Przejdź do treści

Katar sienny czy przeziębienie – jak je odróżnić i jak leczyć?

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance
Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

Katar jest jednym z pierwszych objawów infekcji wirusowej, ale może być także objawem alergii. Ważne jest, by umieć odróżnić przyczynę. Od tego zależy m.in. skuteczność leczenia.

Katar przeziębieniowy jest dolegliwością dość banalną i dotyka każdego z nas przynajmniej raz-dwa razy do roku. Przyczyną jego pojawienia się są wirusy, zwykle przenoszone drogą kropelkową (przez wydzieliny już zarażonego), które wnikają przez błony śluzowe nosa i gardła. Przyłączając się tam do specyficznych receptorów, powodują uwolnienie mediatorów stanu zapalnego i uszkodzenie nabłonka, co zwiększa przepuszczalność komórek wyściełających jamę nosową. To dlatego najpierw pojawia się kichanie, drapanie w nosie, obrzęk i wysięk obfitej wydzieliny (często zielonkawej lub żółtawej). Objawy ze strony spojówek – czyli zaczerwienienie i łzawienie oczu – nie są nasilone. Taki przeziębieniowy katar pojawia się najczęściej późną jesienią lub wczesną wiosną, kiedy najbardziej jesteśmy narażeni na wyziębienie organizmu. Oraz – jak mówi przysłowie – „leczony trwa tydzień, a nieleczony siedem dni”.

Katar alergiczny, inaczej sienny, w odróżnieniu od przeziębieniowego nie jest zaraźliwy i nie ma związku z atakiem wirusów. Jego przyczyną jest kontakt z alergenem – najczęściej pyłkami roślin, ale też kurzem, roztoczami, wydzielinami zwierząt. Pojawia się w wyniku kaskadowej reakcji alergicznej, najczęściej jest bezbarwny i wodnisty, obfity, ale nie gęstniejący. Co ważne – towarzyszą mu (niespotykane w zwykłej infekcji) napady kichania oraz swędzenie i zaczerwienienie oczu, które przechodzi często w zapalenie spojówek (choć należy pamiętać, że nie zawsze musi mieć ono podłoże alergiczne). Charakterystyczny jest brak podwyższonej temperatury ciała lub bardzo niewielka jej zmiana. Takie dolegliwości mogą trwać tygodniami, a w krańcowych sytuacjach, gdy przyczyną kataru będzie kontakt organizmu z utrzymującym się długo w powietrzu alergenem, nawet cały rok.

Zdjęcie: shutterstock

Jak leczyć?

Leczenie przeziębienia ma wyłącznie charakter objawowy (nie oddziałuje więc na przyczynę choroby), jego wdrożenie jest jednak konieczne. Spływająca po ścianie gardła wydzielina może bowiem przenosić wirusy z nosa do górnych dróg oddechowych, narażając nas na powikłania. Najczęściej – ostre zapalenie zatok, do którego dochodzi najczęściej wtedy, gdy zbierająca się w zatokach (i niemogąca znaleźć ujścia) wydzielina ulega wtórnemu nadkażeniu przez bakterie Staphylococcus i Haemophilus. Dlatego powinniśmy, po pierwsze – udrożnić nos, po drugie – zmniejszyć wyciek wydzieliny, po trzecie – przyjąć leki, które ograniczą zakażenie w nosie.

Wytyczne dotyczące leczenia ostrego zapalenia zatok (każdy katar jest przez lekarzy określany jako stan zapalny zatok) rekomendują więc kolejno: płukanie nosa roztworem chlorku sodu, następnie użycie (w razie potrzeby) leków z grupy sympatykomimetyków (nafazolina, fenylefryna, ksylometazolina, oksymetazolina) obkurczających naczynia krwionośne błony śluzowej nosa. Jednak – uwaga – ze względu na ryzyko polekowego nieżytu nosa ich stosowanie należy ograniczyć do maksimum siedmiu dni. Ciekawą alternatywą w leczeniu przewlekłego i nawracającego nieżytu nosa jest sięgnięcie po preparaty z substancjami pochodzenia naturalnego, m.in. z kwiatem bzu, wyciągiem z żeń-szenia, zielem werbeny, korzeniem goryczki. Można je stosować bezpiecznie nawet przez 14–28 dni.

