Przejdź do treści

Zdarza ci się skłamać w gabinecie lekarskim? Naprawdę nie warto tego robić

Dlaczego nie warto kłamać u lekarza?
Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Efektywne kardio – czyli co?
Kolory migreny. Jakie światło zmniejsza ból głowy?
Zimnem czy ciepłem – jak pokonać częste dolegliwości?
Chcesz obniżyć poziom złego cholesterolu? Pokochaj białe owoce i warzywa!
kot w kuchni
10 rzeczy, których lepiej pozbyć się z kuchni

W gabinecie lekarskim czujemy się czasem jak na egzaminie. Z różnych przyczyn nie zawsze mówimy prawdę, mimo że chodzi przecież o nasze zdrowie. Dlaczego tak jest i jak temu zaradzić?

Serialowy dr House mówił: Everybody lies. Dlatego nie dawał wiary zapewnieniom pacjentów, że prowadzą zdrowy tryb życia, z ironią traktował informacje o wzorcowym odżywianiu, unikaniu alkoholu, papierosów i innych używek. Zakładał, że mijają się z prawdą, mówiąc o wierności swoim partnerom, przestrzeganiu zasad zaleconej terapii. Podważał ich przekonanie, że dysponują podstawową wiedzą medyczną o tym, jak zażywać tabletki oraz jak obsługiwać podstawowe urządzenia medyczne (w jednym z odcinków bohaterka traktowała doustny inhalator jak atomizer perfum). Zakładał, że większość faktów mających wpływ na ich zdrowie pacjenci po prostu ukrywają: jedne symptomy wyolbrzymiają, inne – niewygodne lub krępujące – przemilczają. Na ile serialowa fikcja pokrywa się z rzeczywistością?

Każda informacja ma znaczenie!

Na co dzień żaden lekarz nie prowadzi diagnostyki przypominającej śledztwo. Do tego – w realiach polskich – specjaliści nie mają tak licznego zespołu pomocniczego, tak dużych budżetów na badania ani tak wiele czasu na rozpracowanie pojedynczych przypadków. Przykład doktora House’a pokazuje jednak pewną prawidłowość, niezależną od miejsca pracy lekarzy: do postawienia diagnozy potrzebny jest nie tylko konkretny pacjent i wyniki jego badań, ale też znajomość kontekstu choroby. Słowem: te wszystkie szczegóły dotyczące naszego trybu życia, rodzaju wykonywanej pracy, sposobu odżywiania, rodzaju podejmowanej aktywności, stanu psychicznego. Ale także – stosowania używek, zażywanych leków, choćby to miały być „tylko” suplementy na poprawę stanu cery czy przyspieszenie odchudzania, podejmowanych ryzykownych zachowań seksualnych itd.

Badaj swoją krew

Niektóre z tych szczegółów to rzeczy „wstydliwe”, które często chcielibyśmy zachować tylko dla siebie. Wedle opinii lekarzy całkiem spora grupa pacjentów nie stosuje się także do zasad prowadzenia terapii. A bez dyscypliny pacjentów zarówno trafna diagnoza, jak i starannie dobrane leczenie nie zadziałają. Bo, wbrew naszym wyobrażeniom o potędze medycyny, o sukcesie terapeutycznym decydujemy w dużej mierze my sami, czyli pacjenci. Dlatego nie warto u lekarza bawić się kotka i myszkę. Każda informacja może być cenna.

Dlaczego nie mówimy wszystkiego lekarzowi?

Relacja lekarza i pacjenta jest osobliwa, dlatego trudno być wylewnym w mówieniu o swoich przypadłościach. W gabinecie spotykają się dwie obce sobie osoby. W grę wchodzą rozmaite uczucia. Po pierwsze: wstyd. Przykładowo – dolegliwości związane z narządami płciowymi, wypróżnieniem, niepokojącym wyglądem stolca, bolesnością odbytu są dla większości z nas tematem tabu. Po drugie: chęć ukrycia niewygodnej prawdy. Kiedy łykamy statyny na zbicie cholesterolu, nie chcemy się przyznawać, że nie przestrzegamy niskotłuszczowej diety. Kiedy mamy podwyższony poziom cukru, nie spowiadamy się przed lekarzem z grzechu podjadania ciasteczek. Po trzecie: potrzeba zatajenia „rodzinnych tajemnic”. Dlatego psychiatrze często nie mówimy o alkoholizmie ojca czy zmarłym przedwcześnie rodzeństwie.

