Przejdź do treści

„Cały świat stanął w ogniu, a brakuje wody. Nie wystarczy jej na wszystkie pożary” – Michał Błoch o pediatrii paliatywnej w czasach zarazy

Michał Błoch - DrHospice
Michał Błoch - DrHospice / Łukasz Gawroński - Formuła Dobra
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Nagietek lekarski - właściwości i zastosowanie w medycynie
Nagietek lekarski – właściwości i zastosowanie w medycynie
Ból sutków - kiedy występuje i jakie są jego przyczyny?
Ból sutków – kiedy występuje i jakie są jego przyczyny?
Maseczka - kobieta szyje na maszynie
„Maseczki. Proszę się częstować”. Akcja mieszkanki Otwocka podbiła internet
Kobiety w maseczkach - kronawirus
Powstanie aplikacja, która pomoże kontrolować rozprzestrzenianie się koronawirusa. Pracuje nad nią Ministerstwo Cyfryzacji
młoda kobieta
„Seks nie powinien boleć! Chyba, że tego chcesz” – mówi Katarzyna Koczułap

– Obawiam się scenariusza, w którym z powodu braku sprzętu ochronnego będę musiał odmówić pomocy pacjentowi – mówi Michał Błoch, znany w sieci jako „DrHospice”. Lekarz w trakcie specjalizacji z pediatrii, pracujący w domowym Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska „Formuła dobra” oraz dwóch zakładach opiekuńczo-leczniczych dla dzieci, opowiada o pediatrycznej opiece hospicyjnej w dobie koronawirusa.

Anna Jastrzębska: Jak to jest: być na końcu kolejki?

Michał Błoch: Nasza pozycja w tej kolejce się nie zmieniła. Bo medycyna paliatywna dzieci zawsze jest na końcu kolejki. Różnica jest taka, że w dobie koronawirusa będzie trudniej, ponieważ cała optyka skierowana jest na przestrzenie, w których możemy ratować i przywracać do zdrowia ludzi, którzy rokują. Na to pójdą teraz siły i środki finansowe. My się opiekujemy dzieciakami, które są niepełnosprawne i nie mają szans na to, żeby sprawność odzyskać. To są dzieciaki nieuleczalnie chore, które nie rokują, że wrócą w pełni zdrowe do społeczeństwa. W związku z tym wciąż jesteśmy na końcu kolejki, tylko teraz ta kolejka jest dłuższa.

W jednym ze swoich wpisów na Instagramie pisze pan: „Pediatryczna medycyna paliatywna to 1 proc. pacjentów paliatywnych i 0,2 proc. pacjentów pediatrycznych w Polsce. Nisza niszy nisz”.

Z naszej pomocy korzysta 1 na 20 tys. Polaków. W „normalnych czasach”, gdy nie ma pandemii koronawirusa, pediatryczna opieka paliatywna z zakamarków medycyny wychodzi tylko dlatego, że jest to temat wrażliwy społeczne. Ale w związku z tym, że jesteśmy uznawani za temat społecznie wrażliwy, w ramach hospicjum mamy niedoszacowane świadczenia zdrowotne. Płatnik zakłada, że my sobie, brzydko mówiąc, resztę dożebrzemy. Na szczęście są ludzie dobrego serca, którzy dają nam zastrzyk finansowy, pozwalający nam funkcjonować – to przez lata działało. Jeżeli jednak biznes ulegnie zapaści – a patrząc w dłuższej perspektywie, jakaś recesja w związku z koronawirusem na pewno się szykuje – to ten zastrzyk finansowy dla nas będzie stosunkowo mniejszy. Bo CSR, działania społecznej odpowiedzialności biznesu opierają się na dobrej koniunkturze, na tym, że firmy mają pieniądze, które mogą rozdać potrzebującym. Jeżeli okaże się, że nie są w stanie zaspokajać swoich potrzeb, to nie będą wspierać naszej działalności.

Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie, by nie narastał w nich strach? Wyjaśnia psycholożka

Jak sytuacja wygląda na ten moment?

Właśnie wracam do pracy po dwutygodniowym urlopie. Jestem po rozmowie z członkinią zarządu hospicjum – chciałem się dowiedzieć, jakie mamy zabezpieczenie. Wygląda na to, że na razie jest ono wystarczające. Ale wszystko zależy od tego, jak będzie się zmieniać rzeczywistość w Polsce w najbliższym czasie. Jak długo damy radę zaspokoić nasze potrzeby tymi środkami? Nie wiemy.

