Przejdź do treści

Zaskakujące choroby, które mogą ci się przytrafić na urlopie

Gołębie na tle Wieży Eiffla
Zaskakujące choroby, które mogą ci się przytrafić na urlopie/ fot. Fabrizio Verrecchia/Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim

Przyczyny mają nietypowe, objawy przedziwne, możliwości leczenia ograniczone, a ich punktem wspólnym jest to, że mogą spotkać nas tylko wtedy, gdy ruszymy się z domu w podróż. Oto naprawdę nietypowe choroby, które mogą nas dotknąć w czasie wakacyjnych wojaży.

Toskania jest piękna, a wśród toskańskich miast szczególnie piękna jest Florencja. Jednym z najpiękniejszych spośród dziesiątków pięknych florenckich zabytków jest bazylika św. Krzyża, z freskami Giotta, płaskorzeźbami Donatella i nagrobkami Michała Anioła. Czy takie nagromadzenie dzieł sztuki może wywołać w zwiedzającym objawy chorobowe? Przekonał się o tym młody, nieznany wówczas jeszcze francuski pisarz Henri-Marie Beyle, który w 1817 r. odwiedził florencką bazylikę. Za 13 lat świat pozna go jako Stendhala, autora powieści „Czerwone i czarne”, która przyniesie mu międzynarodową sławę, na razie jest jednak skromnym francuskim urzędnikiem w Mediolanie, który w wolnym czasie zwiedza Włochy. W swoim dzienniku odnotowuje, że po obejrzeniu kościoła Santa Croce dostaje dreszczy, gorączki i osłabienia, które przykuwa go na kilka dni do łóżka i uniemożliwia dalsze zwiedzanie.

Syndrom Stendhala

Nie tylko Stendhal tak zareagował na toskańskie zabytki. Graziella Magherini – psychiatra pracująca w latach 80. XX wieku we florenckim szpitalu Santa Maria Nuova – w ciągu ośmiu lat odnotowała 107 przypadków turystów, którzy zgłosili się do jej szpitala z gorączką, dezorientacją, przyspieszonym tętnem, silnymi zawrotami głowy, czasem halucynacjami, nie ulegając żadnemu wypadkowi i nie mając przy tym zdiagnozowanej żadnej innej poważnej choroby. Żadnej – poza tymczasową florencką gorączkową ekstazą, którą Magherini nazwała syndromem Stendhala (choć w literaturze funkcjonuje też określenie hiperkulturemia oraz syndrom florencki). Oczywiście większość odwiedzających Florencję reaguje „normalnie” na oglądanie jej cudowności, więcej – po jakimś czasie czuje nawet już znudzenie nimi i oddaje się bardziej przyziemnym zajęciom, takim jak picie espresso, jedzenie pizzy i kupowanie pamiątek. Trudno natomiast jednoznacznie powiedzieć, co decyduje o tym, że niektórzy doświadczają tej przykrej gorączkowej przypadłości. Na liście możliwych tropów są: wyjątkowa wrażliwość na piękno, nagromadzenie wielu przeżyć w krótkim czasie lub znaczne oszołomienie długą podróżą. W każdym razie przypadłość – mimo że uciążliwa i dezorganizująca pobyt we Florencji – jest przemijająca.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Odporność
Naturell Czosnek Max Bezzapachowy, 90 kapsułek
17,39 zł
BESTSELLER
Odporność, Good Aging
Naturell Selen Organiczny 200 µg, 365 tabletek
73,00 zł
NOWOŚĆ
Odporność, Trawienie, PNOS
Nasiona trybuły ogrodowej do samodzielnego wysiania, 1 g
2,00 zł
Odporność
Naturell Immuno Hot, 10 saszetek
16,48 zł
NOWOŚĆ
Odporność, ElPol
Przecier z owoców bzu czarnego ElPol, 300 ml
19,50 zł

Syndrom Dawida

Rzeźba Dawid Michała Anioła uosabia ideał piękna męskiego ciała. Co roku miliony turystów przyjeżdżają do florenckiej Galleria dell’Accademia nie tylko po to, by zobaczyć cykl czterech nieukończonych rzeźb Jeńcy Michała Anioła czy Madonnę del Mare Botticellego, ale także tę rzeźbę. Turyści na widok Dawida potrafią mdleć jak nastolatki na widok swoich idoli. Przywołana wcześniej Graziella Magherini, profesor psychiatrii z florenckiego szpitala, badając fizjologiczne i psychiczne reakcje osób oglądających posąg Michała Anioła, stwierdziła, że turyści dostają palpitacji serca, duszności, tracą przytomność. Reakcjom tym towarzyszy często odurzenie porównywalne z upojeniem alkoholowym czy narkotycznymi halucynacjami.

