Przejdź do treści

O zajadaniu stresu

O zajadaniu stresu
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne?
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Stres jest nieodzownym elementem naszego życia, a radzenie sobie z nim to prawdziwa sztuka. Jakie mechanizmy rządzą stresem? Dlaczego w stresujących chwilach tak łatwo sięgamy po jedzenie? Czy to, co jemy, może mieć wpływ na nasze samopoczucie i regulować poziom stresu?

Stres jest naturalną, fizjologiczną odpowiedzią organizmu na trudności lub zagrożenia. Wydzielana wówczas adrenalina sprawia, że przechodzimy w stan gotowości, serce bije szybciej, wzrasta ciśnienie krwi, a naczynia się rozszerzają, dostarczając do komórek więcej tlenu. Wielka machina ruszyła, a cały ten proces ma nam umożliwić skuteczne działanie, przystosowanie się do zmian, stawienie czoła zagrożeniu. Odporność organizmu wzrasta ponad normalny poziom i może utrzymywać się przez pewien czas, dzięki czemu jesteśmy w stanie zwalczać niebezpieczeństwo. To korzyści wynikające z krótkotrwałego stresu i wielka moc płynąca z adrenaliny i kortyzolu. Jeśli jednak stres jest za duży lub utrzymuje się zbyt długo, nasz organizm wchodzi w jego ostatnią fazę – wyczerpania. Pojawia się wówczas pobudzenie, które niestety nie przyczynia się do działania, a jest jedynie świadectwem klęski, rozregulowania funkcji fizjologicznych i utraty zdolności obronnych. Ale co to wszystko ma wspólnego z jedzeniem?

Walka, ucieczka, lodówka

Stres jest dla organizmu sytuacją zagrożenia. Uruchamiają się wówczas pierwotne, automatyczne mechanizmy walki albo ucieczki. Gwałtowny wystrzał adrenaliny do organizmu powoduje odpływ krwi z układu pokarmowego w kierunku mózgu, serca i mięśni. Ten stan na ogół uniemożliwia jedzenie. Dlaczego więc niektórzy właśnie w chwilach napięcia bezwiednie lądują w lodówce i są w stanie wygrzebać zapomnianego wafelka z najdalszych zakamarków najbardziej niedostępnej szafki? Okazuje się, że osoby kontrolujące swoją wagę, uważnie pilnujące diety i stosujące nawet niewielkie, ale jednak ograniczenia dietetyczne, są w ciągłym stanie czujności, kontroli, przezwyciężania sygnałów głodu. Dr Paul Lattimore z University of Liverpool uważa, że panowanie nad swoją biologią pochłania tak dużo ich energii, że w sytuacji stresu tracą kontrolę, nieprawidłowo interpretują sygnały biologiczne i zaczynają jeść, zamiast działać. Ale dlaczego nie jedzą wtedy marchewki, tylko słodycze?

O zajadaniu stresu

Zdjęcie: shutterstock

Wielki stres – wielka paka ciastek

Kiedy czeka nas ważne spotkanie, wystąpienie, trudna rozmowa albo stoimy na życiowym rozdrożu, zaczyna ogarniać nas stres. To normalne. Jego skala jest zależna nie tylko od wielkości problemu, z którym mamy się zmierzyć, ale też od indywidualnych predyspozycji, umiejętności radzenia sobie w takich sytuacjach. I nie oszukujmy się – nawet mnisi buddyjscy miewają stresujące chwile. Stres może pobudzić nas do działania, wyczerpać albo… skierować nas prosto do lodówki. I tu zaczynają się schody. Tu jest pies pogrzebany. Oto największa pułapka. Dlaczego w takich chwilach nie sięgniemy po jabłko, marchewkę czy talerz zupy, tylko po batona, wafelka, ciastko? Bo to właśnie produkty bogate jednocześnie w węglowodany i tłuszcze szybko zwiększają poziom endorfin, które uległy wcześniej obniżeniu na skutek wystrzału kortyzolu. Nie znajdziemy ich jednak w przyrodzie. Powstały one z ręki człowieka – to cała gama przetworzonych produktów, słodyczy wszelkiego rodzaju, batonów, ciast, ciastek, wafli, nadziewanych miłymi wrażeniami, krótkotrwale kojących, długotrwale szkodzących. I tak stoimy u progu nadwagi, wkraczamy w ramiona otyłości, uchylamy drzwi niechcianym chorobom.

