Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

W poszukiwaniu witaminy D

W poszukiwaniu witaminy D
Ilustracja: shutterstock
Zima to dla ciebie udręka – z jednego przeziębienia wpadasz w drugie, a nastrój jakby mizerny... Sprawdź poziom witaminy D w organizmie! To prawdziwy eliksir zdrowia, a jej suplementacja może poprawić odporność i przywrócić ochotę i energię do życia.

Nie tylko rośliny nie chcą rosnąć bez słońca, ludzie także. To dzięki ekspozycji na jego promienie w naszych ciałach zachodzi synteza witaminy D, która jest niczym smar oliwiący skomplikowaną maszynerię ludzkiego organizmu. Jej niedobory szybko i boleśnie odbijają się na pracy wielu narządów i tkanek. O to, jak dbać o jej odpowiedni poziom, zapytaliśmy Paulinę Jamrozik, dietetyczkę kliniczną z Poradni Dietetycznej MEDIS zajmującą się projektami naukowymi w Katedrze Chorób Wewnętrznych UJ. 

Życiodajne promienie

Najlepiej wyprowadzić się na pół roku pod równik – w Polsce jesienią i zimą jest za mało słońca, by twoje ciało zaspokoiło zapotrzebowanie na witaminę D. „Najadasz” się wystarczająco dużo promieni słonecznych jedynie od końca kwietnia do początku września. A i to tylko w słoneczne dni,  jeśli między 11 a 14 przez co najmniej 20 minut dziennie odsłaniasz na słońcu minimum 20 proc. powierzchni ciała (np. twarz, przedramiona i częściowo nogi), nie używając kremów z filtrami. I pamiętając o umiarze, bo nadmierna ekspozycja na słońce doprowadzi z kolei do rozpadu witaminy D. Przez pozostałą część roku jedziesz na witaminowej rezerwie, która wyczerpuje się już po dwóch pochmurnych, jesiennych miesiącach. A to może odbić się na zdrowiu. I to dosłownie w całości.

– Witamina D wpływa w znaczący sposób na funkcjonowanie niemal każdego układu w ludzkim organizmie: kostnego, nerwowego, krążenia, odpornościowego, mięśniowego – wylicza Paulina Jamrozik. 

Zadań ma tyle co robot wieloczynnościowy: pomaga wchłaniać wapń (i chroni przed osteoporozą), ma wpływ na regenerację neuronów w mózgu, chroni przed nadciśnieniem, przyśpiesza odnawianie się komórek (m.in. stymuluje komórki wątroby do regeneracji). Jest także naturalnym hormonem biorącym aktywny udział w reakcji immunologicznej organizmu (dzięki niej twoi wewnętrzni obrońcy, czyli leukocyty T, są aktywniejsi w potyczkach z wirusami i bakteriami). Jej niedobory mogą więc objawiać się częstymi infekcjami i osłabieniem organizmu. Część naukowców uważa wręcz, że witamina D ma większe znaczenie dla odporności niż witamina C. 

Słońce w pigułce

– Jeśli zadbamy o odpowiedni poziom witaminy D w naszych organizmach, zmniejszamy znacząco ryzyko, że zimą będą dokuczać nam spadki nastrojów i stany depresyjne. Będziemy też zdecydowanie rzadziej się przeziębiać – wyjaśnia nasza ekspertka. – Suplementacja redukuje również ryzyko chorób autoagresywnych, takich jak np. Hashimoto i cukrzyca typu II, a także chorób układu sercowo-naczyniowego. 

Suplementować witaminę D powinien w zasadzie każdy, bo jej niedobory ma aż 81 proc. Polaków (za: „Endokrynologia Polska” 2015, t. 66). Dzienne zapotrzebowanie osób dorosłych to 800‒2000 j.m. (dzieci potrzebują 600‒1000, osoby otyłe do 4 tys. j.m.). Jeśli regularnie uprawiasz sport, twój organizm może być jeszcze bardziej „głodny” słonecznej witaminy – według badań opublikowanych w Journal of the International Society of Sports Nutrition (2015) duża część osób aktywnych fizycznie powinna suplementować witaminę D przez cały rok –  bo ma ona pozytywny wpływ na tkankę mięśniową, poprawia siłę i przyspiesza czas regeneracji, stymulując wzrost włókien mięśniowych. 

– Według najnowszych zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia mieszkańcy naszej szerokości geograficznej powinni suplementować witaminę D przez cały rok, dawka dla osoby dorosłej to 2000 j.m. dziennie – mówi Paulina Jamrozik. – Taką ilość witaminy D powinny przyjmować zwłaszcza osoby mające małą ekspozycję na słońce i seniorzy po 65. roku życia, u których z wiekiem obniża się zdolność do jej syntezy skórnej.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

Tężyczka - tajemnicza choroba

Bezsenność, zaburzenia koncentracji i pamięci, stany lękowe, niepokój i drażliwość. Do tego dochodzą...
Bezsenność, zaburzenia koncentracji i pamięci, stany lękowe, niepokój i drażliwość. Do tego dochodzą drżenia i skurcze mięśni. Znasz to? Jeśli kolejni lekarze patrzą na ciebie badawczo, a znajomi sugerują kontakt z psychologiem, najpierw sprawdź, czy to nie… tężyczka. Jak poradzić sobie z tą tajemniczą chorobą?

Uzupełnij braki – 8 najczęstszych niedoborów w diecie

Zbilansowana dieta jest jak dziecięca układanka – jeśli tylko zgubimy jeden...
Zbilansowana dieta jest jak dziecięca układanka – jeśli tylko zgubimy jeden element (o co nietrudno), obrazek zacznie straszyć dziurą, a organizm przestanie prawidłowo działać. Ale wystarczą porządki, żeby odnaleźć brakującą składową. Zabaw się z nami w dietetyczne puzzle i zobacz, których elementów brakuje w twojej układance!

Menu dla kości i stawów

Wapń i witamina D to duet, który jest najważniejszy dla kości. Kwasy omega-3, białko i witamina C to...
Wapń i witamina D to duet, który jest najważniejszy dla kości. Kwasy omega-3, białko i witamina C to trio ważne dla stawów. Oto produkty, z których skomponujecie idealne zestawy na kości i stawy!

Witaminy – kiedy, które i dla kogo?

W ciąży, w okresie przeziębień, na diecie – czy wiesz, jakie witaminy są ci wtedy najbardziej potrzebne?...
W ciąży, w okresie przeziębień, na diecie – czy wiesz, jakie witaminy są ci wtedy najbardziej potrzebne? Nie warto bagatelizować sprawy, gdy organizm, dla zdrowia i lepszego samopoczucia, potrzebuje mocniejszej dawki konkretnej witaminy. Zatem ‒ kiedy, które i dla kogo?