Problem polega też na tym, że NFZ daje lekarzowi około 20 minut na wysłuchanie, zbadanie, zdiagnozowanie chorego. Pamiętajmy, że jest to jednocześnie czas na wypełnienie dokumentacji, wypisanie recepty, wyjaśnienie, jak zażywać leki. Dlatego na spokojną rozmowę, zadanie pytań, rozwianie wątpliwości często nie ma po prostu czasu, a do samej diagnostyki nieraz wkrada się rutyna.

Standardy medyczne czy sztampowość diagnozy?

Często mamy wrażenie, że lekarz traktuje nasze objawy rutynowo. Nie jest to jednak zwykle wina braku empatii lekarza. Jeśli bowiem zgłaszanymi objawami będą: uczucie rozbicia i zmęczenie, ból głowy, zatkanie nosa i towarzyszący mu wyciek, prawdopodobnie otrzymamy diagnozę: stan zapalny zatok. W 99 proc. przypadków będzie to prawda, choć – oczywiście – w 1 proc. powyższe symptomy mogą maskować inną chorobę, np. nowotwór. Trudno się jednak dziwić diagnozie lekarza, przynajmniej w pierwszej fazie leczenia, ponieważ medycyna posługuje się tzw. standardami medycznymi.

Oznacza to, że na podstawie opisanych symptomów przyjmuje się diagnozę najbardziej prawdopodobną (typową). Pomimo indywidualnych dramatów (przeczących przywoływanej teorii) większość z naszych chorób to przypadki typowe, tak więc objawy łączy się z najczęściej występującymi schorzeniami. Praca większości lekarzy nie ma nic wspólnego ze śledztwem House’a, polega raczej na diagnozowaniu chorób występujących powszechnie.

Przestrzeganie zaleceń lekarskich

Pamiętajmy, że postawienie trafnej diagnozy to początek procesu leczenia. W kolejnych dniach (czasami miesiącach lub latach) wyłącznie na nas spoczywa obowiązek przestrzegania lekarskich zaleceń. A z tym różnie bywa. I to potwierdzają badania, np. przeprowadzone przez specjalistów z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie – wynika z nich, że co czwarty pacjent sam ogranicza przyjmowanie leków zaleconych przez lekarza. Ileż to razy samowolnie odstawiamy antybiotyk już w momencie, gdy poczujemy, że objawy ustępują, lekceważąc ryzyko powstania lekooporności. Podczas terapii nadciśnienia tętniczego potrafimy samowolnie przerwać terapię po kilkunastu dniach, by podjąć ją ponownie na chwilę przed wizytą kontrolną, licząc na to, że wyniki badań nie ujawnią naszej „lekowej samowolki”. Obywatelom Finlandii nigdy nie udałaby się ich narodowa walka z chorobami krążenia, gdyby tak lekceważąco traktowali zalecane schematy leczenia. Przy tych schorzeniach trzeba być upartym i skrupulatnym. Kolejne nasze przewinienia?

chirurg Paweł Kabata sodchyla sięod biurka na którym stoi komputer

W przypadku preparatów przeciwbólowych nie przestrzegamy dawek, potrafimy wielokrotnie je przekroczyć. Często w ogóle nie przyjmujemy przepisanych leków, „żeby na dłużej starczyło”, dzielimy niepodzielne tabletki, co zmienia dawkę substancji aktywnej. Suplementów diety w ogóle nie uznajemy za preparaty lecznicze i łykamy je ponad miarę, nie patrząc ani na kryteria dziennego zapotrzebowania na zawarte w nich substancje, ani nie badając, czy na pewno właśnie tych substancji potrzebujemy. Luźno traktujemy też zalecenia dotyczące czasu przyjęcia preparatu leczniczego (przed posiłkiem, w jego trakcie czy po nim), a także odstępów czasu między kolejnymi dawkami.

Co zrobić, by unikać kłamania u lekarza?