Jedzenie, które zwalcza stres

Można! Przede wszystkim nie bój się stresu. Jest on twoim sprzymierzeńcem. Bądź czujnym obserwatorem własnych reakcji. W miarę możliwości eliminuj generatory stresu. W pozostałych przypadkach ucz się reagować w sposób umiarkowany. Pomóż sobie na wszystkich płaszczyznach – jedz regularnie, uprawiaj sport, zadbaj o relaks, nie tłum w sobie emocji. Nie zapominaj również, że to, co i w jaki sposób jesz, ma ogromny wpływ na twoje samopoczucie (więcej znajdziesz tutaj). Jedz regularnie. Niech twoje posiłki będą częste, lecz w mniejszych porcjach.

Bazuj na produktach zawierających zdrowe tłuszcze i naturalne węglowodany. Nie daj się zwieść obietnicom, że czekolada pomoże na stres. Owszem, jest rozkoszna, tym bardziej jeśli na co dzień wzbraniasz się przed jej jedzeniem. Ale cukry proste mają to do siebie, że szybko podnoszą poziom serotoniny i równie szybko go obniżają. Skuteczniejsza jest owsianka – bogata w węglowodany złożone pobudzi produkcję serotoniny i ustabilizuje poziom cukru we krwi. Ale oczywiście trudno nosić w torbie ciepłą owsiankę… Może więc pomarańcza? Zawiera dużo witaminy C, która skutecznie obniża poziom kortyzolu. Tak samo zresztą jak witamina E – której bogatym źródłem są orzechy, migdały i ziarna słonecznika. Pomagają też flawonoidy – barwniki obecne w warzywach i owocach. Głównym ich źródłem są owoce cytrusowe, jabłka, jagody, czarne porzeczki, pomidory, papryka, brokuł, strączki, zielona herbata. Pistacje mają naturalną zdolność do obniżania ciśnienia. Jeśli na stałe wprowadzimy je do diety, to w momencie pojawienia się sytuacji stresowej adrenalina nie spowoduje tak silnego i gwałtownego wzrostu ciśnienia. Zadbaj o stałe źródło antystresowego aminokwasu – tryptofanu. Znajdziesz go przede wszystkim w kiełkach i nasionach soi, nasionach słonecznika, sezamu, pestkach dyni, orzechach i kakao. Jeśli jednak ciągnie cię do słodkiego, sięgnij po suszone morele, figi, daktyle, rodzynki.

Skomponuj swoją własną dietę antystresową w oparciu o produkty, które w naturalny sposób podnoszą poziom serotoniny i obniżają poziom kortyzolu. Spośród wielu produktów o takich właściwościach wybierz swoje ulubione i włącz je na stałe do codziennej diety. A batoniki? Im już podziękujemy…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

10 zasad bezpiecznego stosowania leków przeciwbólowych

Po co ci katar, gorączka, chrapanie?

Łuszczyca pod kontrolą

Czosnek – serce go pokocha

Chorzy od pracy

5 negatywnych syndromów chorób, które mogą pojawić się podczas pracy

Lewoskrętna witamina C – obalamy mity

11 witamin i minerałów, których potrzebujesz, gdy masz 20, 30, 40, 50 lat

Gorąca kąpiel – za i przeciw

Co warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się na tatuaż? Odpowiada dermatolog i tatuażysta

7 rzeczy, które musisz zrobić po 30-tce

Świąteczny stół – niestrawność w imię tradycji?

Co może boleć ze stresu?