W przypadku kataru alergicznego najważniejsza jest profilaktyka, czyli próba unikania alergenu. Jeśli już wiemy, na co jesteśmy uczuleni (pokażą to wyniki testów), warto śledzić codzienne komunikaty o stężeniu odpowiednich pyłków w powietrzu. W przypadku alergii na pyłki w miarę możliwości, w najgorszym okresie (a szczególnie w upalne, suche lub wietrzne dni) warto zostać w domu. Na pewno nie powinno się wykonywać wtedy prac ogrodowych i suszyć mokrych rzeczy na zewnątrz, a kiedy wracamy do domu, trzeba od razu zdjąć wierzchnie ubranie i iść pod prysznic, by usunąć pyłki ze skóry i włosów. W domu optymalnym sposobem (niestety, związanym z wysokimi kosztami) byłoby zamontowanie klimatyzacji wraz z odpowiednimi filtrami. Trzeba sobie jednak powiedzieć, że mimo naszej staranności profilaktyka – aczkolwiek bardzo istotna – w leczeniu kataru siennego może jednak okazać się niewystarczająca.

Stąd konieczne jest włączenie leków przeciwhistaminowych, które złagodzą objawy kataru i zapalenia spojówek, ale nie dadzą przy tym ani doraźnych działań niepożądanych (np. nadmiernej senności, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie), ani negatywnych efektów po zaprzestaniu ich stosowania (chodzi o szybko rozwijającą się tolerancję leku w wyniku długotrwałego jego przyjmowania). Preparaty, które obecnie stosuje się w terapii alergicznego nieżytu nosa – to leki III generacji – mają na ogół postać doustną. Wywołują one mniej objawów niepożądanych w porównaniu z sedatywnymi lekami antyhistaminowymi starszej generacji. Jeśli mamy ciężką postać alergii, w której dominują objawy zatkania nosa, lekarz może zapisać nam glikokortykosteroidy. Ostatnią formą leczenia kataru alergicznego jest zastosowanie immunoterapii, czyli tzw. odczulania. Warto wiedzieć, że oprócz unikania kontaktu z alergenem to obecnie jedyny dostępny przyczynowy sposób leczenia, a nie tylko łagodzenia objawów alergii. Jednak o odczulaniu zawsze decyduje alergolog – zanim wyda opinię, musi dokładnie przeanalizować nasze dolegliwości, potwierdzić za pomocą odpowiednich testów, czy jesteśmy uczuleni na dany alergen, oraz wykluczyć wszystkie przeciwwskazania. Samo odczulanie polega na podawaniu stopniowo wzrastającej dawki alergenu, co sprawia, że nasz organizm się do niego przyzwyczaja i z czasem zaczyna go tolerować. Najczęściej alergeny podawane są w formie szczepionek podskórnych (podawanych zwykle co 7–14 dni), jednak istnieją również preparaty podawane w formie podjęzykowej czy doustnej. Wstrzyknięcia zazwyczaj wykonuje się w poradniach alergologicznych lub oddziałach szpitalnych pod nadzorem personelu medycznego, ponieważ w pobliżu zawsze musi być dostępny zestaw przeciwwstrząsowy w przypadku wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego. Więcej o odczulaniu przeczytacie tutaj: 5 faktów o odczulaniu.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

8 rzeczy, za które pokocha cię twoja trzustka

Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance

Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości

Kobieta podpiera się łokciami i myśłi na podłodze w łazience. Wszędzie jest rozrzucone pranie.

Jak często robić pranie? Podpowiadamy

Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą

Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?

Kobieta trzyma w ręku e-papierosa

E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy

Hello My Hero. Anna Świrk: jem przez serce, a jaka jest twoja supermoc?

Dziewczyna siedząca na parapecie

Piętnowanie osób z zaburzeniami psychicznymi szkodzi także zdrowym

mapa wskaźnika zgonów spowodowanych rakiem trzustki

Rak trzustki. Gdzie jest największa umieralność w Europie?

Lekarz bada śledzionę pacjentki

Mama Pediatra zaleca szczepienia przeciwko meningokokom, pneumokokom i Haemophilus influenzae typu B

Na jakie choroby należy się doszczepiać w dorosłym życiu? Odpowiada Kasia Woźniak – Mama i Stetoskop

Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał

Cukrzyca ciążowa. Diabetolog wyjaśnia, jak postępować