  • Nie chodźmy od specjalisty do specjalisty. Zadecydujmy, który lekarz budzi w nas największe zaufanie, i trzymajmy się tej decyzji. Zaufanie do lekarza oznacza zaufanie do leczenia.
  • Systematycznie zażywane leki przechowujmy w specjalnym pudełku – najlepiej z przegródkami na cały tydzień.
  • Dzienną porcję leków miejmy przy sobie. Zapomnieliśmy o leku rano? Wyrównajmy po przyjeździe do pracy.
  • Sygnalizator w komórce – niech przypomina nam o godzinie zażywania leku i terminie wizyty u lekarza.
  • W czasie wizyty u lekarza notujmy zalecenia. Notatki włóżmy do segregatora, w którym zapisujemy inne parametry dotyczące naszego zdrowia (np. poziom cholesterolu, ciśnienie krwi, wagę).
  • Pilnujmy pory zażywania leków. Ponoć najbardziej obowiązkowi jesteśmy rano. Najczęściej zapominamy o lekach zażywanych w środku dnia i wieczorem.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

Laurie Penny

Laurie Penny: bez odwagi nasze pokolenie jest skazane na kolejną dekadę politycznego wykluczenia i gównianej muzyki

„Hormony działają na podstawie tego, co jemy. Jeśli nie jemy zgodnie ze swoim metabolicznym IQ, brak nam energii, koncentracji i mamy kłopoty z układem pokarmowym” – mówi dietetyczka Agnieszka Pająk

„Zdarzyło mi się już dyskutować z 14-latką o tym, czy seks analny jest wystarczającym zabezpieczeniem przed ciążą” – mówi Milena Maria Sęp, lekarz rezydent ginekologii i położnictwa

„W Chinach medycyna chińska przygotowuje przyszłych rodziców już rok przed planowaną ciążą. Dzięki temu depresja poporodowa nie zdarza się tam często” – mówi Aneta Rosłon, terapeutka medycyny chińskiej

Zainteresują cię również:

„W pierwszej kolejności pobiera się serce, następnie płuca, wątrobę, trzustkę i na końcu nerki”. Panna Chirurg, czyli dziewczyna przy stole operacyjnym, opowiada jak wygląda procedura przeszczepiania

kobieta z walizką

Jedziesz na wakacje i musisz zabrać swoje leki? Czeka cię podróż samolotem? Sprawdź, jak powinnaś przewozić leki

Z nimi nie można nudzić się na szpitalnych korytarzach. Tańczący lekarze podbijają Instagram!

Dlaczego nie słuchamy lekarzy? Jest kilka powodów, warto je poznać i wyeliminować

Kobieta w szpitalu

Coraz mniej lekarzy, coraz więcej pacjentów. Ostatni w Warszawie oddział psychiatryczny dla dzieci zostanie zamknięty

Czy przed okresem można…? – odpowiada lekarz Łukasz Stelmaszczyk

„Nie, nie spodziewasz się dziecka. To tylko ciąża spożywcza”. O dolegliwościach układu pokarmowego opowiada lekarka Małgorzata Ponikowska

Dawid Ciemięga

„Takie sytuacje to codzienność, wyzywanie od debilek, dziwek. Zdziwilibyście się co się dzieje”. Wyznania lekarza, które powinien przeczytać każdy pacjent

„O, serduszko nie bije”- żarciki za drzwiami gabinetów ginekologów

„Gdy zaszłam w ciążę, szef mi powiedział, że będzie stratny przez to, że ja postanowiłam go wrobić”

Najlepsza pozycja do spania. Jak spać, by się wyspać?

Gorące kąpiele – zdrowe czy nie?

Jak zniszczyć sobie odporność latem? To wcale nie takie trudne

Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj

Czerniak – 8 rzeczy, których możesz o nim nie wiedzieć

Pękające naczynka na udach i łydkach to zmora wielu z nas. Dermatolook wie, jak z nimi walczyć

istockphoto.com

Filtry słoneczne hamują syntezę witaminy D? Ekspert Kosmetyczny: bzdura, bzdura, bzdura!

Unsplash.com

Czy dieta wegańska i dieta wegetariańska mogą nas ustrzec przed chorobami? Będziesz zaskoczona

Istockphoto.com

Podejrzewasz u siebie nietolerancję glutenu? Podpowiadamy, jak to sprawdzić

istockphoto.com

Jaka woda jest zdrowsza dla naszego organizmu – ciepła czy zimna? Odpowiada dietetyczka

swędząca skóra

Dlaczego skóra swędzi? Sprawdź, jaka może być przyczyna problemu

pływalnia basen

Kąpiel z dreszczykiem, czyli co na nas czeka na publicznych kąpieliskach?

gettyimages.com

Czujesz się zmęczona, masz ciągle ochotę na słodycze, jesteś rozdrażniona… To mogą być objawy insulinooporności

dieta pcos

Jaka powinna być dieta przy PCOS? Objaśnia dietetyczka z profilu „Niekoniecznie dietetycznie”