzody jelita ‒ objawy, leczenie i dieta.

Jedzenie, które można jeśli podczas leczenia wrzodów

Wrzody żołądka ‒ leczenie naturalne.