A sytuacja zmienia się dynamicznie. Gdy wyjeżdżałem dwa tygodnie temu, koronawirus był dalekim problemem. Był obecny we Włoszech, w Europie, ale jeszcze nie dotarł do Polski. W szpitalu mieliśmy już co prawda szkolenia z zakładania tego całego sprzętu ochronnego, ale wówczas wydawało się to jakąś futurologią, odległą przyszłością. Dzisiaj, kiedy wracam po urlopie, optyka jest zupełnie inna. Przed moim pierwszym dyżurem hospicyjnym czeka mnie sprawdzenie zasobów, stanu masek, fartuchów, środków dezynfekujących, bo potencjalnie każdy kaszlący pacjent może być zakażony koronawirusem. Ja jako młody i zdrowy człowiek, mogę sobie z infekcją poradzić, ale nie chcę być wektorem zakażenia dla innych ludzi. Przecież my mamy pod swoją opieką pacjentów rozproszonych po całym Dolnym Śląsku. Czasem wykonuję pięć wizyt jednego dnia. Bolesławiec, Świdnica, Jawor, Wrocław… Proszę sobie wyobrazić, że w czasie tej pierwszej wizyty złapię koronawirusa i rozniosę go dalej.

 

Chciałbym wykonywać swój zawód tak, jak go do tej pory wykonywałem. Czyli w bezpieczeństwie własnym i z zachowaniem wszystkich standardów i procedur na światowym poziomie. A jeśli zabraknie środków dezynfekcyjnych lub maseczek ochronnych, to moja praca nie będzie możliwa.

Nie chcę sobie tego wyobrażać.

Bo to dość przerażająca wizja. Oczywiście mówi się, że w globalnym ujęciu dzieci prawie w ogóle nie chorują na koronawirusa. Ale niestety ci pacjenci, którzy umierają, to są pacjenci z niedoborami odporności, onkologiczni i z niewydolnością oddechową. U nas mamy m.in. dzieciaki z dziecięcym porażeniem mózgowym, a niewydolność oddechowa – z czego pewnie niewiele osób zdaje sobie sprawę – na pewnym etapie jest wpisana w tę chorobę. Infekcja koronawirusowa w takim momencie oznacza o wiele cięższy przebieg choroby, niż spodziewamy się w pediatrii globalnej.

Najgorsze jest to, że jesteśmy na takim etapie, że nie ma kogo oskarżać o złą wolę, niedopilnowanie. Cały świat stanął w ogniu, a brakuje wody. Wiadomo, że nie wystarczy jej na wszystkie pożary, więc jeden drugiemu ją podbiera. Zdaję sobie z tego sprawę. Ale kiedy w klinikach pediatrycznych słyszę, że mamy zabezpieczonych 30 kombinezonów i 30 maseczek…

…to brakuje panu słów?

Można tak powiedzieć. Bo chciałbym wykonywać swój zawód tak, jak go do tej pory wykonywałem. Czyli w bezpieczeństwie własnym i z zachowaniem wszystkich standardów i procedur na światowym poziomie. A jeśli zabraknie środków dezynfekcyjnych lub maseczek ochronnych, to moja praca nie będzie możliwa. Proszę sobie wyobrazić wymianę rurki tracheostomijnej u pacjenta bez zachowania pełnej antyseptyki – bez rękawic jałowych, bez maseczki, bez żelu antybakteryjnego. Ja nie mogę tego zrobić. Nie mogę brudnymi rękami pacjentowi wymienić rurki, którą ma w tchawicy!

Jestem przekonany, że trzeba będzie etycznie rozważyć: czy więcej zysku przyniesie to, że nieprzygotowany pojadę do tego pacjenta, czy to, że wizyty odmówię. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał podejmować takiej decyzji.

Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji. Jednak obawiam się scenariusza, kiedy z powodu braku sprzętu ochronnego będę musiał odmówić wizyty potrzebującemu pacjentowi. Bo jeśli pacjent kaszle, to przynajmniej na razie mogę założyć, że nie jest to infekcja koronawirusowa. Ale prawdopodobnie wkrótce będę musiał zakładać, że kaszlący pacjent na 90 proc. ma koronawirusa. Nie znalazłem się do tej pory w takim położeniu, więc nie wiem, co należy robić w takich sytuacjach. Jetem przekonany, że trzeba będzie etycznie rozważyć: czy więcej zysku przyniesie to, że nieprzygotowany pojadę do tego pacjenta, czy to, że wizyty odmówię. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał podejmować takiej decyzji.

Przygotowuje się pan na różne scenariusze?