Syndrom Rubensa

We włoskich muzeach możemy doznać ekstazy, w znaczeniu całkiem dosłownym. Okazuje się, że są rzeźby i obrazy, przy których oglądaniu możemy poczuć nagłą potrzebę erotycznych kontaktów. Najbardziej podniecająco działają klasyczne greckie rzeźby, przy czym za najbardziej stymulujące seksualnie dzieło uznawany jest posąg „Umierający Gal” znajdujący się w Muzeum Kapitolińskim w Rzymie, a przedstawiający umierającego nagiego wojownika. Erotycznie działają płótna Caravaggia oraz Botticellego. Obraz tego ostatniego „Wiosna” („Primavera”) został nawet przedmiotem eksperymentu psychologicznego. Okazało się, że wywoływał w badanych większe podniecenie niż kobiety z rozkładówek „Playboya”. Muzeum – jako miejsce – zostało nawet poddane analizie psychologów i seksuologów, którzy doszli do wniosku, że nie dyskoteka, pub czy kawiarnia, ale właśnie miejsce zbioru dzieł sztuki, z jego topografią: ogromną powierzchnią, niezliczonymi korytarzami, salami i salkami, jest najlepszym miejscem na zawieranie przygodnych znajomości. Dodatkowo uzasadniają to tym, że wśród dzieł przedstawiających piękne, nagie ciała duch erotyzmu wręcz się unosi. Ponoć aż 20 proc. z przebadanych 2 tys. gości rozpoczęło miłosną przygodę w muzeum! Dla zainteresowanych tematem w pracy zamieszczono nawet ranking placówek pod względem ich erotycznej przydatności. Jeśli więc komuś marzy się nawiązany wśród obrazów romans, powinien często bywać w genueńskim Pałacu Doria lub Pinakotece Brera w Mediolanie.

Syndrom paryski

Dalekie od ekstazy są uczucia towarzyszące tzw. syndromowi paryskiemu. Ponieważ ta przypadłość dotyka głównie Japończyków, nie dziwi, że jednym z najlepszych znawców tego problemu jest japoński psychiatra, pracujący w Paryżu w szpitalu św. Anny dr Hiroaki Ota. Zespół paryski zaczyna się od łagodnego niepokoju, ale szybko przechodzi w stany lękowe, manię prześladowczą, a w krańcowych przypadkach skutkuje nawet myślami samobójczymi. Daje on więc objawy podobne do załamania nerwowego, ale są one na tyle silne, że jedna czwarta zgłaszających objawy przed powrotem do domu musi być hospitalizowana. Główną przyczyną tych dolegliwości – jak twierdzi dr Ota – jest wyidealizowanie obrazu francuskiej stolicy, a potem porównanie wyobrażeń o Paryżu z paryską rzeczywistością. Być może nie jest to do końca zrozumiałe dla Europejczyków, ale dla mieszkańców Japonii Francja, Paryż są symbolem wyrafinowania, elegancji, kultury, savoir-vivre’u. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni nie mogą więc zrozumieć, dlaczego wysublimowane w ich wyobrażeniach miasto ma całkiem obszerne fragmenty, które są brudne, śmierdzące, zatłoczone, hałaśliwe, kosmopolityczne. Nie mniejszym szokiem dla narodu przywiązującego niesłychaną wagę do etykiety okazuje się – nie ukrywajmy – pewnego rodzaju obcesowość w zachowaniu Francuzów, z którą spotykają się na ulicach, w sklepach, restauracjach.

Syndrom jerozolimski

Szczęśliwie nie ma medycznych doniesień o Polakach załamanych po podróży do Paryża. Jednak zaburzenia psychiczne, które mogą dotknąć turystów odwiedzających Jerozolimę, są wręcz namacalne. Dotykają ludzi (częściej mężczyzn, a najczęściej młodych) bez względu na kraj, z którego przybyli do Ziemi Świętej, a ich pośrednią przyczyną jest wpływ atmosfery miasta, jego historii i znaczenia dla religii. Objawy? Religijna ekstaza, np. wielogodzinne modlitwy w Bazylice Grobu Świętego, przekonanie o wcieleniu się w którąś z biblijnych postaci (łącznie z przybraniem stroju „z epoki”), wizje, omamy, które czasem mogą doprowadzić do zachowań agresywnych. Dr Yair Bar-El, psychiatra z jerozolimskiego szpitala Kfar Shaul, który – jako najbliższy obserwator jerozolimskich turystów – zdiagnozował ten zespół, podzielił swoich pacjentów na trzy grupy. Pierwsza to osoby psychicznie chore, które wybrały się do Jerozolimy właśnie ze względu na swoje wcześniejsze urojenia i, przybywając do Ziemi Świętej, niejako je potwierdzają. Druga to członkowie sekt, często też z zaburzeniami psychicznymi. Trzecia grupa to całkowicie zdrowi dotąd ludzie, u których po przyjeździe do Izraela zaczynają narastać objawy syndromu jerozolimskiego: najpierw niepokoju, drażliwości, nerwowości, potem nagłej potrzeby odwiedzenia świętych miejsc, następnie oczyszczenia ciała, np. poprzez wielokrotnie obmywanie się wodą i założenie szat z epoki (często przy wykorzystaniu hotelowych prześcieradeł). W miejscach związanych z życiem Jezusa zaczynają wygłaszać monologi-kazania, głoszą potrzebę czystości i wyzbycia się dóbr doczesnych.