Pediatryczna medycyna paliatywna jest tak wielką niszą, że nikt na świecie nie opracował jeszcze standardów postępowania hospicyjnego w dobie koronawirusa. W czasie urlopu przeszukałem cały internet na temat tego, jak inne kraje radzą sobie chociażby w opiece domowej, jakie są zalecenia dotyczące izolacji pacjentów itd. Jedyny dokument, który porusza te problemy, został stworzony przez amerykańską organizację The National Association for Home Care & Hospice – przy czym zalecenia z 6 marca dwa tygodnie później są już zupełnie nieaktualne.

Uśmiechnięta starsza kobieta leży w szpitalu

Do tej pory stosowaliśmy się do niepisanych zasad: jeśli ktoś był chory, to oczywiście nie przychodził do pracy – żeby chronić pacjentów. Jeśli ktoś wrócił z urlopu z zagranicy, również miał się od pacjentów izolować. Ale to są stare „przykazania”, dziś mamy już przecież mnóstwo zakażeń w samej Polsce. Z dnia na dzień sytuacja się zmienia i te przepisy przestają być aktualne z godziny na godzinę.

Będziecie improwizować?

To jest bardzo ciekawy temat, bo nie tylko nie mamy żadnych doświadczeń na tym polu, ale również nie mamy skąd ich czerpać. Pewnie na świecie ktoś już rozpracował albo rozpracowuje tę kwestię, ale jeszcze nie podzielił się swoją wiedzą, bo niby kiedy miałby to zrobić? Żaden lekarz, który zajmuje się tzw. bieżączką, nie ma obecnie czasu, żeby pisać artykuły do prestiżowych czasopism medycznych. A wtedy ta wiedza mogłaby pójść w świat.

Musimy więc pracować na własnych, koncepcyjnych założeniach. Myślę, że w najbliższych dniach będę opracowywać procedury dla zakładów opiekuńczo-leczniczych dla dzieci, na wypadek gdyby – nie daj Boże – wydarzyła się tam epidemia.

To właśnie osoby z zewnątrz o niepewnym statusie epidemicznym są obecnie największym zagrożeniem dla naszych pacjentów. Sam drżę o to, czy nie będę stanowił zagrożenia dla moich pacjentów – w końcu też jestem 'z zewnątrz'.

No właśnie, hospicja domowe to jedno pole pańskiej działalności. Zupełnie inna rzeczywistość to hospicja stacjonarne, w których przebywa wiele chorych dzieciaków.

Dokładnie. Paliatywna medycyna dziecięca dzieli się na trzy główne filary: podstawą jest opieka domowa, drugim filarem jest opieka stacjonarna. Ta druga jest najczęściej zapewniana pacjentom, którzy są w takim samym stanie, co w hospicjach domowych, ale np. nie mają warunków socjalnych czy rodzinnych, żeby tę opiekę w domu uzyskać. Tych pacjentów kierujemy albo do zakładów opiekuńczo-leczniczych, albo do hospicjów stacjonarnych dla dzieci. Ja pracuję w dwóch takich placówkach. W jednej jest 50, w drugiej 60 dzieciaków. Jeśli rozejdzie się tam epidemia – i nie mówię tylko o pacjentach, ale również o personelu – naprawdę trudno sobie wyobrazić konsekwencje. Mamy przecież doniesienia z zagranicy o tym, co działo się w zakładach opieki długoterminowej dla dorosłych, gdy „wpadł” tam koronawirus. W ciągu tygodnia dochodziło nawet do kilkunastu zgonów.

Myśli pan o jakichś konkretnych rozwiązaniach, żeby uniknąć takiego zagrożenia?

Oba zakłady opiekuńczo-lecznicze, w których pracuję, są prowadzone przez zgromadzenia zakonne. Idealną sytuacją w dobie koronawirusa byłoby zupełne odcięcie takiego zakładu od kontaktów ze światem zewnętrznym. Siostry zakonne zajęłyby się dziećmi, mielibyśmy pełną izolację, to byłaby idealna sytuacja. Ale nie ma takiej możliwości. Sióstr zakonnych jest za mało, żeby nie zatrudniać ludzi z zewnątrz. A to właśnie osoby z zewnątrz o niepewnym statusie epidemicznym są obecnie największym zagrożeniem dla naszych pacjentów. Sam drżę o to, czy nie będę stanowił zagrożenia dla moich pacjentów – w końcu też jestem „z zewnątrz”. Mimo wszystko mam nadzieję, że bez względu na zawirowania nasi pacjenci nie pozostaną bez opieki!