Drodzy turyści, na szczęście wymienione schorzenia najczęściej są krótkotrwałe, po powrocie z wakacyjnych wojaży mijają. A czy jest jakiś sposób, by uniknąć opisanych dolegliwości? Panaceum nie ma, ale pewną sugestią może być dawkowanie sobie przeżyć duchowych i niespieszne chłonięcie atmosfery odwiedzanych miejsc, a w pewnym momencie odpuszczenie sobie oglądania zabytków i dzieł sztuki, i poświęcenie czasu na powolne picie kawy przy tętniącej życiem ulicy.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Inowrocław – gdyby nie tamtejsza solanka, nie byłoby jednego z polskich królów, a kuracjusze musieliby jeździć do Karlovych Varów

Busko-Zdrój na Ponidziu – tam słońce świeci 300 dni w roku, a kuracjusze kąpią się w piwie i śpiewają piosenki o Bukowinie

dziewczyna samolot

Panicznie boisz się latać? Ten tekst pomoże ci przezwyciężyć wszelkie lęki związane z podróżowaniem samolotem

kobieta na wakacjach

5 chorób, które możesz przywieźć z wakacji

Samochód

Podczas jazdy autem kładziesz nogi na desce rozdzielczej? W trakcie wypadku zrobi się z nich „kołowrotek i połamią się w czterech miejscach”, ostrzega ratownik medyczny

5 razy TAK dla wakacyjnego seksu

6 grzechów, które w lecie rujnują zdrowie. Sprawdź, czy ich nie popełniasz!

Jak Zakopane stało się polskim Davos i centrum leczenia gruźlicy, oferując kuracje żentycą, olejami i powietrzem

Jak przyspieszyć lub opóźnić okres? Jest kilka sprawdzonych sposobów /fot. iStock

Jak przyspieszyć lub opóźnić okres? Jest kilka sprawdzonych sposobów

Jak dzięki „Naftusi” Truskawiec był równie znany jak Baden Baden, a pobyt tam dodawał prestiżu /fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jak dzięki „Naftusi” Truskawiec był równie znany jak Baden Baden, a pobyt tam dodawał prestiżu

Przeziębienie na wakacjach. 6 sposobów, by się z nim rozprawić

Kobieta ćwiczy jogę

Wakacje z jogą – 6 powodów, dla których warto je wybrać

ile powinien trwać urlop

Ile powinien trwać urlop? Sprawdź, co poleca psycholog

Jak „ojciec Sopotu” walczył z przesądem, że kąpiele w morzu zagrażają życiu, i stworzył pierwsze uzdrowisko nad Bałtykiem

Kobieta płynie kajakiem

Co spakować na urlop, by zadbać o higienę intymną? Te rzeczy to totalny „must have” każdej kobiety

Plaża, góry, las – jaki kierunek będzie najlepszy dla ciebie?

Chia fresca - lemoniada z nasionami chia

Chia fresca – lemoniada z nasionami chia. Na upały idealna!

Dieta na urlopie. Jak uniknąć niezdrowych pułapek?

Istockphoto

7 problemów zdrowotnych, które częściej atakują latem

Leki w samolocie – czy w bagażu podręcznym można mieć leki?

10 rzeczy, których nie warto robić w wakacje

Pierwsza pomoc w przypadku poparzenia przez meduzę. Sprawdź, jak się zachować krok po kroku

Pierwsza pomoc w przypadku poparzenia przez meduzę. Sprawdź krok po kroku, jak się zachować

Jak zepsuć sobie urlop?

Ignoruj zagrożenia, pamiętaj o lansie, nadużywaj słońca…Sposobów na zepsuty urlop jest znacznie więcej!

Pierwsza pomoc

Wakacyjna apteczka – co oprócz leków i opatrunków powinno się w niej znaleźć?

×