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta rozmawia przez telefon - teleporada

Powstał poradnik dla pacjentów, którzy korzystają z telemedycyny. Sprawdź, o czym warto pamiętać

kobieta z rozwianymi właosami

Jak się powstrzymać przed dotykaniem twarzy? Eksperci podpowiadają skuteczne sposoby

Ratownicy medyczni - koronawirus

GIS: 461 osób personelu medycznego jest zakażonych koronawirusem. „To problem systemowy” – komentuje dr Paweł Grzesiowski

Maseczka ochronna - koronawirus

Nosisz maseczkę ochronną? Lek. Małgorzata Ponikowska wyjaśnia, o czy trzeba pamiętać, żeby była skuteczna

Farmaceutka w aptece - koronawirus

Ministerstwo Zdrowia wprowadziło reglamentację leków Arechin i Plaquenil. Mają trafić przede wszystkich do szpitali z chorymi na COVID-19

Okładki magazynu Grazia UK z pielęgniarkami

Brytyjski magazyn „Grazia” zastąpił gwiazdy na okładce bohaterkami, które walczą z pandemią koronawirusa

Lek. Dorota Kotowska / http://kotowskamedycyna.pl/

„U coraz większej liczby pacjentów, zwłaszcza młodych, pierwszym objawem koronawirusa są zaburzenia węchu i smaku”. Czym jest anosmia?

śpiący noworodek

Kobieta z koronawirusem urodziła zdrową dziewczynkę! Wszystko, co musisz wiedzieć o „porodach covidowskich”

Dr Stefan W. Czarniecki

Dr Stefan Czarniecki: Zastanawialiście się, kto stoi na straży porządku w każdym szpitalu? Cisi bohaterowie walki z epidemią

Anna Mucha

Anna Mucha: dziękujemy bohaterom, którzy narażają swoje zdrowie i życie, żeby to wszystko jeszcze mogło jakoś funkcjonować

niebieskie tabletki

Leki „off-label”. Dlaczego są niezastąpione w walce z koronawirusem?

dziewczynka

Dzieci też siedzą w domu. Czy w związku z pandemią koronawirusa powinny dostawać zwiększoną dawkę witaminy D?

Wirus

Lekarz Dawid Ciemięga o koronawirusie: Wirusy nie są żywe, więc dlaczego coś, co jest martwe, sparaliżowało cały świat?

Człowiek w masce siedzi na kanapie, na stole ma rolki papieru toaletowego

Koronawirus. WHO obala najpopularniejsze mity, które krążą wokół SARS-CoV-2

Choroby serca a koronawirus / freepik

„Miejmy świadomość, że koronawirus uszkadza serce” – mówi prof. Adam Witkowski, kardiolog. Kto jest najbardziej narażony?

kobieta w masce ochronnej

Koronawirus – ostatnie starcie? Francuski lekarz twierdzi, że ma skuteczny lek na COVID-19

Przechodnie - koronawirus

Koronawirus w Polsce. Rząd nakłada na nas nowe ograniczenia: 2 metry dystansu, zamknięte salony kosmetyczne i fryzjerskie oraz hotele

AZS a koronawirus / freepik

Koronawirus jest szczególnie groźny dla pacjentów z AZS ze współistniejącą astmą. Tu wiek pacjenta nie ma żadnego znaczenia

Zakupy - koronawirus

Koronawirus w Polsce. Ministerstwo Zdrowia radzi, jak bezpiecznie robić zakupy

Porodówka

„Położne dla Ciebie” – w czasie pandemii specjalistki chcą otoczyć szczególną opieką przyszłe i świeżo upieczone mamy

lekarka w masce ochronnej

Personel medyczny powinien mieć pierwszeństwo. Internauci propagują ideę #MedykBezKolejki

Kobieta w masce ochronnej

Co czwarta osoba zakażona koronawirusem w Polsce ma mniej niż 30 lat – podał GIS

Kierowca karetki w pandemii koronawirusa

Covidetki. Lekarz ze Śląska ma świetny pomysł na walkę z koronawirusem

Tomek Rożek / archiwum prywatne

„To jest model matematyczny, nie informacja z przyszłości”. Tomasz Rożek o możliwościach przewidzenia, kiedy skończy się epidemia koronawirusa

Najpopularniejsze

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

cynk w migdałach

Cynk – gdzie go szukać? Poznaj 5 naturalnych źródeł cynku

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

kobieta wycierająca nos

Grypa hiszpanka – przyczyny i objawy. Historia największej pandemii na świecie

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

Kobieta trzymająca się za plecy na dole z powodu bólu pleców

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

Ropiejące oczy kobiety

Ropiejące oczy u dzieci i dorosłych – przyczyny i metody leczenia

sen

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

kobieta trzymająca się obiema rękami z okolice mostka

Co oznacza ból w mostku? Charakter i różne przyczyny dolegliwości